Reklama

Reklama

Anne Heche: Rodzina aktorki pozwana do sądu przez ofiarę wypadku

Na początku sierpnia Anne Heche spowodowała tragiczny w skutkach wypadek samochodowy. Aktorka, będąc pod wpływem substancji odurzających, wjechała w budynek mieszkalny, doszczętnie go niszcząc. Tydzień później zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Jej rodzina musi tymczasem stawić czoła kolejnym problemom. Kobieta, której dom został zdewastowany, pozwała spadkobierców zmarłej Heche do sądu. Domaga się 2 milionów dolarów zadośćuczynienia.

Na początku sierpnia Anne Heche spowodowała tragiczny w skutkach wypadek samochodowy. Aktorka, będąc pod wpływem substancji odurzających, wjechała w budynek mieszkalny, doszczętnie go niszcząc. Tydzień później zmarła w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Jej rodzina musi tymczasem stawić czoła kolejnym problemom. Kobieta, której dom został zdewastowany, pozwała spadkobierców zmarłej Heche do sądu. Domaga się 2 milionów dolarów zadośćuczynienia.
Anne Heche /VALERIE MACON/AFP/East News /East News

Tragiczny wypadek Anne Heche

5 sierpnia Anne Heche spowodowała wypadek samochodowy, który zakończył się tragedią. Gwiazda wjechała z dużą prędkością w dom, znajdujący się w dzielnicy Mar Vista w Los Angeles. Jej auto natychmiast stanęło w płomieniach. Dopiero po godzinie strażakom udało się wydobyć uwięzioną w samochodzie aktorkę, która wkrótce potem została przetransportowana do szpitala. Lekarze określali jej stan jako krytyczny.

Po tym, jak stwierdzono śmierć mózgu, rodzina zadecydowała o odłączeniu gwiazdy od aparatury podtrzymującej życie i pobraniu narządów do przeszczepów. W chwili wypadku Heche była ona pod wpływem alkoholu i narkotyków.

Reklama

Dramat bliskich Heche na tym się jednak nie skończył. Lynne Mishele, właścicielka zniszczonego podczas wypadku domu, właśnie pozwała spadkobierców aktorki do sądu. Domaga się od nich sowitego odszkodowania, bo - jak wynika z pozyskanych przez media dokumentów sądowych - zdarzenie to nie tylko pozbawiło ją dobytku, ale także negatywnie wpłynęło na jej zdrowie psychiczne.

"Powódka pracowała w domu, gdy nagle została oszołomiona dramatyczną siłą uderzenia pojazdu pani Heche. Samochód uderzył we frontową ścianę budynku, a następnie przejechał przez salon, kuchnię i gabinet, by zatrzymać się w schowku. Dom powódki został zdewastowany, a ona sama z powodu zdarzenia cierpi na depresję i ostre stany lękowe" - czytamy w pozwie, który kilka dni temu wpłynął do sądu w Los Angeles.

Reprezentujący Lynne Mishele prawnicy zarzucili zmarłej gwieździe "rażące zaniedbanie", przez które ich klientka poniosła "materialne i emocjonalne straty".

"Podczas gdy media koncentrowały się na doniesieniach na temat stanu zdrowia Heche, w wyniku incydentu z 5 sierpnia 2022 roku ucierpiała także powódka. Nękają ją koszmary i bolesne wspomnienia, przez co boi się wychodzić z domu. Bezpośrednią konsekwencją skandalicznego zachowania i bezprawnych czynów Heche było narażenie zdrowia i życia powódki oraz jej ukochanych zwierząt. Nie wspominając o tym, że straciła wówczas dorobek życia" - brzmi treść pozwu, w którym Lynne Mishele domaga się 2 milionów dolarów zadośćuczynienia.

Anne Heche: Życie pełne wzlotów i upadków

Jej życie to gotowy scenariusz na film czy serial. Anne Heche była aktorką, o której głośno było nie tylko z powodu talentu i wspaniałych ról. W jej historii miał miejsce niejeden skandal, który nieomal zakończył jej karierę. Promując autobiografię "Call Me Crazy" w 2001 roku aktorka przyznała, że przez 31 lat swojego życia była "szalona".

Urodzona 25 maja 1969 roku Anne Heche była najmłodszą z pięciorga rodzeństwa. Jej rodzina zmieniała miejsce zamieszkania aż jedenaście razy, co wiązało się z trudnością w nawiązaniu stałych kontaktów.

Przez pewien czas rodzina żyła w społeczności amiszów. Jej ojciec był dyrektorem chóru, a rodzina ledwo wiązała koniec z końcem. Kiedy Anne Heche miała 12 lat, jej rodzina zamieszkała w Ocean City. Z powodu trudnej sytuacji finansowej dziewczyna podjęła pracę w restauracji teatralnej.

Po latach wyznała, że ojciec aż do 12 roku życia wykorzystywał ją seksualnie. Mówiła, że był dewiantem, który się nad nią znęcał. W wieku 16 lat Heche przeniosła się do Chicago, gdzie zaczęła swoją aktorską karierę. Jej matka nie uwierzyła w słowa córki, więc aktorka zerwała z nią kontakt.

Los nie oszczędzał aktorki. Trzy miesiące po śmierci ojca, w wypadku samochodowym zginął Nathan starszy brat Heche (trójka z jej rodzeństwa już nie żyje). Aktorka utrzymywała, że było to samobójstwo.

A jak rozwijała się kariera aktorska Heche? Szerokiej publiczności stała się znana dzięki głównej roli w m.in. filmie "Donnie Brasco" czy "Sześć dni, siedem nocy", gdzie wystąpiła u boku Harrisona Forda. Na przestrzeni lat często pojawiała się w serialach. Na koncie ma występ w takich produkcjach jak "The Michael J. Fox Show", "Everwood", "Nip/Tuck", "Men in Trees", "Aftermatch", "The Brave", "Wyposażony", "Quantico", "Dig".

Anne Heche: Kariera zniszczona przez coming out?

Anne Heche trafiła na pierwsze strony gazet w 1997 roku, kiedy na premierę filmu "Wulkan", którego była gwiazdą, zabrała swoją ówczesną dziewczynę, Ellen DeGeners - wtedy aktorkę serialową.

Po wielu latach kariery Heche uważa, że żadna z jej ról nie była tak ważna, jak jej coming out - był kamyczkiem, który uruchomił lawinę. Jej odwaga, choć kosztowna, przyniosła zmianę społeczną - większą tolerancję dla nieheteronormatywnych osób w branży filmowej.

Po rozstaniu z DeGeneres aktorka związała się z operatorem filmowym Colemanem Laffoonem, z którym w 2001 roku wzięła ślub. Doczekała się z nim syna - Homera. Po rozwodzie z Laffoonem jej drugą połówką był kanadyjski aktor James Tupper. Ma z nim syna Atlasa.

Zobacz również:

Ostatni film Anne Heche. Prawdziwy pokaz jej talentu

Anne Heche: Wkrótce ukaże się książka poświęcona zmarłej gwieździe

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Anne Heche

Reklama

Reklama

Reklama