Reklama

Reklama

"Elvis": Austina Butlera zastąpiono prawdziwym Elvisem Presleyem

W kinach można oglądać biograficzny film poświęcony Elvisowi Presleyowi. Znakomicie w tę rolę wcielił się znany z filmu "Pewnego razu... w Hollywood" Austin Butler. Jego przemiana w legendę muzyki jest tak spektakularna, że mało kto zauważył, iż w filmie Baza Luhrmanna pojawiły się migawki z prawdziwym Elvisem Presleyem.

W kinach można oglądać biograficzny film poświęcony Elvisowi Presleyowi. Znakomicie w tę rolę wcielił się znany z filmu "Pewnego razu... w Hollywood" Austin Butler. Jego przemiana w legendę muzyki jest tak spektakularna, że mało kto zauważył, iż w filmie Baza Luhrmanna pojawiły się migawki z prawdziwym Elvisem Presleyem.
Kadr z filmu "Elvis" /materiały prasowe

O tajnikach realizacji filmu "Elvis" opowiedzieli jego montażyści: Matt Villa i Jonathan Redmond.

Prawdziwego Elvisa Presleya w filmie "Elvis" można zobaczyć m.in. w finałowej scenie, w której pokazane zostały fragmenty koncertu Króla Rock’n’rolla, jaki odbył się na kilka tygodni przed śmiercią artysty w 1977 roku w Rushmore Civic Center w mieście Rapid City. Za sprawą sekwencji montażowej, odtwarzający ten występ Butler zastąpiony zostaje prawdziwym nagraniem z tego słynnego koncertu.

Reklama

"Elvis": Prawdziwy Presley w filmie Baza Luhrmanna

Jak zdradzają Villa i Redmond, którzy pracowali nad montażem "Elvisa", nie było pewne, czy prawdziwe nagranie finalnie znajdzie się w gotowym filmie.

"Przygotowanie charakteryzacji Austina Butlera do odegrania tej sceny było dużym wyzwaniem. Nie wykorzystaliśmy w tej scenie wielu ujęć z nim, ale w trakcie zdjęć zaśpiewał całą piosenkę 'Unchained Melody', bo do samego końca nie było wiadome, czy otrzymamy prawa do wykorzystania prawdziwego nagrania" - wspominają montażyści "Elvisa".

Wyzwaniem dla charakteryzatorów było przygotowanie Butlera do sceny koncertu, w którym Presley wystąpił na scenie z ogromną nadwagą.

"Uwaga Austina do szczegółów była niesamowita. Wszystko w tej sekwencji było w punkt, łącznie z pauzami i oddechami. Finalnie mogliśmy jednak użyć nagrania oryginalnego koncertu, więc w większości tej sceny śpiewa prawdziwy Elvis. Co ciekawe, wielu widzów nie zdaje sobie sprawy z tego, że wykorzystaliśmy nagranie prawdziwego Presleya. Za każdym razem, gdy oglądam tę scenę, pęka mi się serce, gdy widzę twarz Elvisa. Kiedy oglądamy film z widownią, rozglądam się dookoła w trakcie tej sceny, ale na twarzy ludzi nie widzę tych samych emocji. Zajęło mi sporo czasu uświadomienie sobie, że oni nie zdają sobie sprawy z tego, że to prawdziwy Elvis. To wiele mówi o występie Butlera" - dodał Villa.

Montażyści "Elvisa" zdradzają też inne momenty, w których wykorzystali prawdziwe nagrania Presleya.

"Blisko początku jest scena, w której Elvis ubrany w niebieski kombinezon imituje ciosy karate. Ekran podzielony jest na dwie części. W jednej jest Elvis, w drugiej Austin. To ujęcie z prób ekranowych Elvisa, a nie z głównych zdjęć do filmu. To takie skradzione chwile. Kilka ujęć Presleya znalazło się również w scenie do utworu "Burning Love". Nie chcieliśmy jednak za bardzo odwracać uwagi widzów od filmu" - wyznali.

"Elvis": Błyskotliwa kreacja Austina Butlera

Dramat muzyczny "Elvis" w reżyserii Baza Luhrmanna opowiada historię jednego z najsłynniejszych piosenkarzy wszech czasów, koncentrując się na złożonej relacji muzyka z jego menadżerem Tomem Parkerem oraz związku z ukochaną żoną Priscillą. Krytycy, którzy zdążyli obejrzeć ten film, podkreślają w recenzjach, że jego najmocniejszą stroną jest błyskotliwa kreacja wcielającego się w Presleya Austina Butlera.

"Pokazał umiejętności, o które nikt go nie podejrzewał" - wskazywał Richard Lawson w "Vanity Fair". "Przenikliwy instynkt melodramatyczny i naturalna charyzma Butlera nadają jego postaci niezbędną surowość. Choć jest bardzo ekspresyjny, ani przez chwilę nie ociera się o karykaturę" - zachwycał się Steve Pond z "The Wrap". Sama Priscilla Presley w opublikowanym w mediach społecznościowych poście stwierdziła, że jego gra aktorska jest znakomita.

Zobacz też:

Polscy sportowcy na ekranie. Jednorazowa przygoda czy aktorska kariera?

Defekt czy atut? Oto najpiękniejsze gwiazdy, które mają... piegi!

Quentin Tarantino znów został ojcem! Syn czy córka?

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Elvis (film) | Austin Butler | Baz Luhrmann

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL