Reklama

Niekonwencjonalny miłosny trójkąt. Panowała między nimi niezwykła chemia

W filmie "Eternity. Wybieram Ciebie" reżyser David Freyne zaproponował oryginalną wizję życia pozagrobowego - zabawną i bezwstydnie romantyczną. Każdy nowoprzybyły ląduje, oszołomiony i zdezorientowany, w miejscu, które wygląda jak skrzyżowanie wielkiego dworca kolejowego, hali kongresowej i hotelu rodem z połowy XX wieku. Natychmiast otaczają go sprzedawcy oferujący różnorakie opcje na wieczność.

"Eternity. Wybieram Ciebie": Chemia między aktorami

"Uwielbiałem pracować nad budową tego fantastycznego świata, nad tworzeniem jego struktury" - tłumaczył reżyser. - "Ale nie traciłem z oczu faktu, że chodziło o celebrowanie miłości w jej wielu formach, o przyglądanie się, jakie jest nasze rozumienie uczuć".

Niekonwencjonalny miłosny trójkąt jest dziełem gwiazdorskiej obsady. W główne role wcielili się Elizabeth Olsen ("Martha Marcy May Marlene", Scarlet Witch z uniwersum Marvela), Miles Teller ("Whiplash", "Top Gun: Maverick") i Callum Turner ("Ósemka ze sternikiem", "Emma", "Władcy przestworzy"). Reżyser był więcej niż szczęśliwy z racji chemii, jaka zapanowała pomiędzy aktorami na planie.

Reklama

"Lubię, kiedy aktorzy robią coś, czego się nie spodziewamy. To, co tak mnie ekscytuje w Milesie i Elizabeth, to fakt, że widzieliśmy ich w mocnych dramatycznych rolach, ale publiczność nie zdawała sobie sprawy, jak bardzo potrafią być zabawni. Oboje są niezwykli, gdy przychodzi do łączenia komizmu z głębokimi emocjami" - zapewniał Freyne.

Dla Turnera możliwość gry, a czasem improwizowania z Tellerem i Olsen była wielką przyjemnością. "Miles jest tak pełen życia i tak chętny do próbowania nowych rzeczy, że pozwala ci poczuć, iż możesz grać z nim bez obawy, że coś pójdzie nie tak" - opowiadał. - "A Elizabeth jest jedną z tych aktorek, w których oczach widzisz wszystko".

O filmie "Eternity. Wybieram Ciebie"

Między niebem a ziemią dusze mają siedem dni, by podjąć decyzję o swym dalszym losie - i miłości. Joan (Elizabeth Olsen) staje przed wyborem najtrudniejszym z możliwych. O jej względy stara się nie tylko Larry (Miles Teller), u boku którego spędziła całe życie, lecz także jej pierwszy ukochany, utracony wcześnie Luke (Callum Turner). Co przeważy: płomienne, młodzieńcze, pełne namiętnej pasji uczucie czy nieprzerwane oddanie przez dekady bycia razem?

"Eternity. Wybieram Ciebie" w kinach od 28 listopada.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Eternity. Wybieram Ciebie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL