Ewa Szykulska: Najseksowniejszy głos polskiego kina

Oprac.: Tomasz Bielenia

Ewa Szykulska w 1978 roku
Ewa Szykulska w 1978 rokuJerzy Płoński / RSWAgencja FORUM

Ewa Szykulska: Dziewczyna do wzięcia

Zobacz również:

    Adam Jankowski
    Adam JankowskiReporter
    Ewa Szykulska dziwi się kobietom, które - aby wygrać walkę z upływającymi latami - poddają się operacjom plastycznym. Sama nigdy nie zdecydowałaby się pójść do chirurga, by zmienić swój wygląd. - Kiedyś podczas zimowego urlopu u mojej siostry w Austrii wybrałam się z nią na narty i w pewnym momencie usłyszałam od niej wspaniałe słowa: "Jak to dobrze Ewka, że wszystko mamy własne, bo na tej wysokości silikon zaczyna trzeszczeć, a nawet pękać!" Święte słowa. Moja siostra wie, co mówi, bo jest konserwatorem zabytków - żartuje.
    Ewa Szykulska dziwi się kobietom, które - aby wygrać walkę z upływającymi latami - poddają się operacjom plastycznym. Sama nigdy nie zdecydowałaby się pójść do chirurga, by zmienić swój wygląd. - Kiedyś podczas zimowego urlopu u mojej siostry w Austrii wybrałam się z nią na narty i w pewnym momencie usłyszałam od niej wspaniałe słowa: "Jak to dobrze Ewka, że wszystko mamy własne, bo na tej wysokości silikon zaczyna trzeszczeć, a nawet pękać!" Święte słowa. Moja siostra wie, co mówi, bo jest konserwatorem zabytków - żartuje.
    Ewa Szykulska już dawno przestała przejmować się upływającym czasem, który - jak twierdzi żartobliwie - sowicie obdarował ją zmarszczkami, gorszym wzrokiem i słabszym zdrowiem. - Znalazłam sposób na oszukanie czasu! Zasypiam późną nocą, budzę się późnym rankiem, jem to, na co mam ochotę. Codziennie, niezależnie od pogody, jestem wyprowadzana na spacer przez moje psy, a złe humory wyładowuję na mężu, który na szczęście jest na nie niesamowicie odporny - mówi aktorka - fot. Piotr Bławicki
    Ewa Szykulska już dawno przestała przejmować się upływającym czasem, który - jak twierdzi żartobliwie - sowicie obdarował ją zmarszczkami, gorszym wzrokiem i słabszym zdrowiem. - Znalazłam sposób na oszukanie czasu! Zasypiam późną nocą, budzę się późnym rankiem, jem to, na co mam ochotę. Codziennie, niezależnie od pogody, jestem wyprowadzana na spacer przez moje psy, a złe humory wyładowuję na mężu, który na szczęście jest na nie niesamowicie odporny - mówi aktorka - fot. Piotr Bławicki
    Najgłośniejszym filmem w jej dorobku pozostaje jednak głośny "Nadzór" (1983) Wiesława Saniewskiego, gdzie zagrała jedną z więźniarek, Stachę Wilecką.
    Najgłośniejszym filmem w jej dorobku pozostaje jednak głośny "Nadzór" (1983) Wiesława Saniewskiego, gdzie zagrała jedną z więźniarek, Stachę Wilecką.EAST NEWS/POLFILM
    Szykulska występowała także w zagranicznych produkcjach. Najwięcej propozycji otrzymała z ZSRR, gdzie oglądać mogliśmy ją m.in. w "Wyznaniu miłości" (1978), czy "26 dniach z życia Dostojewskiego" (1980). Była również gwiazdą polsko-bułgarskiego filmu "Pięć kobiet na tle morza" (1986, na zdjęciu).
    Szykulska występowała także w zagranicznych produkcjach. Najwięcej propozycji otrzymała z ZSRR, gdzie oglądać mogliśmy ją m.in. w "Wyznaniu miłości" (1978), czy "26 dniach z życia Dostojewskiego" (1980). Była również gwiazdą polsko-bułgarskiego filmu "Pięć kobiet na tle morza" (1986, na zdjęciu).
    Aktorka pojawiła się również w popularnym serialu "Jan Serce" (1981). Jej bohaterka, Danuta Uljasz, towarzyszy tytułowemu bohaterowi w dwóch odcinkach o wymownych tytułach: "Pieszczoty" i "Zgryzoty"...
    Aktorka pojawiła się również w popularnym serialu "Jan Serce" (1981). Jej bohaterka, Danuta Uljasz, towarzyszy tytułowemu bohaterowi w dwóch odcinkach o wymownych tytułach: "Pieszczoty" i "Zgryzoty"...EAST NEWS/POLFILM
    Przygodę z produkcjami telewizyjnymi kontynuowała Szykulska występem w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" (1980), wcielając się w postać hrabiny Lali Koniecpolskiej.
    Przygodę z produkcjami telewizyjnymi kontynuowała Szykulska występem w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" (1980), wcielając się w postać hrabiny Lali Koniecpolskiej.EAST NEWS/POLFILM
    Dwa lata później na planie serialu "Janosik" w objęciach trzymał ją sam Marek Perepeczko. Szykulska pojawiła się w jednym odcinku produkcji Jerzego Passendorfera w roli panny młodej.
    Dwa lata później na planie serialu "Janosik" w objęciach trzymał ją sam Marek Perepeczko. Szykulska pojawiła się w jednym odcinku produkcji Jerzego Passendorfera w roli panny młodej.EAST NEWS/POLFILM
    Na ekranie Szykulską oglądać mogliśmy u boku najprzystojnieszych amantów ówczesnego kina. W 1971 roku partnerowała Stanisławowi Mikulskiemu w pięcioczęściowej serii "Samochodzik i templariusze", gdzie wcieliła się w postać cudzoziemki Karen Petersen.
    Na ekranie Szykulską oglądać mogliśmy u boku najprzystojnieszych amantów ówczesnego kina. W 1971 roku partnerowała Stanisławowi Mikulskiemu w pięcioczęściowej serii "Samochodzik i templariusze", gdzie wcieliła się w postać cudzoziemki Karen Petersen.EAST NEWS/POLFILM
    Pierwszym mężem aktorki był właśnie reżyser "Dziewczyn do wzięcia" - Janusz Kondratiuk. - Dziwię się, jak on wytrzymywał moje płacze i krętactwa, którymi chciałam wymusić dla siebie role w jego filmach - śmieje się Ewa Szykulska, dodając, że po rozstaniu z nim przez 17 lat czekała na oświadczyny swego kolejnego partnera. - Nie mogłam się doczekać, więc sama poprosiłam go o rękę. Kiedy się zgodził, załatwiłam wszystkie formalności związane ze ślubem w jeden dzień! - wspomina.
    Pierwszym mężem aktorki był właśnie reżyser "Dziewczyn do wzięcia" - Janusz Kondratiuk. - Dziwię się, jak on wytrzymywał moje płacze i krętactwa, którymi chciałam wymusić dla siebie role w jego filmach - śmieje się Ewa Szykulska, dodając, że po rozstaniu z nim przez 17 lat czekała na oświadczyny swego kolejnego partnera. - Nie mogłam się doczekać, więc sama poprosiłam go o rękę. Kiedy się zgodził, załatwiłam wszystkie formalności związane ze ślubem w jeden dzień! - wspomina.
    Szykulska zaczynała ekranową karierę od występu w komedii Leona Jeannota "Człowiek z M-3" (1968). Widzowie z pewnością pamiętają ją jednak jako pannę Jolę z kultowej "Hydrozagadki" (1970) Andrzeja Kondratiuka. Dwa lata później Szykulska zagrała w obrazie Janusza Kondratiuka "Dziewczyny do wzięcia".
    Szykulska zaczynała ekranową karierę od występu w komedii Leona Jeannota "Człowiek z M-3" (1968). Widzowie z pewnością pamiętają ją jednak jako pannę Jolę z kultowej "Hydrozagadki" (1970) Andrzeja Kondratiuka. Dwa lata później Szykulska zagrała w obrazie Janusza Kondratiuka "Dziewczyny do wzięcia".
    Panna Jola z "Hydrozagadki", hrabina Lala Koniecpolska z "Kariery Nikodema Dyzmy" i Karen Petersen z "Samochodzika i templariuszy"... Przypominamy najważniejsze ekranowe wcielenia Ewy Szykulskiej, która w czwartek, 11 września, obchodzi 65. urodziny!
    Panna Jola z "Hydrozagadki", hrabina Lala Koniecpolska z "Kariery Nikodema Dyzmy" i Karen Petersen z "Samochodzika i templariuszy"... Przypominamy najważniejsze ekranowe wcielenia Ewy Szykulskiej, która w czwartek, 11 września, obchodzi 65. urodziny!EAST NEWS/POLFILM
    Ewa Szykulska
    Ewa SzykulskaJerzy Płoński / RSWAgencja FORUM

    Ewa Szukulska: Kobiety jej zazdrościły i ją nienawidziły

    Ewa Szykulska
    Ewa SzykulskaŹródło: AIM

    Zobacz również:

      Ewa Szykulska: Nie wstydzę się swojego wieku

      Na ekranie Szykulską oglądać mogliśmy u boku najprzystojniejszych amantów ówczesnego kina. W 1971 roku partnerowała Stanisławowi Mikulskiemu w pięcioczęściowej serii "Samochodzik i templariusze", gdzie wcieliła się w postać cudzoziemki Karen Petersen. Na zdjęciu Ewa Szykulska i Stanisław Mikulski.
      Na ekranie Szykulską oglądać mogliśmy u boku najprzystojniejszych amantów ówczesnego kina. W 1971 roku partnerowała Stanisławowi Mikulskiemu w pięcioczęściowej serii "Samochodzik i templariusze", gdzie wcieliła się w postać cudzoziemki Karen Petersen. Na zdjęciu Ewa Szykulska i Stanisław Mikulski.materiały prasowe
      Aktorka pojawiła się również w popularnym serialu "Jan Serce" (1981). Jej bohaterka, Danuta Uljasz, towarzyszy tytułowemu bohaterowi w dwóch odcinkach o wymownych tytułach: "Pieszczoty" i "Zgryzoty". Na zdjęciu Ewa Szykulska i Kazimierz Kaczor.
      Aktorka pojawiła się również w popularnym serialu "Jan Serce" (1981). Jej bohaterka, Danuta Uljasz, towarzyszy tytułowemu bohaterowi w dwóch odcinkach o wymownych tytułach: "Pieszczoty" i "Zgryzoty". Na zdjęciu Ewa Szykulska i Kazimierz Kaczor.materiały prasowe
      Ewa Szykulska ekranową karierę zaczynała od występu w komedii Leona Jeannota "Człowiek z M-3" (1968). Chwalono ją wówczas za talent, nieprzeciętną urodę oraz charakterystyczny, zachrypnięty tembr głosu.
      Ewa Szykulska ekranową karierę zaczynała od występu w komedii Leona Jeannota "Człowiek z M-3" (1968). Chwalono ją wówczas za talent, nieprzeciętną urodę oraz charakterystyczny, zachrypnięty tembr głosu.Agencja FORUM
      "Codziennie, niezależnie od pogody, jestem wyprowadzana na spacer przez moje psy, a złe humory wyładowuję na mężu, który na szczęście jest na nie niesamowicie odporny" - mówi aktorka. Od ponad 30 lat Ewa Szykulska jest żoną Zbigniewa Perneja.
      "Codziennie, niezależnie od pogody, jestem wyprowadzana na spacer przez moje psy, a złe humory wyładowuję na mężu, który na szczęście jest na nie niesamowicie odporny" - mówi aktorka. Od ponad 30 lat Ewa Szykulska jest żoną Zbigniewa Perneja.
      Ewa Szykulska wciąż jest aktywna zawodowo. W ostatnich latach pojawiała się w serialach: "Leśniczówka", "Za marzenia", "Ślepnąc od świateł" czy "Ojciec Mateusz".
      Ewa Szykulska wciąż jest aktywna zawodowo. W ostatnich latach pojawiała się w serialach: "Leśniczówka", "Za marzenia", "Ślepnąc od świateł" czy "Ojciec Mateusz".Agencja FORUM
      Najgłośniejszym filmem w jej dorobku pozostaje głośny "Nadzór" (1983) Wiesława Saniewskiego, gdzie zagrała jedną z więźniarek, Stachę Wilecką.
      Najgłośniejszym filmem w jej dorobku pozostaje głośny "Nadzór" (1983) Wiesława Saniewskiego, gdzie zagrała jedną z więźniarek, Stachę Wilecką.Agencja FORUM
      Ewa Szykulska już dawno przestała przejmować się upływającym czasem, który - jak twierdzi żartobliwie - sowicie obdarował ją zmarszczkami, gorszym wzrokiem i słabszym zdrowiem. W lipcu 2016 roku aktorka odcisnęła swą dłoń na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach.
      Ewa Szykulska już dawno przestała przejmować się upływającym czasem, który - jak twierdzi żartobliwie - sowicie obdarował ją zmarszczkami, gorszym wzrokiem i słabszym zdrowiem. W lipcu 2016 roku aktorka odcisnęła swą dłoń na Promenadzie Gwiazd w Międzyzdrojach.TRICOLORS/East NewsEast News
      Pierwszym mężem aktorki był właśnie reżyser "Dziewczyn do wzięcia" - Janusz Kondratiuk. "Dziwię się, jak on wytrzymywał moje płacze i krętactwa, którymi chciałam wymusić dla siebie role w jego filmach" - opowiadała ze śmiechem aktorka w jednym z wywiadów. Para rozstała się po 17 latach.
      Pierwszym mężem aktorki był właśnie reżyser "Dziewczyn do wzięcia" - Janusz Kondratiuk. "Dziwię się, jak on wytrzymywał moje płacze i krętactwa, którymi chciałam wymusić dla siebie role w jego filmach" - opowiadała ze śmiechem aktorka w jednym z wywiadów. Para rozstała się po 17 latach.INPLUSEast News
      Dwa lata później na planie serialu "Janosik" w objęciach trzymał ją sam Marek Perepeczko. Przygodę z produkcjami telewizyjnymi kontynuowała występem w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" (1980), wcielając się w postać hrabiny Lali Koniecpolskiej.
      Dwa lata później na planie serialu "Janosik" w objęciach trzymał ją sam Marek Perepeczko. Przygodę z produkcjami telewizyjnymi kontynuowała występem w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" (1980), wcielając się w postać hrabiny Lali Koniecpolskiej.INPLUSEast News
      Widzowie z pewnością pamiętają ją jednak jako pannę Jolę z kultowej "Hydrozagadki" (1970) Andrzeja Kondratiuka. Dwa lata później Szykulska zagrała w obrazie Janusza Kondratiuka "Dziewczyny do wzięcia".
      Widzowie z pewnością pamiętają ją jednak jako pannę Jolę z kultowej "Hydrozagadki" (1970) Andrzeja Kondratiuka. Dwa lata później Szykulska zagrała w obrazie Janusza Kondratiuka "Dziewczyny do wzięcia".INPLUSEast News

      Ewa Szykulska: Trudne chwile po śmierci męża

      Zobacz również:

        Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?