"Aktorstwo jest wędrówką, poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, kim jesteś" - powiedziała Barbara Grabowska w 1989 roku w rozmowie z "Echem Krakowa", po premierze filmu Waldemara Krzystka "Ostatni prom". To była jej ostatnia filmowa rola.
Barbara Grabowska: Początki
Barbara Grabowska urodziła się 28 listopada 1954 roku w Zabrzu. Od dziecka chciała być aktorką, ale rodzice woleli, by została pianistką. Z wyróżnieniem ukończyła szkołę muzyczną (jej kolegą z klasy fortepianu był Krystian Zimerman). Po maturze zdecydowała jednak, aby zdawać do warszawskiej PWST. Egzaminów nie zdała i znalazła się na Politechnice Warszawskiej - tam spędziła dwa lata.
Z marzeń o aktorstwie nigdy nie zrezygnowała. W końcu dostała się do szkoły teatralnej w Krakowie, którą ukończyła w 1979 roku - dyplom zrobiła dwa lata później.
W 1979 roku, jeszcze przed ukończeniem studiów aktorskich, dołączyła do zespołu Starego Teatru, gdzie od razu dostała główną rolę w sztuce "Dla miłego grosza", którą reżyserowała Agnieszka Holland. Po świetnym debiucie krytycy wróżyli jej wspaniałą przyszłość w zawodzie.

"Gorączka" i nagroda w Berlinie
Życie aktorki zmieniło się, kiedy Agnieszka Holland zaproponowała jej główną rolę w filmie "Gorączka" (1980). Obraz jest adaptacją powieści Andrzeja Struga "Dzieje jednego pocisku" i opowiada o przygotowaniach rewolucjonistów do zamachu na carskiego generała w 1905 roku.
Barbara Grabowska zagrała Kamę - niedoszła zabójczynię, która nie wytrzymała psychicznie ciążącej na niej presji. W zamachu sama miała zginąć. Młoda aktorka na planie spotkała się z takimi gwiazdami polskiego kina, jak Olgierd Łukaszewicz, Adam Ferency czy Bogusław Linda.
Za tę rolę Barbara Grabowska została doceniona w 1981 roku na Międzynarodowym Festiwalu w Berlinie Zachodnim. Polka otrzymała Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszej aktorki. To był wielki sukces i kto wie, jak potoczyłyby się losy Grabowskiej, gdyby nie stan wojenny.
"To jedna z najciekawszych kreacji kobiecych polskiego kina" - pisał o roli Kamy Jerzy Armata. W kolejnych latach zagrała jedynie kilka ról teatralnych, pojawiła się również w serialu "Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy". Filmowa kariera Barbary Grabowskiej utknęła w martwym punkcie.
Po 1981 roku aktorka skupiała się przede wszystkim na teatrze. Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku była jedną z największych gwiazd krakowskiego Starego Teatru. Zagrała m.in. w kilku spektaklach Andrzeja Wajdy ("Zbrodnia i kara", "Wesele") oraz w przedstawieniach Jerzego Jarockiego ("Portret"), Krystiana Lupy ("Miasto snu") i Jerzego Grzegorzewskiego ("Śmierć Iwana Iljicza").

Na wielki ekran wróciła dopiero w 1989 roku - wcieliła się w Jolę w głośnym filmie Waldemara Krzystka "Ostatni prom". Nie przypuszczała, że będzie to jej ostatnia kreacja.
Zginęła tragicznie w wieku 39 lat. 12 sierpnia 1994 roku jej ciało znaleziono przy torach kolejowych niedaleko Częstochowy. To była tajemnicza śmierć, prawdopodobnie wypadła z pociągu. Do dziś nie wiadomo, czy był to nieszczęśliwy wypadek, samobójstwo, czy... morderstwo. Została pochowana na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie.
Zobacz też:
BAFTA 2022: Emma Watson i jej aluzje do kontrowersyjnych wypowiedzi J.K. Rowling
Sandra Bullock odchodzi z show-biznesu! Co będzie robiła?
Filmy o Ukrainie, które pozwolą lepiej zrozumieć sytuację za wschodnią granicą!
Siergiej Łoźnica: Ukraiński reżyser przewiduje klęskę Rosji
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.










