Reklama

Reklama

Russell Crowe zabrał rodzinę do Koloseum

"Zabrałem dzieciaki, żeby zobaczyły moje dawne biuro" - taki wpis Russella Crowe'a na Twitterze pod rodzinnym zdjęciem przed Koloseum wywołał rozbawienie użytkowników tego serwisu i we włoskich mediach.

"Zabrałem dzieciaki, żeby zobaczyły moje dawne biuro" - taki wpis Russella Crowe'a na Twitterze pod rodzinnym zdjęciem przed Koloseum wywołał rozbawienie użytkowników tego serwisu i we włoskich mediach.
Russell Crowe /Dave J Hogan/Dave J Hogan /Getty Images

Russell Crowe z rodziną w Rzymie

Russell Crowe przyjechał do Rzymu, gdzie zagra słynnego egzorcystę diecezji rzymskiej Gabriele Amortha, zmarłego w 2016 roku.

Produkcja "Egzorcysta papieża" opowie o prawdziwej postaci księdza Gabriele Amortha, który pełnił przez lata funkcję głównego egzorcysty Watykanu i który w swoim życiu przeprowadził ponad 100 tysięcy egzorcyzmów. Amorth napisał również dwa pamiętniki: "Egzorcysta opowiada swoją historię" i "Egzorcysta: więcej historii", gdzie szczegółowo opisał swoje doświadczenia w walce z demonami.

Reklama

Film wyreżyseruje Julius Avery z Australii, autor horroru "Overlord", rozgrywającego się w realiach drugiej wojny światowej.

Przy okazji hollywoodzki gwiazdor zabrał swoją rodzinę na wycieczkę i zrobił sobie z nimi wspólne zdjęcie pod Koloseum.

"Zabrałem dzieciaki, żeby zobaczyły moje dawne biuro" - napisał w żartobliwy sposób Crowe, przywołując swoją rolę generała Maximusa Decimusa Meridiusa w filmie "Gladiator" z 2000 roku, za którą dostał Oscara.

"Gladiator": Wielkie epickie widowisko

Film Ridley Scotta otrzymał łącznie 12 nominacji do nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej i zdobył ich pięć.

"Gladiator" to był wielki powrót do epickich widowisk historycznych, takich jak "Kleopatra", "Spartakus" czy "Ben Hur". Ridley Scott przeniósł na ekran Imperium Rzymskie, na tle którego rozgrywa się opowieść o władzy, odwadze i zemście.

Bohaterem opowieści jest waleczny generał rzymski Maximus (Russell Crowe). Cesarz Marek Aureliusz chce uczynić go swoim następcą, co nie podoba się prawowitemu następcy Commudosowi (Joaquin Phoenix). Postanawia on pozbyć się rywala. Maximus cudem unika śmierci, zostaje wzięty w niewolę i wcielony do szkoły gladiatorów. Wkrótce pomści okrutne zabójstwo syna i żony.

Niewątpliwym walorem filmu jest ścieżka dźwiękowa filmu, autorstwa Hansa Zimmera i Lisy Gerrard, wokalistki grupy Dead Can Dance. "Gladiator" zarobił na całym świecie ponad 460 mln dolarów.

Po 22 latach Gladiator wrócił do Koloseum i zrobił sobie rodzinne selfie.

Zobacz też:

Ella Balinska: Córka polskiego hrabiego gwiazdą Netfliksa

Ewa Krzyżewska: Polska Sophia Loren romansowała z aktorami-gejami

Sylvester Stallone walczy o prawa do serii "Rocky". "Bolesny temat"

"Powodzenia, Leo Grande": Kino, które łamie seksualne tabu [recenzja]

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy