Reklama

Reklama

"Thor: Miłość i gniew": Taika Waititi wyśmiał napisy w zwiastunie filmu

Nabiera pędu machina marketingowa wyczekiwanego filmu "Thor: Miłość i grom", który do polskich kin trafi już 8 lipca. Sieć zalały właśnie kolejne zwiastuny tego filmu wyreżyserowanego przez Taikę Waititiego. Uwagę samego reżysera zwróciły napisy do tych zwiastunów, w których kryje się wiele błędów. "Seans tego filmu będzie dziką przejażdżką dla osób niedosłyszących" - komentuje Waititi.

Nabiera pędu machina marketingowa wyczekiwanego filmu "Thor: Miłość i grom", który do polskich kin trafi już 8 lipca. Sieć zalały właśnie kolejne zwiastuny tego filmu wyreżyserowanego przez Taikę Waititiego. Uwagę samego reżysera zwróciły napisy do tych zwiastunów, w których kryje się wiele błędów. "Seans tego filmu będzie dziką przejażdżką dla osób niedosłyszących" - komentuje Waititi.
Taika Waititi /Arturo Holmes/FilmMagic /Getty Images

Wypowiedź Taikiego Waititego należy oczywiście traktować jako żart. Popularny reżyser skomentował napisy na portalu społecznościowym Twitter, które generowane są automatycznie przez sztuczną inteligencję na podstawie systemu rozpoznawania głosu. Stąd nie może dziwić, że znalazły się tam kuriozalne błędy, które przytacza reżyser. Jego zdaniem ludzkość jest bezpieczna, gdyż maszyny nie posiadły jeszcze odpowiednich umiejętności do przejęcia władzy nad światem jak w filmach z cyklu "Terminator".

Reklama

"Jeśli roboty planują przejąć władzę nad światem, będą musiały nauczyć się różnych akcentów. Nieźle ci to poszło, technologio z Twittera" - śmieje się Waititi. Do wpisu dołączony jest screen ze zwiastuna z cytatem z filmu, który można przetłumaczyć jako: "Ojej, dobrze umarł". Przetłumaczona w ten sposób kwestia w rzeczywistości brzmi: "Wszyscy bogowie umrą".

Taika Waititi wyłapał kuriozalne błędy w napisach do filmu "Thor: Miłość i grom"

Serię zrzutów z ekranu opublikowanych przez reżysera kończy ten, na którym widać Tessę Thompson i Natalie Portman. Widoczny na ekranie podpis głosi: "Na pewno im pomożemy, a na końcu winogrona". Kwestia z filmu brzmi zaś następująco: "Powinniśmy im pomóc? W końcu tak. Winogronka?", a grana przez Thompson Walkiria częstuję graną przez Portman Mighty Thor winogronami. "Seans tego filmu będzie dziką przejażdżką dla osób niedosłyszących" komentuje ten zrzut z ekranu Waititi, a pod tweetem reżysera pojawiła się lawina memów o winogronach.

Akcja filmu "Thor: Miłość i grom" rozgrywać się będzie bezpośrednio po wydarzeniach z filmu "Avengers: Koniec gry". Szukający spokoju Thor musi zmierzyć się z nowym niebezpieczeństwem - zabójcom bogów Gorrem, którego gra Christian Bale. W walce pomoże mu m.in. dawna ukochana Jane Foster, która niespodziewanie zjawia się jako potężna Mighty Thor.

Zobacz też:

Ten film wywołał w Polsce skandal. Teraz okazuje się, że to nie koniec

Erotyczne sceny i śmiałe sesje? Tak zaczynała polska gwiazda

Niewiarygodne, do czego się posunął, by zdobyć sławę. Wstrząsające sceny

Był u szczytu sławy, gdy zniknął. Kariera zniszczona przez seks

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Taika Waititi | Thor: Miłość i grom

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL