Reklama

Reklama

"Nie cudzołóż i nie kradnij": Wieniawa, Pazura i Popławska o najnowszym polskim filmie!

W piątek, 18 listopada, na ekranach kin zagościł najnowszy film Mariusza Kuczewskiego zatytułowany "Nie cudzołóż i nie kradnij", w którym twórca połączył kilka różnych gatunków oraz przedstawił niezłe rozwiązania fabularne. Co na temat produkcji sadzą jej gwiazdy? Sprawdźcie!

"Nie cudzołóż i nie kradnij" to najnowsza polska komedia kryminalna. Jak jednak mówią aktorzy w niej występujący to również autorskie połączenie kilku różnych gatunków i szalona jazda, jednak z produkcji można wyciągnąć kilka ważnych lekcji.

Aleksandra Popławska: "Niezywkle autorski projekt"

Aleksandra Popławska opowiada o filmie "Nie cudzołóż i nie kradnij", który według jej słów jest niezwykle autorskim projektem, a takie produkcje nie zawsze trafiają na ekrany.

"Mariusz Kuczewski [reżyser filmu - przyp. red.] miał bardzo konkretne pomysły ustawień scen, pewnych rozwiązań i to nie tylko scenariuszowych, ale też w wyrazie artystycznym. Na przykład bardzo ważny jest tutaj dobór kolorów, jeśli chodzi o kostiumy (...) Ja lubię takie sytuacje. Oczywiście możemy jeszcze te nasze postaci poszerzać, pogłębiać. Bardzo rzadko mamy do czynienia z takim kinem, który jest całkowicie autorskie, bo wielu [twórców - przyp. red.] po drodze znajduje się w innych konfiguracjach".

Reklama

Aleksandra Popławska opowiada również o tym, jakie są jej plany zawodowe oraz swojej postaci w filmie "Nie cudzołóż i nie kradnij".

"Nie cudzołóż i nie kradnij: Julia Wieniawa o współpracy z Cezarym Pazurą

Na planie "Nie cudzołóż i nie kradnij" Julia Wieniawa miała okazję po raz pierwszy współpracować z Cezarym Pazurą. W filmie Mariusza Kuczewskiego młoda aktorka gra prostytutkę, a Pazura - jej alfonsa i... "ukochanego".

"Z Czarkiem super mi się pracuje (...) Zawsze chciałam go poznać. Zazdrościłam wszystkim moim znajomym, że z nim grali. Tak marzyłam o tym, żeby coś móc z nim zagrać i trafiła się okazja przy tym filmie. Przyszedł na próbę i nie stwarzał dystansu między nami, traktował mnie bardzo fajnie i poważnie; od razu złapaliśmy nić porozumienia. I aż szkoda, że tak mało scen w sumie zagraliśmy, bo nasz wątek to mógł być (...) ikoniczny wątek na lata".

Przed premierą "Nie cudzołóż i nie kradnij" media wiele uwagi poświęciły scenom intymnym zrealizowanym na potrzeby filmu.

"Czułam się komfortowo, mimo że te sceny nigdy nie są komfortowe, bo jednak jest parę osób, przed którymi trzeba tę scenę intymną odegrać (...). Najważniejsze jest jednak wsparcie partnera filmowego, z którym ta scena jest grana; jeżeli ja czuję komfort, że ktoś jest moim po prostu kumplem i nie ma żadnych podtekstów czy “harassmentowej" historii. I tutaj tak było" - mówi aktorka.

Zobacz też: "Nie cudzołóż i nie kradnij": Lustereczko, powiedz przecie" [recenzja]

"Nie cudzołóż i nie kradnij": Setna rola Cezarego Pazury

Czy wiecie, że występ w filmie "Nie cudzołóż i nie kradnij" to 100 rola w dorobku Cezarego Pazury?

"Przez przekorę zacząłem sobie liczyć w ilu filmach zagrałem i w trakcie pracy nad "Nie cudzołóż i nie kradnij" wyszło mi, że to jest mój 100 film, nie licząc teatrów telewizji. Przed kamerą było jeszcze więcej, ale seriali również nie liczyłem" - mówi Cezary Pazura na temat swojego rekordu. 

W poniższym materiale filmowym aktor opowiada również o swojej najnowszej roli w filmie Mariusza Kuczewskiego, postaci, w jaką wcieliła się Julia Wieniawa oraz o tym, czy przedstawiona w produkcji postać księdza (w tej roli Mariusz Drężek) może wywołać kontrowersje.

Zobacz też:

Quiz: Co wiesz o filmie "Seksmisja"?

Anya Taylor-Joy wyznała, że była szykanowana w szkole z powodu wyglądu

Chris Hemsworth żegna się z rolą Thora

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Julia Wieniawa | Cezary Pazura | Aleksandra Popławska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy