Bliscy o śmierci Chucka Norrisa
"Z ciężkim sercem nasza rodzina informuje o nagłej śmierci naszego ukochanego Chucka Norrisa, która nastąpiła wczoraj rano. Chcielibyśmy zachować tę informację w tajemnicy, ale prosimy, wiedzcie, że był otoczony rodziną i zaznał spokoju" - można przeczytać na oficjalnym koncie artysty w mediach społecznościowych.
Jak dodali bliscy zmarłego gwiazdora: "dla świata był mistrzem sztuk walki, aktorem i symbolem siły, dla nas był oddanym mężem, kochającym ojcem i dziadkiem, wspaniałym bratem i sercem naszej rodziny".
"Żył z wiarą, determinacją i niezachwianym oddaniem dla ludzi, których kochał. Dzięki swojej pracy, dyscyplinie i życzliwości zainspirował miliony ludzi na całym świecie i wywarł trwały wpływ na życie tak wielu osób" - zapewniono.
Chuck Norris: Kariera
Filmową karierę Chuck Norris rozpoczął udziałem w filmie "Droga smoka" (1972), gdzie zagrał przeciwnika Bruce'a Lee. Gwiazdor Hollywood Steve McQueen, którego Norris uczył sztuk walki, poradził mu, aby zapisał się na kurs aktorski przy wytwórni MGM.
Pierwszą główną rolą Chucka Norrisa była kreacja w filmie "Zabijaka, zabijaka" (1977), jednak prawdziwe ekranowe oblicze pokazał 2 lata później w sensacyjnym obrazie "Porządni faceci ubierają się na czarno", w którym wcielił się w postać wykładowcy uniwersyteckiego i byłego dowódcy jednostki specjalnej, który próbuje zapomnieć o traumie wojny w Wietnamie
W sensacyjnym filmie "Oko za oko" (1981) Norris zagrał policjanta walczącego z przestępczością narkotykową w San Francisco. Z kolei w następnym obrazie - "Mścicielu z Hongkongu" (1982) - wcielił się w postać ochroniarza w kasynie w Hongkongu, który postanawia pomścić właściciela lokalu zabitego przez mafię.
W swoich najlepszych obrazach Norris zagrał w latach 80. Były to zwykle niskobudżetowe produkcje, w których rozprawiał się bez zbędnych problemów z całą zgrają uzbrojonych po zęby bandytów. Jego najbardziej znane tytuły z tamtego okresu to: kultowy dziś "Samotny wilk McQuade" (1983) czy inspirowany sukcesem "Rambo" - "Zaginiony w akcji" (1984). Ten ostatni doczekał się dwóch kontynuacji, w obu Norris ponownie wcielił się w pułkownika Jamesa Braddocka.
W filmie "Oddział Delta" (1986) gwiazdora w próbie odbicia amerykańskiego samolotu z rąk libijskich terrorystów wspierał Lee Marvin, pamiętny dowódca z "Parszywej dwunastki". Cztery lata później powstał sequel tej produkcji, w którym Norris znów zagrał pułkownika Scotta McCoya.
W 1986 aktor zagrał też w "Słonecznym wojowniku", gdzie starał się odnaleźć zaginione miasto Azteków. Z kolei w obrazie "Superpies" (1995) Chuck Norris stworzył nietypowy policyjny duet z policyjnym psem.
W latach 90. Norris powrócił na ekrany w chwale za sprawą słynnej roli Cordella Walkera w serialu "Strażnik Teksasu". Przez prawie dziewięć lat powstały aż 203 odcinki telewizyjnej produkcji.
Gdy w 2005 roku zniknął z ekranów, internet zalała fala absurdalnych żartów-informacji o amerykańskim aktorze. Tak zwane Chuck Norris Facts zyskały olbrzymią popularność najpierw w USA, a potem także w Polsce.
Ostatnim kinowym występem Norrisa pozostaje gościnny udział w filmie "Niezniszczalni 2" (2012). Jego bohater - Booker (nawiązanie do nazwiska postaci z filmu "Porządni faceci ubierają się na czarno") wyznaje, że został ukąszony w przez kobrę, w wyniku czego wąż zdechł. To oko puszczone do widzów - miłośników Chuck Norris Facts.
Po kilkunastoletniej przerwie aktor powrócił przed kamerę za sprawą niskobudżetowych filmów akcji: "Agent Recon" (2024) oraz "Zombie Plane" (2026).
Dwa zawały w 47 minut
W 2017 roku aktor był bliski śmierci - w przeciągu zaledwie 47 minut miał dwa zawały serca. Gdyby nie był "tym" Chuckiem Norrisem, lekarze nie dawaliby mu szans na przeżycie. "Chuck Norris umarł dwa razy", "Chuck Norris spojrzał śmierci w twarz" - krzyczały amerykańskie nagłówki.
Wszystko zaczęło się, gdy Norris wracał z Las Vegas, gdzie 16 lipca aktor uświetnił swoją obecnością mistrzostwa United Fighting Arts Federation's World Championships. Dzień później zatrzymał się z żoną Geną O'Kelley w jednym z motelów w stanie Nevada. Gdy Norris poszedł wziąć prysznic, zaczął czuć ostry ból w klatce piersiowej. Był to pierwszy zawał.
Lekarze walczyli o życie aktora, choć najgorsze wciąż było jeszcze przed nimi. Karetka musiała przetransportować go do oddalonego o sto mil szpitala Mt. Grant General Hospital w Hawthorne. W trakcie długiej podróży przestał oddychać, przez co konieczne było użycie defibrylatora. Gdy aktor znalazł się w końcu w szpitalu, przeszedł drugi zawał serca. Gdy jego stan się ustabilizował, helikopter przetransportował go do Renown Regional Medical Center w Reno."To zabiłoby większość osób w jego wieku, ale nie Chucka, on wciąż jest w świetnej formie" - powiedział anonimowy informator portalu radaronline.com.
Chuck Norris trafił nagle do szpitala
Wczoraj portal TMZ przekazał, że Chuck Norris trafił do szpitala na Hawajach po "nagłym wypadku medycznym".
"Źródła posiadające bezpośrednią wiedzę podają, że w ciągu ostatnich 24 godzin na wyspie Kauai doszło do nagłego wypadku medycznego, w wyniku którego Chuck trafił do szpitala. Nie znamy charakteru zdarzenia, jednak dowiadujemy się, że Chuck jest w dobrym humorze" - czytamy.
Ponoć dzień przed zdarzeniem gwiazdor miał trenować i być w dobrej formie. Osoba z jego otoczenia przekazała, że dopisywał mu dobry humor. 10 marca skończył 86 lat.














