Reklama

Reklama

"Indiana Jones 5": Harrison Ford zadowolony z tego, jak go odmłodzono

Wielkimi krokami zbliża się premiera piątej części serii przygód archeologa Indiany Jonesa. Zdjęcia do tego filmu już ukończyły, a w ostatnim wydaniu magazynu "Empire" ukazały się nawet pierwsze oficjalne fotosy z tej produkcji wraz z kilkoma informacjami jej dotyczącymi. Potwierdzono tam m.in. spekulacje, że Harrison Ford na potrzeby tego filmu został odmłodzony za pomocą technik komputerowych. Legendarny aktor nazywa je "trochę upiornymi", ale z efektu jest zadowolony.

Wielkimi krokami zbliża się premiera piątej części serii przygód archeologa Indiany Jonesa. Zdjęcia do tego filmu już ukończyły, a w ostatnim wydaniu magazynu "Empire" ukazały się nawet pierwsze oficjalne fotosy z tej produkcji wraz z kilkoma informacjami jej dotyczącymi. Potwierdzono tam m.in. spekulacje, że Harrison Ford na potrzeby tego filmu został odmłodzony za pomocą technik komputerowych. Legendarny aktor nazywa je "trochę upiornymi", ale z efektu jest zadowolony.
Harrison Ford na planie "Indiany Jonesa 5" /Robino Salvatore/GC Images /Getty Images

Informacji dotyczących fabuły filmu "Indiana Jones 5" jest niewiele. Rąbka tajemnicy uchylają zdjęcia z planu, które trafiły do portali społecznościowych. Na jednych z nich można było zobaczyć sceny, w których bohaterem jest młody Indiana Jones oraz jego odwieczni wrogowie - naziści. To znaczy, że choć akcja nowej części cyklu ma rozgrywać się w latach 60. ubiegłego wieku, to w retrospekcjach pokazane zostaną też czasy wcześniejsze. Ten pomysł wymagał odmłodzenia grającego główną rolę Harrisona Forda.

Reklama

"Indiana Jones 5": Odmłodzony Harrison Ford

Z informacji opublikowanych przez "Empire" wynika, że retrospekcje pojawią się jedynie w scenie otwierającej film, która rozgrywać się będzie w 1944 roku. Zaraz po niej akcja przeniesiona zostanie do 1969 roku. "Mam nadzieję, że choć o tej scenie będzie się mówiło w kategoriach technologicznych, to gdy widzowie ją zobaczą, pomyślą, że odnaleźliśmy nagranie, które zostało zrealizowane czterdzieści lat temu. Od razu wrzucimy ich w przygodę i będą mieli poczucie, że oto znaleźli się w filmie o Indianie Jonesie" - zapowiada producentka filmu, Kathleen Kennedy.

W "Empire" można przeczytać, że do stworzenia sceny otwierającej film "Indiana Jones 5" wykorzystano kilka różnych technik, łącznie z nowym oprogramowaniem firmy ILM pozwalającym na odnalezienie archiwalnych materiałów z młodszym Harrisonem Fordem i dopasowanie ich do scen nakręconych w teraźniejszości. O tym, że efekt jest imponujący, świadczyć może reakcja gwiazdy filmu. "To trochę upiorne, ale też po raz pierwszy zobaczyłem efekt takiego odmładzania. I w niego uwierzyłem. Nie wiem, czy chcę wiedzieć, jak to działa, ale to działa. Nie sprawiło to jednak, że znów chcę być młody. Cieszę się, że zasłużyłem na mój wiek" - powiedział Harrison Ford.

Akcja filmu "Indiana Jones 5" związana będzie ściśle z kosmicznym wyścigiem supermocarstw i faktem, że podwaliny amerykańskiego programu lądowania na Księżycu położyli byli naziści. Głównego przeciwnika Indiany Jones, mężczyznę o nazwisku Voller, zagra Mads Mikkelsen. Jego postać jest wzorowana na inżynierze NASA, Wernherze von Braunie. W filmie, którego premiera zaplanowana została na 30 czerwca 2023 roku, występują też Phoebe Waller-Bridge, Thomas Kretschmann, Boyd Holbrook, Shaunette Renee Wilson, Toby Jones, Antonio Banderas i John Rhys-Davies.

Czytaj więcej:

Kevin Spacey: Kolejna osoba oskarżyła aktora o przestępstwa seksualne

Anne Heche: Rodzina zmarłej aktorki pozwana do sądu przez ofiarę wypadku

Hanna Englert studiowała w USA. Dlaczego wróciła do Polski?

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Harrison Ford | Indiana Jones i tarcza przeznaczenia

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy