"Dirty Dancing": Znamy reżysera sequela kultowego filmu
Oprac.: Tomasz Bielenia
Jonathan Levine ("Babskie wakacje", "Niedobrani") wyreżyseruje sequel kultowego filmu "Dirty Dancing". Premiera obrazu, w którym na ekran wróci gwiazda oryginału, Jennifer Grey, zaplanowana jest na 2024 roku.
Jennifer Grey i Patrick Swayze w filmie "Dirty Dancing"PlanetAgencja FORUM
Mimo że oryginalne 'Dirty Dancing' zawsze było jednym z moich ulubionych filmów, nigdy nie przypuszczałem, że kiedyś wyreżyseruje sequel" - przyznał Jonathan Levine, dodając, że podczas pracy nad scenariuszem "zakochał się w bohaterach (nowych i starych)".
Twórca sequela "Dirty Dancing" ujawnił, że w nowym filmie usłyszymy nie tylko oryginalne piosenki, ale twórcy sięgną też do innych gatunków muzycznych, m.in. hip-hopu lat 90. Levine obiecał jednak fanom "Dirty Dancing", że "nie zniszczy ich dzieciństwa".
Jonathan LevineLev Radin/Pacific Press/LightRocketGetty Images
"Dirty Dancing": Jennifer Grey powraca jako "Baby" Houseman
Do roli "Baby" Houseman powróci Jennifer Grey, która pełni też obowiązki producenta wykonawczego. Film, który Grey i Patrickowi Swayze'emu zagwarantował międzynarodową popularność i uwielbienie widzów, uznawany jest za klasyk gatunku.
Reżyser planowanego remake'u - Kenny Ortega, porównał odtwórcę głównej roli Patricka Swayze do największych gwiazd kina. "Ustawił poprzeczkę dla kolejnych mężczyzn, tańczących w filmach, tak samo jak wcześniej zrobili to Gene Kelly i Fred Astaire" - przyznał Ortega.
Słynne "podnoszenie" stało się ikonicznym wyróżnikiem filmu, w wyświetlanej niedawno na polskich ekranach komedii "Kocha, lubi szanuje" Ryan Gosling podrywając bohaterkę Emmy Stone, wyznaje jej, że zawsze chciał zrobić to, co Patrick Swayze w filmie "Dirty Dancing", po czym... prosi dziewczynę o wykonanie odpowiedniego skoku.
Podobnie rzecz miała się z inną kultową sceną, kiedy bohaterowie Swayze i Gray ćwicząc wspólny taniec zaczynają skradać się do siebie na kolanach. W rzeczywistości aktorzy przygotowywali się wtedy do realizacji innej sceny i wygłupiali się na planie - włączona kamera zarejestrowała jednak ten moment, który ostatecznie znalazł się w filmie.
Jej partnerem miał być początkowo 20-letni Billy Zane (znany z "Powrotu do przyszłości") - Johnny miał mieć włoskie korzenie i egzotyczną urodę - jednak młody aktor nie wypadł najlepiej na próbnych zdjęciach i podjęto decyzję o zatrudnieniu Patricka Swayze, który dał się już poznać dzięki rolom w filmach "Outsiderzy" i "Czerwony świt". Nie bez znaczenia był fakt, że w tym ostatnim obrazie partnerowała mu... Jennifer Gray.
Na odtwórczynię "Babe" wybrano 26-letnią Jennifer Gray - córkę aktora i tancerza Joela Graya - pamiętnego konferansjera z "Kabaretu" Boba Fosse'a.East News
25 lat temu na ekranach amerykańskich kin zadebiutował "Dirty Dancing" - taneczny hit lat 80. z rolami Patricka Swayze i Jennifer Gray. Polscy widzowie oglądali film Emile Ardolino pod tytułem 'Wirujący seks".East News
W szykowanym przez studio Lionsgate sequelu nie zobaczymy odtwórcy roli Johnny'ego, Patrick Swayze zmarł bowiem w 2009 roku na raka trzustki. Ale nie zobaczymy też innego aktora wcielającego się w tę postać. Jak wyznała Grey, twórcy filmu nie chcieli szukać następcy Swayze'ego, bo wiedzieli, że zastąpienie go to karkołomne zadanie. Dlatego też kontynuacja "Dirty Dancing" będzie odrębną opowieścią.
Mimo krążących przed laty plotek, otwiera się w nowym oknie na temat konfliktu między odtwórcami głównych ról, aktorka wspomina współpracę ze Swayze'im z ogromnym sentymentem. "Z całą pewnością nie da się go zastąpić. Myślę, że zastępowanie na siłę kogoś, kto zmarł, jest pozbawione sensu. Niemożliwym byłoby odtworzenie tej magicznej chemii, którą mieliśmy na planie. W tej sytuacji należało po prostu wymyślić coś zupełnie nowego, świeżego" - wyjaśniła gwiazda w rozmowie z "People".
Sequel "Dirty Dancing" będzie "nostalgicznym, romantycznym filmem"
Jon Feltheimer, dyrektor generalny Lionsgate, zapowiedział, że sequel "Dirty Dancing" będzie "nostalgicznym, romantycznym filmem, na który czekają wszyscy fani tego ikonicznego tytułu". Stwierdził przy okazji, że była to "jedna z najgorzej strzeżonych tajemnic w Hollywood".
Oryginalna produkcja opowiadająca o nastolatce, która zakochuje się w instruktorze tańca, zdobyła Oscara i Złoty Glob za piosenkę "The Time of My Life", a także zagwarantowała Grey i Swayze'emu nominacje w kategoriach aktorskich. "Atrakcyjność tego filmu polegała na tym, że był bardzo autentyczny. Chodziło w nim o pewną utratę niewinności i odkrywanie siebie na nowo" - dodała Grey.
Co ciekawe, po premierze "Dirty Dancing" kariera Grey zamiast rozbłysnąć, załamała się. "Poszłam do chirurga plastyka i zrobiłam operację, a potem drugą. I wtedy stało się coś strasznego. Weszłam na salę operacyjną jako gwiazda... Wyszłam z niej jako kompletnie nieznana osoba, której nikt nie rozpoznawał na ulicy. Wszystko się skończyło" - wspominała po latach.
Jennifer Grey znów otrzymuje ciekawe aktorskie propozycje.W 2014 aktorka pojawiła się w niezależnym obrazie "In Your Eyes" autorstwa Jossa Whedona, na premierę czeka zaś komediowa seria Davida Gordona Greena "Red Oaks", którą wyprodukowało Amazon Studios - fot. Valerie Macon
W 2010 roku przyjęła propozycję udziału w amerykańskiej edycji "Tańca z gwiazdami". W tym samym czasie okazało się, że ma nowotwór. Grey nie zrezygnowała jednak z udziału w popularnym show. Postanowiła walczyć zarówno o życie, jak i o Kryształową Kulę. Na szczęście guz okazał się niewielki i został usunięty, a Jennifer była bezkonkurencyjna na parkiecie.
Jennifer Grey jest córką aktora i tancerza Joela Greya - pamiętnego konferansjera z "Kabaretu" Boba Fosse'a.AFP
"Poszłam do chirurga plastyka i zrobiłam operację, a potem drugą. I wtedy stało się coś strasznego. Weszłam na salę operacyjną jako gwiazda... Wyszłam z niej jako kompletnie nieznana osoba, której nikt nie rozpoznawał na ulicy. Wszystko się skończyło" - wspominała po latach. (na zdjęciu, z Benem Affleckiem w filmie "Gra o miłość", 2000).
Na początku lat 90. Grey coraz rzadziej pojawiała się na kinowych ekranach. Zobaczyliśmy ją u boku Matthew Modine'a w melodramacie 'Wiatr" (1992), aktorka zadebiutowała również na Broadwayu w sztuce "The Twilight of the Golds", jednak na nagłówki gazet trafiła nie z powodu aktorskich osiągnięć, tylko dzięki operacji plastycznej, po której mało kto mógł ją rozpoznać...
Kolejną kinową rolą Grey były "Ogary z Broadwayu" (1989), gdzie stworzyła wokalny duet z Madonną! Panie zaśpiewały na ekranie piosenkę "I Surrender Dear", ale nominację do Złotej Maliny dla najgorszej aktorki sezonu otrzymała tylko Madonna...materiały dystrybutora
Z Patrickiem Swayze Grey spotkała sie ponownie na planie "Dirty Dancing". Niezapomnianym "układem tanecznym" pozostała scena, w której bohater Swayze w trakcie tańca podnosi do góry Jennifer Gray. Po raz pierwszy obserwujemy tę sekwencję w scenie nad jeziorem. Jennifer Gray przyznała, że moment, który znalazł się w filmie, był tak naprawdę pierwszym razem, kiedy Swayze podniósł ją do góry. Mieszaninę strachu i ekscytacji, które są udziałem bohaterki Gray, przeżywała też na planie sama aktorka. Słynne "podnoszenie" stało się ikonicznym wyróżnikiem filmu.
W komedii Johna Hughesa "Wolny dzień pana Ferrisa Buellera" (1986) Grey oglądaliśmy w roli zazdrosnej siostry tytułowego nastolatka (Matthew Broderick); na powyższym zdjęciu aktorce towarzyszy jednak Charlie Sheen.East News
W tym samym roku Jennifer Grey otrzymała niewielką rolę Patsy Dwyer w muzycznym filmie Francisa Forda Coppoli "Cotton Club", gdzie tańczyła w objęciach Nicolasa Cage'a.materiały dystrybutora
Po raz pierwszy Jennifer Grey pojawiła się na ekranie jako 19-latka w telewizyjnej reklamie napoju Dr Pepper. Jej kinowym debiutem był jednak epizod w "Buntowniku z Eberton" (1984). W obsadzie swego kolejnego filmu - "Czerwony świt" (1985) -znalazła się u boku niejakiego Patricka Swayze (na zdjęciu).
W 2010 roku przyjęła propozycję udziału w amerykańskiej edycji "Tańca z gwiazdami". W tym samym czasie okazało się, że ma nowotwór. Grey nie zrezygnowała jednak z udziału w popularnym show. Postanowiła walczyć zarówno o życie, jak i o Kryształową Kulę. Na szczęście guz okazał się niewielki i został usunięty, a Jennifer była bezkonkurencyjna na parkiecie.