Nicolsa Cage: Sztuczna inteligencja go przeraża
"Dla mnie sztuczna inteligencja jest koszmarem. Jest nieludzka. Nie znajdziesz niczego bardziej nieludzkiego niż sztuczna inteligencja" - powiedział Cage w wywiadzie dla portalowi "Yahoo! Entertainment". Aktor pokusił się o tę refleksję przy okazji rozmowy o filmie "The Flash", choć akurat w przypadku tej produkcji nie korzystano z możliwości AI.
"To, co miałem robić, to dosłownie stać w innym wymiarze i obserwować zniszczenie wszechświata. Kal-El był naocznym świadkiem końca uniwersum. Można więc sobie tylko wyobrazić, co byłem w stanie przekazać w tak krótkim czasie. Na planie byłem może około trzech godzin. Nie miałem żadnych dialogów, więc mogłem przekazywać emocje jedynie oczami. I to właśnie zrobiłem" - opowiada Cage.
Scena z filmu "The Flash" jest nawiązaniem do wspólnego projektu Cage’a i Tima Burtona. Niezrealizowanego filmu "Superman Lives" z Cage’m w roli tytułowej.
"Poszedłem do kina, patrzę, a tam walczę w filmie z ogromnym pająkiem. Nie kręciłem tej sceny. To nie byłem ja. Nie sądzę, aby scena została stworzona przez sztuczną inteligencję, bo Tim Burton jest sceptyczny wobec AI podobnie jak ja. To był efekt komputerowy. Mogli mnie więc odmłodzić i sprawić, że walczę z pająkiem. Ja tego jednak nie kręciłem, więc nie wiem na pewno, co tam się wydarzyło" - kończy aktor.
W podobnych słowach na temat epizodu Supermana w filmie "The Flash" wypowiadał się wcześniej wspominany Tim Burton.
"Nie jestem w stanie opisać uczucia, które temu towarzyszy. Przypomina mi to słowa przedstawicieli innych kultur, którzy proszą o to, żeby nie robić im zdjęć, bo aparat kradnie ich dusze. Z powodu sztucznej inteligencji myślę, że dam sobie spokój z filmami robionymi dla dużych studiów filmowych. Mogą sobie wziąć wszystko, co kiedyś stworzyłeś, Batmana itp., i kulturowo błędnie go zinterpretować. Jesteś niewolnikiem Disneya czy Warner Bros. Z wiekiem po cichu sprzeciwiam się temu" - stwierdził reżyser.
"The Flash": O czym opowiada film?
W wyniku niezwykłego zdarzenia Barry Allen zyskuje zdolność przemieszczania się z niezwykłą szybkością i pod pseudonimem staje na straży Central City.
Zobacz też:
Sylvester Stallone otarł się o śmierć na planie "Rocky'ego IV". "Pomyślałem — ok, kurtyna"
Adam Driver w Polsce! Popularny aktor odbierze wyjątkowe wyróżnienie











