Reklama

To nim inspirował się Leonardo DiCaprio. Ikona polskiego kina PRL

Leonardo DiCaprio rzadko mówi o aktorskich inspiracjach wprost, a jeszcze rzadziej sięga po kino spoza głównego nurtu Hollywood. Tym większe poruszenie wywołało jego wyznanie, w którym wskazał na polskie kino z czasów PRL i jedną, bardzo konkretną rolę, która wpłynęła na jego sposób myślenia o bohaterze filmowym.

Leonardo DiCaprio ujawnił inspirację z polskiego kina PRL

Podczas rozmowy przeprowadzonej dla portalu Letterboxd, w której udział wzięli Leonardo DiCaprio i Martin Scorsese, temat zszedł na filmowe inspiracje towarzyszące ich wieloletniej współpracy. Panowie mają na koncie sześć wspólnych projektów i nie kryją, że często wracają do klasyki światowego kina, szukając punktów odniesienia dla współczesnych historii.

W pewnym momencie Scorsese przywołał twórczość Andrzej Wajda i jego kultowy film "Popiół i diament". To właśnie ten tytuł miał stać się dla DiCaprio ważnym drogowskazem przy pracy nad jedną z jego najbardziej cenionych ról.

Reklama

Martin Scorsese wskazał "Popiół i diament" jako punkt odniesienia

Scorsese nie krył, że film Wajdy wywarł na nim ogromne wrażenie już wiele lat temu. Zwrócił szczególną uwagę na kreację głównego bohatera i moralne napięcie, które przenika całą opowieść. Reżyser podkreślał, że historia osadzona w realiach powojennej Polski ma uniwersalny wymiar, bo opowiada o człowieku zagubionym w świecie pozbawionym jasnych zasad.

Według Scorsese to właśnie ten niepokój i wewnętrzne rozdarcie bohatera sprawiły, że "Popiół i diament" stał się dla niego ważnym filmowym odniesieniem, także przy pracy nad amerykańskimi produkcjami. Reżyser zasugerował DiCaprio, by obejrzał film i dokładnie przyjrzał się grze aktorskiej, która jego zdaniem należała do najwybitniejszych w historii europejskiego kina.

Zbigniew Cybulski jako aktorski wzór dla DiCaprio

Centralną postacią tej historii jest Zbigniew Cybulski, odtwórca głównej roli w "Popiele i diamencie". Scorsese nazwał go jednym z najwybitniejszych polskich aktorów i nie ukrywał, że jego talent mógłby zapewnić mu międzynarodową karierę, gdyby nie przedwczesna śmierć. Porównał Cybulskiego do Marcella Mastroianniego i określił mianem "europejskiego Jamesa Deana".

Leonardo DiCaprio przyznał, że wskazówka reżysera nie była przypadkowa. Oglądając film Wajdy, skupił się na sposobie budowania postaci, jej niepewności, moralnych dylematach i emocjonalnym napięciu, które nie opuszcza bohatera ani na chwilę. To doświadczenie okazało się dla niego szczególnie cenne podczas pracy nad jedną z kluczowych ról w karierze.

DiCaprio wyznał, że "Popiół i diament" stał się dla niego ważnym odniesieniem przy tworzeniu postaci Billy’ego Costigana w filmie "Infiltracja". Aktor zwrócił uwagę na podobieństwo sytuacji obu bohaterów, ludzi uwikłanych w przemoc, której nie planowali, próbujących zrozumieć sens własnych działań w świecie pozbawionym jednoznacznych wartości.

Według DiCaprio to właśnie moralna zagadka i ciągłe napięcie obecne w filmie Wajdy pomogły mu odnaleźć odpowiedni ton dla postaci Costigana. Nie chodziło o kopiowanie gestów czy stylu gry, ale o sposób myślenia o bohaterze, który jest jednocześnie ofiarą okoliczności i uczestnikiem brutalnej rzeczywistości.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Leonardo DiCaprio | Andrzej Wajda | Hollywood
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL