Reklama

Reklama

Karolina Korwin Piotrowska reaguje na słowa Andrzeja Chyry. "Przykre"

Rozemocjonowana wypowiedź Andrzeja Chyry na spotkaniu z publicznością Campusu Polska wywołała duże poruszenie. Do wystąpienia aktora odniosła się na Instagramie Karolina Korwin Piotrowska. "Bycie artysta nie czyni bogiem. Naprawdę. Zdanie 'Artystów chcecie uczyć, jak się mają zachowywać' obnaża tylko poczucie wyższości i pogardę dla wszystkich. Przykre" - napisała dziennikarka.

Rozemocjonowana wypowiedź Andrzeja Chyry na spotkaniu z publicznością Campusu Polska wywołała duże poruszenie. Do wystąpienia aktora odniosła się na Instagramie Karolina Korwin Piotrowska. "Bycie artysta nie czyni bogiem. Naprawdę. Zdanie 'Artystów chcecie uczyć, jak się mają zachowywać' obnaża tylko poczucie wyższości i pogardę dla wszystkich. Przykre" - napisała dziennikarka.
Karolina Korwin Piotrowska krytykuje Andrzeja Chyrę /Jarosław Antoniak, Andras Szilagyi /MWMedia

Andrzej Chyra był jednym z gości Campusu Polska. Podczas spotkania z publicznością, które prowadził Marcin Meller, aktorowi puściły nerwy.

W spotkaniu z publicznością Campusu Polska, poświęconym zjawisku aktywizmu, wzięli udział znani polscy aktorzy: Julia WyszyńskaMagdalena PopławskaMateusz Banasiuk i Andrzej Chyra.  

Reklama

Jedno z pytań z widowni zdenerwowało tego ostatniego.

"Czy uważacie, że aktorzy powinni być uczeni odpowiedzialności społecznej i tego, jak powinni swoją wrażliwością i zaangażowaniem okazywać wsparcie dla różnych inicjatyw? I czy i jak powinniśmy uczyć młodych artystów zaangażowania społecznego?"  - zapytała aktorów jedna z kobiet. 

Andrzej Chyra: Chcecie uczyć artystów, jak mają się zachowywać?

"Nie" - uciął kategorycznie Andrzej Chyra, po czym kontynuował, podnosząc się z krzesła. 

"Przepraszam bardzo. Wszyscy teraz nagle się zajęli przemocą w teatrze. Jakieś dziewczyny niedawno poprosiły mnie, bym udzielił głosu. Czy wyście poszaleli?! Będziecie robić ogólnopolską akcję 'przemoc w teatrze'?! Przepraszam, o co chodzi? Komu chcecie za przeproszeniem dopieprzyć, robiąc ogólnopolskie kampanie na ten temat? Przecież to kompletnie chore. Chcecie uczyć artystów, jak mają się zachowywać? Jak uczestniczyć? Bo co, przepraszam?!" - krzyczał Chyra. 

Do akcji musiał wkroczyć prowadzący spotkanie Marcin Meller, uspokajając aktora.  

Aleksandra Konieczna do Andrzeja Chyry: Wstydzę się za ciebie

Rozemocjonowana wypowiedź Andrzeja Chyry na spotkaniu z publicznością Campusu Polska wywołała duże poruszenie. Teraz do zachowania aktora postanowiła odnieść się Aleksandra Konieczna, publikując wpis na Instagramie. Gwiazda nie miała litości dla kolegi po fachu.

"Witaj, mój Jędrusiu. Tak zawsze mówiłam do Ciebie i myślałam o Tobie. Teraz będzie mi chyba trudno. Coś Ty zmontował, człowieku?"- rozpoczęła swój wpis na Instagramie Aleksandra Konieczna

"Ty ucisku nie odczuwasz, bo jesteś białym, wysokowykształconym, hetero, najchętniej niesinglem mężczyzną. Siedzisz na najwyższej społecznej grzędzie. Masz prawo do agresji, zatem?" - pyta retorycznie Konieczna. 

"Gdybyś był kobietą, lesbijką, homoseksualistą, Afroamerykaninem, psem, Cyganem, szczurem, żabą, Rumunem, obrzezanym czy też wszystkim tym naraz w jednym stworzeniu, dopiero mocno poczułbyś ucisk" - podkreśliła.

Później artystka odniosła się już bezpośrednio do kwestii przemocy w teatrze. 

"Przemoc w teatrze istnieje. Co to święta krowa? Artyści stosują przemoc. Popatrz na T.R. ikoniczny teatr w Polsce. To święte krowy? Czemu mieliby być chronieni? I nikt im nie będzie mówił? Dlaczego? Jesteśmy wybrańcami? Otacza nas mocno kłąb pychy? - zastanawia się aktorka. 

Konieczna zakończyła swój wpis bezpośrednią i mocną odezwą do Andrzeja Chyry: "Nie rób tak, bo dodatkowo ludzie nas znielubią. Wstydzę się za Ciebie". 

Karolina Korwin Piotrowska do Andrzeja Chyry: Narracja dziadocenu

Wystąpienie Chyry skomentowała też Karolina Korwin Piotrowska.

"Nikt nikomu nie chce dopieprzyć i nikt nie oszalał. Piszę to jako ktoś, kto zrobił książkę o tejże przemocy i rozmawiał z wieloma ofiarami na ten temat. To chodzi o ludzką godność. Nikt nie chce zemsty. Żadna z osób, które doświadczyły rzeczy strasznych, z którymi rozmawiałam, jej nie chce. Oni chcą być wysłuchani. TYLKO TYLE I AŻ TYLE. I tak, pewne zasady być powinny, bo efektem świata bez zasad jest #metoo - ten ruch nie wziął się znikąd" - napisała na Instagramie Karolina Korwin Piotrowska.

Dziennikarka odpowiedziała Andrzejowi Chyrze, podkreślając problem przemocy w teatrze.

"Nadal zbiera ofiary. Nie zakrzyczy tego nikt. To się nadal dzieje. I może trzeba kampanie robić w tej sprawie, bo jak widać, do wielu nie dociera to, że świat się zmienia, w tym akurat wypadku, na lepsze. Autorytet i pomnikowość nie czynią bezkarnym. Serio ;)" - podkreśliła.

Karolina Korwin Piotrowska skomentowała też słowa Andrzeja Chyry dotyczące odpowiedzialności społecznej artystów. 

"Nawet artyści powinni mieć zasady. Także zachowania się wobec innych. Bycie artysta nie czyni bogiem. Naprawdę. Zdanie: 'Artystów chcecie uczyć, jak się mają zachowywać' obnaża tylko poczucie wyższości i pogardę dla wszystkich. Przykre" - skonstatowała dziennikarka.

"A w kwestii owego 'dopieprzania' to jest to narracja dziadocenu, którego podstawy się chwieją, który robi intelektualna przewrotkę, jak każdy oprawca, robiąc z siebie ofiarę. To inni są winni, inni zwariowali, nie ja" - zakończyła Korwin Piotrowska.

Czytaj również:

Barbara Kurdej-Szatan: Krystyna Janda wspiera gwiazdę "M jak miłość"

Mateusz Damięcki miał raka jądra. "Było mi wszystko jedno

Ale pomyłka! To on jest najseksowniejszym mężczyzną świata

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Karolina Korwin-Piotrowska | Andrzej Chyra

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL