Reklama

Festiwal filmowy w Sztokholmie nie pokaże rosyjskich filmów

W dniach 9-20 listopada odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Filmowego w Sztokholmie. Jej organizatorzy ogłosili, że podczas tegorocznej edycji imprezy nie zostaną pokazanie pokazany ani jeden film, którego produkcja choćby w części była sfinansowana przez rosyjskie firmy bądź z budżetu tego państwa. Decyzja ta jest reakcją na inwazją wojsk Władimira Putina na Ukrainę.

W dniach 9-20 listopada odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Filmowego w Sztokholmie. Jej organizatorzy ogłosili, że podczas tegorocznej edycji imprezy nie zostaną pokazanie pokazany ani jeden film, którego produkcja choćby w części była sfinansowana przez rosyjskie firmy bądź z budżetu tego państwa. Decyzja ta jest reakcją na inwazją wojsk Władimira Putina na Ukrainę.
Ukraiński reżyser Ołeh Sencow /SERGEI SUPINSKY /AFP

"Żałujemy, że nie zobaczymy tych filmów, ale taka decyzja była potrzebna, aby zaznaczyć czasy, w jakich żyjemy. Działania Rosji są nieakceptowalne" - powiedziała w rozmowie z portalem "Deadline" dyrektorka szwedzkiego festiwalu, Beatrice Karlsson. Decyzja o wykluczeniu filmów sfinansowanych przez Rosję nie ulegnie zmianie, dopóki nie zakończą się działania wojenne na terenie Ukrainy. Nie wiadomo, czy jest szansa na to, aby decyzja została zmieniona po zakończeniu wojny.

Ukraińskie kino w Sztokholmie

Nie jest to jedyny gest organizatorów związany z trwającą wojną. Ogłosili oni także, że głównym tematem Festiwalu Filmowego w Sztokholmie będzie Ukraina, co znaczy, że program tej imprezy zostanie wypełniony wydarzeniami związanymi z ukraińskim kinem. Widzowie zobaczą ukraińskie filmy i w miarę możliwości spotkają się na żywo z ich twórcami.

Reklama

"Skupienie się w tym roku na Ukrainie to bezpośrednia konsekwencja nieakceptowalnej rosyjskiej inwazji i okropnej wojny, która rozgrywa się na naszych oczach. Chcemy zwrócić uwagę na niepewną przyszłość ukraińskiej kinematografii i konieczność wsparcia Ukraińców oraz udzielenia im pomocy" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu organizatorów festiwalu w Sztokholmie.

Ubiegłoroczną edycję festiwalu wygrał wyreżyserowany przez ukraińskiego twórcę Ołeha Sencowa film "Nosorożec". Reżyser zostanie zaproszony na tegoroczny festiwal. W ubiegłym roku nie mógł uczestniczyć w tym wydarzeniu z powodu pandemii COVID-19.

Zobacz również:

Ukraińska Akademia Filmowa: Apel o bojkot rosyjskich produkcji

Vera Farmiga w geście solidarności z Ukrainą

Sean Penn na Ukrainie. Nie wyjechał mimo wojny

Gwiazdy solidaryzują się z Ukrainą. Kto zabrał głos?

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Oleg Sencow
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy