Reklama

Reklama

Timothée Chalamet: Pierwszy mężczyzna na okładce magazynu "Vogue"

Timothée Chalamet został pierwszym mężczyzną, który pojawił samodzielnie się na okładce magazynu "Vogue".

Timothée Chalamet został pierwszym mężczyzną, który pojawił samodzielnie się na okładce magazynu "Vogue".
Timothée Chalamet /Getty Images

"Od zawsze podobała mi się idea, że możesz wyrazić siebie właściwy sposób poprzez ubranie" - powiedział Chalamet w wywiadzie dla "Vogue'a". 

Zdjęcia, które trafiły do magazynu, inspirowane były najnowszą produkcją z udziałem aktora - filmem "Bones and All" Luki Guadagnina - i akcentują androgyniczną naturę jego ekranowego bohatera. 

Chalamet wcielił się w "Bones and All" w postać włóczęgi-kanibala. 

Reklama

Timothée Chalamet: Ikona stylu?

Kilka dni temu Timothée Chalamet pojawił się na festiwalu w Wenecji na premierze filmu "Bones and All" z odkrytymi plecami w kreacji francuskiego projektanta Haidera Ackermanna, szybko stając się sensacją mediów społecznościowych. O wiele więcej miejsca poświęcono właśnie strojowi aktora niż recenzjom filmu Luki Guadagnina.

Chalamet przyznał w rozmowie magazynem "Vogue", że ma wielkie szczęście, iż może nosić ubrania najwybitniejszych projektantów, jak Haider Ackermann, Tom Ford czy Virgil Abloh. "Moda zawsze była dla mnie rodzajem zabawy" - dodał.

Timothée Chalamet: Szczerość na pierwszym miejscu

W wywiadzie dla brytyjskiego "Vogue'a Chalamet opowiedział też o swojej karierze oraz o wchodzeniu w dorosłość. "We wczesnej młodości miałem złudne marzenie, aby, będąc nastolatkiem, zrobić karierę aktorską. Kiedy sukces pojawił się na mojej drodze, czułem bardzo wyraźnie, że nie chcę, aby inny ludzie, a w szczególności ja sam, zaczęli go spieniężać" - tłumaczy Chalamet, który w ten sposób tłumaczy, dlaczego jest wybredny w wyborze kolejnych ról i nie kieruje się jedynie zyskiem.

Aktor przyznał też, że pandemia uświadomiła mu, iż jest nieprzygotowany do pełnego wejścia w dorosłość. "Powinienem wydorośleć szybciej niż to zrobiłem. Odkryłem, że naprawdę muszę być szczery z samym sobą w życiowych sytuacjach, w których odbijałem się od ściany. Rzucałem się na wszystko całym sobą, co jakimś cudem doprowadziło mnie do miejsca, w którym teraz jestem" - powiedział Chalamet.

Zobacz też:

Netflix. "Willa miłości": Polacy oszaleli na punkcie tego filmu!

"Purpurowe serca": Polacy pokochali nowy hit Netflixa

Netflix: Przegląd filmów na 2022 rok. Nowy film co tydzień

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Timothee Chalamet

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL