Reklama

Reklama

David Lea nie żyje. Legendarny kaskader zmarł po krótkiej chorobie

Urodzony w Londynie David Lea pracował z wieloma gwiazdami Hollywood jako koordynator kaskaderów, choreograf akcji, koordynator walk i trener, a przede wszystkim jako kaskader. Zastępował legendarne gwiazdy, takie jak Michael Keaton i Sylvester Stallone. Mężczyzna zmarł w wieku 67 lat po krótkiej chorobie.

Urodzony w Londynie David Lea pracował z wieloma gwiazdami Hollywood jako koordynator kaskaderów, choreograf akcji, koordynator walk i trener, a przede wszystkim jako kaskader. Zastępował legendarne gwiazdy, takie jak Michael Keaton i Sylvester Stallone. Mężczyzna zmarł w wieku 67 lat po krótkiej chorobie.
Na planie "Batmana" /Facebook/Dave Lea /materiały prasowe

David Lea stał się powszechnie znany w branży filmowej po tym, jak został kaskaderem i dublerem Michaela Keatona w legendarnym filmie "Batman" z 1989 roku i w sequelu z 1992 roku "Powrót Batmana". Wiadomość o jego śmierci została ogłoszona na oficjalnej stronie na Facebooku.

W poście czytamy:

David Lea: Najpopularniejszy kaskader w Hollywood

David Lea zaczął trenować sztuki walki jako nastolatek. W rezultacie podróżował po całym świecie, aby uczyć się od najlepszych nauczycieli sztuk walki, w tym od Dana Inosanto, który trenował między innymi Bruce'a Lee.

Reklama

Otworzył trzy szkoły sztuk walki w Londynie, ucząc swoich uczniów kung fu i kickboxingu, zanim rozpoczął karierę w telewizji i filmie. David Lea zadebiutował w telenoweli "EastEnders", mimo że nigdy wcześniej nie brał udziału w zajęciach aktorskich.

W swoim pierwszym filmie w Stanach Zjednoczonych współpracował z hollywoodzkimi zawodnikami wagi ciężkiej: Sylvestrem Stallone i Kurtem Russellem w "Tango i Cash". Jego wielki przełom w Hollywood nastąpił w 1989 roku, kiedy wziął udział w przesłuchaniu do "Batmana" Tima Burtona. Został kaskaderem i dublerem Michaela Keatona, a jego kariera nabrała tempa.

David Lea wystąpił w wielu przebojach lat 90. takich jak "Zabójcza broń III", "Bohater ostatniej akcji", "Człowiek demolka", "Gorączka", "Twierdza" i wiele innych. W ponad 30 filmach ("Tango i Cash", "Podwójne uderzenie", "Zaginiony świat: Park Jurajski") zagrał epizodyczne role.

Kaskader do końca swoich dni był w świetnej formie. Mimo 67 lat na karku, pracował nie tylko jako koordynator numerów kaskaderskich, ale także dubler. Jednym z ostatnich jego projektów był "Komandos" z 2022 r., w którym zastępował Mickey’a Rourke’a.

Zobacz też:

Nie żyje aktor Romuald Grząślewicz. Miał 81 lat. "Nie wierzymy w to"

Zmarł Gene LeBell. Zagrał go Brad Pitt i dostał Oscara

Lou Barlia nie żyje. Pracował przy największych hitach hollywodzkich

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: David Lea

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL