Reklama

"Mechaniczna pomarańcza": Odrobina ultra-przemocy

"Mechaniczna pomarańcza" 1971 /Image supplied by Capital Pictures/EAST NEWS /East News

19 grudnia 1971 roku miał swą premierę jeden z najbardziej kontrowersyjnych filmów tamtych czasów. Oskarżony o nakłanianie widzów do przemocy został wkrótce zakazany w Wielkiej Brytanii i kilku innych krajach. Jednocześnie zdobył on uznanie krytyków, a z czasem został uznany za jedno z najważniejszych dzieł lat siedemdziesiątych XX wieku. Mija pół wieku od premiery "Mechanicznej pomarańczy" Stanleya Kubricka.

Film był adaptacją powieści Anthony’ego Burgessa z 1962 roku. Jego głównym bohaterem był Alex DeLarge (Malcolm McDowell), pochodzący z dobrej rodziny inteligentny piętnastolatek stojący na czele brutalnego gangu, odpowiedzialnego za włamania, gwałty i zabójstwa oraz kierującego się chęcią zadawania tzw. ultra-przemocy. Wystawiony przez swoich kompanów, młodzieniec trafia do więzienia. Po kilku latach zostaje on poddany eksperymentalnej technice resocjalizacji, która uniemożliwia mu dokonanie jakiegokolwiek aktu przemocy, nawet w obronie własnej. Uznany za uleczonego, zostaje wypuszczony z więzienia. Opuszczony i bezbronny Alex błąka się po ulicach, gdzie trafia na swoich dawnych towarzyszy i ofiary, które mszczą się na nim za dawne krzywdy.

Reklama

"Mechaniczna pomarańcza": Jak powstał film?

Burgess sprzedał prawa do adaptacji swojej książki chwilę po jej premierze za jedyne 500 dolarów. Reżyserem miał być Ken Russell, który w roli Alexa widział Micka Jaggera z zespołu The Rolling Stones. Projekt nie doczekał się jednak realizacji. Kubrick miał otrzymać kopię "Mechanicznej pomarańczy" od scenarzysty Terry’ego Southerna. Zignorował ją jednak, ponieważ był zajęty planowaniem swojego nigdy niezrealizowanego projektu o Napoleonie. Do lektury namówiła go jego żona, będąca pod ogromnym wrażeniem powieści Burgessa. Jej entuzjazm udzielił się Kubrickowi. Nie ukrywał on, jak bardzo pochłonął go projekt. "Wszystko w nim mnie ekscytowało, fabuła, pomysły, postacie i oczywiście język" - mówił reżyser w wywiadzie dla New York Times rok po premierze filmu.

Twórca "Doktora Strangelove" szybko napisał scenariusz - bardzo wierny książce, jednak nieuwzględniający ostatniego rozdziału. Sam Burgess wyraził swoje rozczarowanie tym faktem. Odpowiedzialnością obarczył jednak nie reżysera, a amerykańskiego wydawcę. To po jego decyzji z książkowej "Mechanicznej pomarańczy" usunięto część tekstu. Kubrick zamierzał zrealizować film w krótkim czasie i bez przekraczania budżetu. Jego poprzedni projekt, "Odyseja kosmiczna 2001", rozrastał się z każdym dniem zdjęć, pochłaniając kolejne pieniądze. Reżyser zamierzał zmieścić się w danych mu 1,3 milionach dolarów - sumie skromnej jak na amerykańskie kino, ale dużej w porównaniu do innych produkcji realizowanych w Wielkiej Brytanii.

Trudne doświadczenia na planie

Okres zdjęć okazał się niezbyt przyjemny dla wcielającego się w główną rolę Malcolma McDowella. Według artykułu, napisanego przez aktora dla serwisu Guardian, Kubrick przez pewien czas odkładał nakręcenie "Mechanicznej pomarańczy", ponieważ nie mógł znaleźć młodzieńca pasującego mu do roli Alexa. Miał go znaleźć w McDowellu podczas seansu "Jeżeli..." Lindseya Andersona, będącego przełomem w karierze młodego aktora. Przygotowania do zdjęć trwały przez dziewięć miesięcy. W tym czasie McDowell oglądał przepełnione przemocą filmy i dokumenty. Jednocześnie razem z Kubrickiem opracowywali kolejne elementy filmu. Pewnego dnia reżyser poprosił go o pokazanie zawartości bagażnika. Znajdowały się w nim ochraniacze do gry w krykieta, które McDowell założył na swoje spodnie. Tak oto powstał strój noszony przez gang Alexa. Aktor odpowiadał także za umieszczenie w filmie piosenki "Singin’ in the Rain". Już podczas kręcenia niesławnej sceny napadu na dom pisarza i gwałtu na jego żonie, Kubrick miał spytać McDowella, czy potrafi tańczyć. W odpowiedzi odtwórca roli Alexa zaczął śpiewać najsławniejszy utwór z "Deszczowej piosenki" i skakać między swoimi ofiarami, wymierzając kolejne ciosy w rytm melodii. Kubrick był pod tak wielkim wrażeniem, że tego samego dnia nakazał wykupienie praw do piosenki.

Chociaż okres przygotowań mijał w atmosferze entuzjazmu, dla McDowella niektóre dni zdjęciowe okazały się horrorem. Podczas sceny, w której Alex jest bity przez dwóch policjantów, jeden z nich miał opluć mu twarz. Kubrick zarządzał kolejne ujęcia, ponieważ miał wizję, jak ślina powinna się ułożyć na twarzy młodzieńca. Wszystko przy rosnącej irytacji McDowella i rozbawieniu Stevena Berkoffa - grającego policjanta aktora, który w latach osiemdziesiątych wsławił się rolami złoczyńców, między innymi w "Rambo II" i "Gliniarzu z Beverly Hills".

Najgorsza okazała się scena, w której Alex zostaje zmuszony do ciągłego oglądania brutalnych obrazów. Podczas przygotowań Kubrick pokazał mu aparaturę wykorzystywaną podczas operacji oczu, uniemożliwiającą pacjentowi ich zamknięcie. Spytał McDowella, czy na potrzeby filmu nie pozwoliłby na jej założenie. "Nie, za cholerę" - odpowiedział szybko aktor, zdając sobie jednocześnie sprawę, że reżyser podjął już decyzję. W scenie Alex znajduje się w pozycji siedzącej, a blokady przeznaczone były dla leżącego pacjenta. W Rezultacie co chwilę ześlizgiwały się, drażniąc rogówki aktora. Nie udało się tego uniknąć mimo obecności na planie lekarza, widocznego zresztą w samej scenie, dbającego o nawilżanie oczu Alexa. Po wszystkim McDowell odczuwał tak ogromny ból, że zaczął uderzać głową o ścianę.

"Mechaniczna pomarańcza": Recepcja

Z powodu trudnej tematyki oraz scen przemocy i gwałtu "Mechaniczna pomarańcza" otrzymała kategorię wiekową X, niepozwalającą na obecność na seansie osoby poniżej 17 roku życia. W 1972 roku Kubrick zdecydował się usunąć trzydzieści sekund najbardziej kontrowersyjnego materiału. Dzięki temu klasyfikacja wiekowa została zmieniona na R - osoby poniżej 17 roku życia mogły wejść na seans z dorosłym opiekunem. Z kolei w Wielkiej Brytanii ukazana w filmie przemoc seksualna została uznana za ekstremalną. "Po roku [od premiery] Stanley i jego rodzina zaczęli otrzymywać listowne pogróżki, a policja poleciła mu, żeby wycofał film z kin - co też zrobił, ale tylko w Wielkiej Brytanii. Przez ten czas i tak wszyscy, którzy chcieli zobaczyć jego dzieło, zrobili to" - wspominał McDowell. W międzyczasie w Wielkiej Brytanii doszło do kilku zbrodni, które łączono z treścią filmu. "Mechanicznej pomarańczy" zabroniono m.in. w Irlandii, Singapurze, Republice Południowej Afryki i Brazylii. Niemniej okazał się on ogromnym sukcesem, finansowym, zarabiając na całym świecie ponad 114 milionów dolarów. "Mechaniczną pomarańczę" nominowano także do czterech Oscarów: za film, reżyserię, scenariusz i montaż. We wszystkich kategoriach zwyciężył "Francuski łącznik" Williama Friedkina. Niemniej film Kubricka uważany jest dziś za arcydzieło oraz jedną z najważniejszych produkcji swoich czasów.

Zobacz również: 

Steven Spielberg: Przygoda kina

Emma Thompson: Jak wino  

"Spider-Man: Bez drogi do domu": Kontrolowany chaos

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mechaniczna pomarańcza | Stanley Kubrick

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL