Reklama

Reklama

Kate Moss: Skandalistka, o której znów jest głośno!

Kate Moss jest jedną z najsłynniejszych supermodelek w historii, ale nie wszyscy wiedzą, że przez lata próbowała swoich sił także w aktorstwie. W produkcji "Moss & Freud" pełni nawet rolę producentki wykonawczej. Ostatnio o Moss zrobiło się głośno ze względu na jej udział w roli świadka w "procesie dekady" - Depp kontra Heard. W swoim zeznaniu odniosła się do plotek, według których aktor miał zepchnąć ją ze schodów w czasie ich wspólnego pobytu na Jamajce. Co jeszcze warto wiedzieć na temat gwiazdy, która była powodem niejednego skandalu?

Kate Moss urodziła się 16 stycznia 1974 roku. Karierę modelki rozpoczęła w wieku 16 lat, gdy na lotnisku JFK w Nowym Jorku została zauważona przez łowcę talentów z agencji Storm. Jej twarz zdobiła okładki najpoczytniejszych magazynów: "Vogue", "The Face", "Harper's Bazaar". Status ikony współczesnego świata mody przyniósł jej udział w reklamie dżinsów Calvina Kleina.

Próbowała także sił na ekranie. W 1992 roku wystąpiła w produkcji telewizyjnej "Inferno", później pojawiła się w serialu "French and Saunders". W 2014 roku zagrała w filmie "The Boy in the Dress", w 2016 w "Zoolander 2" oraz "Absolutnie fantastyczne: Film". Na swoim koncie ma także wiele reklam oraz udział w kultowych teledyskach. 

Reklama

Życie prywatne Kate Moss szybko stało się pożywką dla prasy brukowej. Pisano o jej burzliwym związku z amerykańskim aktorem Johnnym Deppem oraz uzależnieniu od wszelakich używek. W lipcu 2011r. modelka wyszła za mąż za wokalistę zespołu The Kills, Jamiego Hince'a, z którym wychowała córkę Lily Grace ze związku z dziennikarzem, Jeffersonem Hackiem. Rozwiedli się w 2016 roku. Od 2015 roku partnerem aktorki jest 35-letni hrabia Nikolai von Bismarck. 

W 2005 brytyjski dziennik "Daily Mirror" ujawnił przypadki zażywania przez Kate Moss kokainy, a największe domy mody zerwały z nią kontrakty. Gwiazda zyskała miano "najbardziej awanturniczej modelki w historii ostatnich lat" (wg "The Daily Mirror Magazine"). Przez lata podejrzewano, że choruje na anoreksję. 

Kate Moss: Film będzie "historią miłosną"

Ostatnio Moss uwielbia zaskakiwać. Jej najnowszym projektem jest film poświęcony jej samej. W historii widzowie będą mieli okazję przyjrzeć się bliżej relacji łączącej modelkę z wybitnym artystą malarzem, Lucianem Freudem. Reżyserii tego bardzo osobistego filmu podjął się zdobywca Oscara, James Lucas. Moss będzie producentem wykonawczym i przyłożyła również rękę do scenariusza.

Życie jednej z bardziej wziętych modelek obfitowało w wiele wydarzeń, które stanowią gotowy materiał na film. Jednak Kate Moss zdecydowała, że to właśnie ten wycinek jej życia - spotkanie z wybitnym malarzem - zasługuje na ekranizację. W oświadczeniu, opublikowanym przez "Variety", reżyser określa ten film, jako "historię miłosną". W istocie będzie to bardzo osobisty, emocjonujący film ukazujący niezwykłą przyjaźń artysty i jego muzy.

Przyjaźń ta rozpoczęła się od wielkiego marzenia Kate Moss. Spotkanie z tak wybitnym malarzem modelka traktowała jako życiowy cel. W wywiadzie dla magazynu "Dazed" powiedziała nawet, że pozowanie dla tego artysty jest jedną z jej niespełnionych ambicji, której zrealizowanie wydawało się niemal niemożliwe. Freud zwyczajowo odmawiał malowania znanych osobistości, gwiazd i celebrytów. Poproszony kiedyś o sportretowanie księżej Diany odparł, że nie byłby w stanie przedrzeć się przez tę fasadę "blichtru i przepychu". Jednak mimo swojej niechęci do osób z pierwszych stron gazet, coś go ujęło w modelce i zdecydował się namalować jej akt. W trakcie pracy nad obrazem, który został sprzedany w 2002 roku za sumę 3,9 mln funtów, między 80-letnim wówczas artystą i jego muzą zawiązała się bardzo bliska przyjaźń, na którą media patrzyły z pewną podejrzliwością, bowiem malarz słynął z licznych romansów.

Modelka wyznała, że spotkanie z Freudem było jednym z najważniejszych wydarzeń w jej karierze i miało ogromny wpływ na jej życie.

"Nauczył mnie dyscypliny. Nie mogłam się spóźniać na spotkania z nim. Tylko raz przyszłam pięć minut po umówionym czasie, a od razu zapytał mnie czy brałam narkotyki. Powiedziałam mu wtedy, że jestem w ciąży" - wspomniała w jednym z wywiadów modelka.

I tak podczas wielomiesięcznego procesu twórczego Freud obserwował, jak ikona mody, za którą ciągnęły się liczne skandale, dojrzewa do macierzyństwa.

Ich współpraca zakończyła się dziełem, z którego ani artysta, ani jego modelka nie byli zadowoleni. Ale nie obraz był celem. Dla Moss o wiele cenniejszy był łączący ich związek i malunek, który Freud pozostawił na jej ciele. W dowód przyjaźni malarz, korzystając ze swoich tatuatorskich doświadczeń, nabytych w trakcie służb w marynarce wojennej, wytatuował bowiem na lędźwiach Kate dwa ptaki. 

W rozmowie z "Vanity Fair" modelka żartowała, że jeśli coś w jej karierze się nie powiedzie, zawsze może dokonać przeszczepu skóry, a malunki na jej ciele sprzedać jakiemuś kolekcjonerowi. Choć jest to osobliwy pomysł, w istocie tatuaże mogą być warte małą fortunę. W końcu wykonał je malarz uznawany za jednego z najlepszych artystów XX wieku.

Freud zmarł w 2011 roku.

Depp kontra Heard: Zeznanie Kate Moss

Nazwisko Moss znów znalazło się na świeczniku właśnie ze względu na przeszłość sercową gwiazdy. Przypomnijmy, że w latach 1994 - 1998 była związana z hollywoodzkim aktorem Johnnym Deppem, a o ich relacji pisały największe światowe media. Choć związek uważany był za kontrowersyjny, to modelka wielokrotnie podkreślała, że aktor dawał jej ogromne wsparcie w jej problemach emocjonalnych.

Kate Moss zeznawała w środę przed sądem na wniosek adwokatów Johnny'ego Deppa. Prawnikom gwiazdora zależało bowiem na tym, by słynna modelka odniosła się do wcześniejszych słów Amber Heard, która podczas jednej z wcześniejszych rozpraw opowiedziała o informacjach, które usłyszała na temat Moss i Deppa. Według tych plotek aktor miał zepchnąć modelkę ze schodów w czasie ich wspólnego pobytu na Jamajce. Amber Heard powiedziała przed sądem, że przypomniała sobie o tych pogłoskach, gdy zobaczyła, jak Depp usiłuje zrzucić ze schodów jej siostrę.

Do przywoływanego przez Heard incydentu miało dojść w resorcie GoldenEye na Jamajce, gdzie Moss i Depp jeździli, gdy byli parą. Zanim jednak adwokat Deppa o to zapytał, najpierw chciał ustalić, czy modelka spotykała się z jego klientem w latach 1994-98. Moss potwierdziła, że ona i Depp byli wtedy parą. Potem Benjamin Chew szybko przeszedł do meritum i zapytał Moss o to, czy w trakcie trwania ich związku mieli okazję wypoczywać w resorcie GoldenEye na Jamajce. Gdy ta potwierdziła, poprosił ją o odpowiedź, czy podczas tych wakacji aktor zepchnął ją ze schodów. "Johnny Depp nigdy nie zepchnął mnie ze schodów" - oświadczyła wtedy Kate Moss.

Potem modelka krótko opisała, co się zdarzyło tego dnia. "Wychodziłam z pokoju. Johnny opuścił pokój przede mną. Tego dnia była burza, gdy opuściłam pokój, poślizgnęłam się na schodach i uszkodziłam sobie plecy. Zaczęłam krzyczeć, nie wiedziałam co się ze mną stało, czułam duży ból. Johnny przybiegł z pomocą, zaniósł mnie do pokoju i udzielił pomocy" - wspomniała Moss. Dodała też, że w trakcie związku z Deppem nigdy nie została przez niego zepchnięta ze schodów, zrzucona z nich ani kopnięta. 

Zobacz też:

Depp kontra Heard: Tłumy chcą zobaczyć proces

Zakpili z Amber Heard i Johnny'ego Deppa. Teraz się tłumaczą!

Depp kontra Heard: Eva Green i Courtney Love wspierają aktora

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Kate Moss | Amber Heard | Johnny Depp

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL