Jane Seymour: Przełomowy album Radiohead powstawał w domu aktorki
Oprac.: Tomasz Bielenia
W tym roku minęło dokładnie 25 lat od wydania przez Radiohead albumu "Ok Computer", uznawanego za najważniejszy w dorobku zespołu. W maju 1997 roku muzycy oddali słuchaczom krążek, na którym znalazły m.in. takie utwory jak "Karma Police" czy "Paranoid Android". Co ciekawe, album nagrywany był m.in. w posiadłości aktorki Jane Seymour, serialowej "Doktor Quinn".
Jane Seymour Paul Harris Getty Images
W swoim niedawnym wpisie na Instagramie gitarzysta zespołu, Ed O'Brien sięgnął pamięcią do czasów, kiedy to muzycy nagrywali, jak się później okazało, jeden z najbardziej docenionych albumów w ich karierze. 25-lecie płyty "Ok Computer" było dla muzyka okazją do podziękowania tym, którzy przyczynili się do powstania krążka. Na tej liście, co może niektórych zaskakiwać, znalazła się aktorka Jane Seymour. Otóż serialowa "Doktor Quinn" zaprosiła zespół do swojej wiejskiej posiadłości w Bath, aby mogli nagrywać w spokoju kolejne przeboje.
Jane Seymour zaprosił zespół Radiohead do swojego domu
"Studia są generalnie bardzo okropnymi miejscami do nagrywania" - wspomniał w wywiadzie dla "The Irish Times" Jonny Greenwood. Dlatego też muzycy zdecydowali się stworzyć własne, przenośne studio nagrań, które umożliwiało im tworzenie utworów, nawet w tak osobliwych miejscach jak kontener do przechowywania jabłek. Ostatecznie drzwi do swojej posiadłości otworzyła im Jane Seymour. "Jane powitała nas z otwartymi ramionami, wręczyła klucze i poprosiła o karmienie kota" - wspomniał Greenwood. Przez dwa miesiące muzycy pomieszkiwali w domu aktorki i zamienili posiadłość w swoje studio nagraniowe.
O’Brien potwierdził, że było to jedno z najbardziej inspirujących miejsc do pracy. Nic dziwnego, dwór Św. Katarzyny, otoczony pięknym ogrodem, położony jest w zacisznej dolinie na północy od Bath. Aktorka kupiła tę posiadłość w 1984 roku i przez kilka lat przywracała jej dawną świetność. A ponieważ sama przebywała w niej zaledwie kilka miesięcy w roku - ostatecznie dwór sprzedała w 2007 roku - uczyniła w niej prawdziwą artystyczną oazę, goszcząc w swoim domu także muzyków The Cure czy Robbiego Williamsa.
Oprócz występów w filmie i teatrze, Seymour pisze też książki, maluje obrazy, projektuje biżuterię i aktywne włącza się w działalność charytatywną. Razem z mężem Jamesem Keachem założyli Fundację Otwartych Serc, która działa na rzecz potrzebujących dzieci. Sama dochowała się szóstki potomstwa.Pablo Cuadra/WireImageGetty Images
Większość widzów kojarzy Jane Seymour z tytułową rolą w serialu "Doktor Quinn", emitowanego w latach: 1993-1998 (w Polsce jego premiera miała miejsce 11 grudnia 1994 roku). Widzowie na całym świecie szybko pokochali młodą lekarkę, która zdecydowała się otworzyć własny gabinet na Dzikim Zachodzie krótko po zakończeniu wojny secesyjnej.
Za swoją rolę Seymour otrzymała w 1996 roku Złoty Glob dla najlepszej aktorki w serialu dramatycznymCharles Bush/CBS Photo Archive /Getty ImagesGetty Images
Jane Seymour naprawdę nazywa się Joyce Penelope Wilhelmina Frankenberg. Jej mama była z pochodzenia Holenderką. Po wojnie wyszła za mąż za Johna Frankenberga, wywodzącego się z Płocka lekarza położnika i osiadła w Anglii. Miała z nim trzy córki. Aktorka w 1968 roku postanowiła zmienić swoje personalia, przybierając pseudonim na cześć trzeciej żony Henryka VIII.KayeGetty Images
Jane Seymour zyskała sławę dosłownie z dnia na dzień, kiedy w 1973 roku zagrała dziewczynę Bonda w "Żyj i pozwól umrzeć". Na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat wystąpiła w kilkudziesięciu produkcjach kinowych i telewizyjnych, spośród których największą sławę przyniosły jej filmy "Gdzieś w czasie" (1980) i "Polowanie na druhny" (2005), a także seriale "Wojna i pamięć" (1988-1989) i "Doktor Quinn" (1993 - 1998).Sunset Boulevard/CorbisGetty Images
"Zawsze grałam kobiety, które się starzeją. W 'Na wschód od Edenu' zaczynałam od grania szesnastolatki, by dojść do sześćdziesięciolatki" - mówi Jane Seymour.
Obecnie zaznacza, cieszy ją wcielanie się w starsze bohaterki. "Uważam, że to naprawdę cudowne, że gram 70- i 80-latki, reprezentując na ekranie swoją grupę wiekową" - podkreśla.WALT DISNEY TELEVISION / Album OnlineGetty Images
Kilka lat temu przyznała jednak, że postanowiła oddać się w ręce specjalistów i spróbować botoksu. Nie była jednak zadowolona z końcowego efektu.
"Zrobiłam raz botoks - dlatego, że wszyscy mówili, że muszę to zrobić. Dla mnie nie wyglądało to normalnie. Za każdym razem, gdy patrzyłam w lustro, nie widziałam swojej twarzy. Jestem aktorką, więc bardzo ważne jest, by wszystkie mięśnie twarzy były sprawne i mogły się poruszać" - mówiła w amerykańskim programie "This Morning".Ben A. PruchnieGetty Images
Aktorka nie może obecnie narzekać na brak zawodowych wyzwań. Na początku zeszłego roku premierę miała komedia "Wojna z dziadkiem", w której pojawiła się na ekranie u boku Roberta De Niro i Umy Thurman. Przez ostatnie miesiące pracowała na planie dramatu "Ruby’s Choice" w reżyserii Michaela Budda oraz kręconego w Hiszpanii serialu, w którym zagrała Eleonorę Akwitańską. materiały prasowe
Jak przyznała w rozmowie z "People", choć bycie nazywaną "hollywoodzkim symbolem seksu" łechcze jej ego, stara się zachować dystans do kierowanych pod jej adresem pochlebstw. "Nie do końca rozumiem, co się za tym określeniem kryje, ale bez wątpienia mi to schlebia. Czy nadal jestem kobietą z krwi i kości? Zdecydowanie! Wiek to tylko liczba. Czuję się obecnie niesamowicie zdrowo i dobrze" - przekonuje gwiazda. I dodaje, że za jej imponującym wyglądem nie stoi żaden magiczny trik - doskonałą figurę i kondycję zawdzięcza zbilansowanej diecie i aktywności fizycznej. Paul Harris Getty Images
Co ciekawe, nieco inaczej pobyt w domu aktorki wspominał swego czasu Thom Yorke. Lider Radiohead wyjawił, że dom był nawiedzony, a on sam był nękany przez duchy i słyszał głosy. W rozmowie z "Rolling Stone" wspomniał pewien incydent, w którym to po ciężkiej nocy, kiedy to ponownie słyszał głosy, obudził się nad ranem i jakby zahipnotyzowany, nieporadnie zaczął obcinać włosy. Doszło do tego, że kolega z zespołu Phil Selway, musiał ostrzyc wokalistę grupy na "zero".
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film