Anya Taylor-Joy gwiazdą filmu "The Gorge". Jej partnerem będzie Miles Teller
Oprac.: Tomasz Bielenia
Anya Taylor-Joy wystąpi u boku Milesa Telera w filmie "The Gorge". Za reżyserię produkcji Apple Original odpowiedzialny będzie Scott Derickson ("Czarny telefon").
"The Gorge" opisywany jest przez producentów jako połączenie kina akcji z przełamującą gatunkowe granice historią miłosną. Za scenariusz produkcji odpowiedzialny będzie Zach Dean ("The Tomorrow War)".
Film będzie nową produkcją wytwórni Skydance Media, stojącej m.in. za sukcesem "Top Gun Maverick".
Anya Taylor-Joy: Najlepsze role
Anya Taylor-Joy należy do grona najbardziej obiecujących hollywoodzkich aktorek. Główna rola w bijącym rekordy popularności serialu "Gambit królowej" zagwarantowała jej międzynarodową popularność i uznanie krytyków. Za swój występ otrzymała m.in. Złoty Glob, nagrodę Critics’ Choice Television oraz statuetkę Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych.
Uwagę branży zwróciła na siebie już w 2015 roku - wtedy to zagrała w głośnym horrorze "Czarownica. Bajka ludowa z Nowej Anglii" w reżyserii Roberta Eggersa. Błyskotliwa kreacja, za którą Taylor-Joy zebrała mnóstwo entuzjastycznych recenzji, otworzyła przed nią drzwi do wielkiej kariery.
W kolejnych latach Anya Taylor-Joy pojawiała się na ekranie głównie w horrorach. Najpierw oglądaliśmy ją w filmie "Morgan" (2016), w którym wcieliła się w tytułową istotę z syntetycznym DNA. Twórcy rozglądali się za elektryzującą dziewczyną, która zachwyca nie tylko urodą, ale i intelektem. Rola Morgan jest wymagająca - niełatwo pokazać specyficzną emocjonalność postaci i to, jak wpływają na nią relacje z niedoskonałymi ludźmi, z którymi przebywa.
Kolejną filmową rolą Anyi Taylor-Joy był występ w psychologicznym horrorze M. Nighta Shyamalana "Split" (2016). Aktorka wcieliła się w jedną z trzech nastolatek, którą w przypominającym bunkier domu przetrzymuje zmagający się z zaburzeniem dysocjacyjnym tożsamości główny bohater filmu (James McAvoy). Rolę niedoszłej ofiary psychopatycznego przestępcy Taylor-Joy powtórzyła w kontynuacji tematu, zrealizowanym w 2019 roku filmie "Glass".
W 2017 roku Anya Taylor-Joy została uhonorowana prestiżowym wyróżnieniem Trophée Chopard, przyznawanym przez festiwal filmowy w Cannes obiecującym młodym aktorom. W przeszłości nagroda ta trafiała m,in. do rąk: Audrey Tautou, Diane Kruger, czy Marion Cotillard.
Największą popularność przyniosła jednak aktorce rola młodej genialnej szachistki w serialu "Gambit królowej". Zrealizowany na podstawie prozy Waltera Tevisa serial "Gambit królowej" tuż po premierze okazał się jednym z największych hitów Netflixa 2020 roku.
Produkcja pobiła rekord oglądalności - w ciągu pierwszych 28 dni miniserial obejrzano w 62 milionach gospodarstw domowych na całym świecie.
Licząca siedem odcinków seria opowiada o dorastającej w sierocińcu w latach 50. genialnej młodej szachistce Beth Harmon i jej drodze do sukcesu w zdominowanym przez mężczyzn świecie. Aby spełnić marzenia, bohaterka będzie musiała stawić czoła własnym demonom, zmagając się z uzależnieniem od leków i alkoholu.
Następną filmową rolą Anyi Taylor-Joy był występ w psychologicznym horrorze M. Nighta Shyamalana "Split" (2016). Aktorka wcieliła się w jedną z trzech nastolatek, którą w przypominającym bunkier domu przetrzymuje zmagający się z zaburzeniem dysocjacyjnym tożsamości główny bohater filmu (James McAvoy).
Rolę niedoszłej ofiary psychopatycznego przestępcy Taylor-Joy powtórzyła w kontynuacji tematu, zrealizowanym w 2019 roku również przez Shyamalana filmie "Glass".
W 2020 roku na ekrany kin trafił w końcu film "Nowi mutanci" oparty na motywach powieści graficznej "The New Mutants". Pierwotnie obraz miał zadebiutować w 2018 roku, ale z powodu niezadowolenia producentów i konieczności dokręcenia nowych scen, data premiery została kilkakrotnie przesunięta. Produkcja opowiada o pięciorgu obdarzonych nadnaturalnymi zdolnościami mutantach, którzy wbrew swojej woli przetrzymywani są w tajemnym ośrodku. Cała piątka zostaje zmuszona do połączenia sił w walce ze śmiertelnym zagrożeniem. Taylor-Joy wcieliła się w nim w Illyanę Rasputin, czyli Magika.materiały prasowe
W kolejnych latach Anya Taylor-Joy pojawiała się na ekranie głównie w kolejnych horrorach. Najpierw oglądaliśmy ją w filmie "Morgan" (2016), w którym wcieliła się w tytułową istotę z syntetycznym DNA.
Twórcy rozglądali się za elektryzującą dziewczyną, która zachwyca nie tylko urodą, ale i intelektem. Rola Morgan jest wymagająca - niełatwo pokazać specyficzną emocjonalność postaci i to, jak wpływają na nią relacje z niedoskonałymi ludźmi, z którymi przebywa. "Wiedzieliśmy, że aktorka musi nie tylko podołać fizycznym wyzwaniom, ale i oddać pewnego rodzaju dziecięcość Morgan" - mówił reżyser Luke Scott.
Po długich poszukiwaniach twórcy powierzyli rolę właśnie Anyi Taylor-Joy. "Zachwyciła mnie delikatnością i wrażliwością" - argumentował reżyser filmu.materiały prasowe
W 2017 roku Anya Taylor-Joy została uhonorowana prestiżowym wyróżnieniem Trophée Chopard, przyznawanym na festiwalu filmowym w Cannes obiecującym młodym aktorom. W przeszłości nagroda ta trafiała m.in. do rąk: Audrey Tautou, Diane Kruger czy Marion Cotillard.
W tym samym roku artystka zagrała główną rolę w serialu BBC "Miniaturzystka", pojawiła się także w piątym sezonie kultowego "Peaky Blinders" (w roli Amerykanki Giny Gray). materiały prasowe
Karierę w show-biznesie Anya Taylor-Joy rozpoczynała od - zaskoczenie? - modelingu. Mimo iż niemal co druga aktorka pierwsze kroki stawia najpierw na wybiegu, okoliczności jej zawodowego startu są już bardziej oryginalne. Otóż 16-letnią dziewczynę wypatrzyła przed Harrodsem Sarah Doukas z prestiżowej agencji Storm Management. Anya Taylor-Joy zawdzięcza więc karierę wizycie w luksusowym domu towarowym... Pascal Le SegretainGetty Images
Już niebawem aktorkę zobaczymy w roli młodej Furiosy w prequelu filmu George'a Millera "Mad Max: Na drodze gniewu". Wystąpi też w najnowszym obrazie Rogera Eggersa, u którego zaczynała karierę rolą w "Czarownicy", zatytułowanym "The Northman".Mike Marsland/WireImageGetty Images
Najnowsza kreacja Taylor-Joy pochodzi z miniserialu "Gambit królowej", ekranizacji powieści Waltera Tevisa. Aktorka wciela się w nim w Beth Harmon, która pod koniec lat 50. ubiegłego wieku trafia do prowadzonego w stanie Kentucky sierocińca. Dziewczyna odkrywa w sobie niezwykły talent do szachów, jednocześnie uzależniając się od przepisywanych dzieciom leków na uspokojenie. Dręczona przez własne demony i napędzana wybuchowym koktajlem ze środków odurzających podkręconym jej własnymi obsesjami, zmienia się w wyjątkowo uzdolnioną i czarującą outsiderkę, która postanawia szturmem podbić konserwatywny i zdominowany przez mężczyzn świat zawodowych szachów.
"Jej doświadczenia były dla mnie niesamowicie realne. Natychmiast ją zrozumiałam. I naprawdę czułam, że mogę dobrze opowiedzieć tę historię. Nie wynikało to z nadmiernej pewności siebie, ale z ogromnej troski - po prostu troszczyłam się o nią. Myślę, że to dlatego, że naszą wspólną cechą jest ekstremalna samotność. Gdy skończyliśmy zdjęcia, miałam wrażenie, że wyrwano mnie ze snu. Przez cały ten czas byłam nią" - opowiadała o swojej bohaterce gwiazda.materiały prasowe
Przygodę z kinem kostiumowym Taylor-Joy kontynuowała za sprawą występu w ekranizacji książki Jane Austen zatytułowanej "Emma". Zagrała piękną, mądrą i bogatą dziewczynę, która musi zmierzyć się z bólem dorastania oraz miłosnymi pomyłkami, zanim odnajdzie miłość, której zawsze pragnęła.
"Emma to nie jest zwykła postać. Ona naprawdę musi zachowywać się nieznośnie, abyśmy mogli dostrzec jej przemianę. Jest nieposkromiona, nieujarzmiona, dopiero z czasem odnajduje serce. A Anya to aktorka przede wszystkim niezwykle inteligentna. Potrafi zagrać antybohaterkę, nie odstręczając od niej publiczności" - mówiła reżyserka filmu Autumn de Wilde.materiały prasowe
Jako aktorka zadebiutowała główną rolą w horrorze Roberta Eggersa "Czarownica: Bajka ludowa z Nowej Anglii" (2015). Film stał się sensacją festiwalu filmów niezależnych Sundance, zarabiając na całym świecie 40 milionów dolarów (przy zaledwie 4-milionowym budżecie). Krytycy docenili zwłaszcza reżyserię Eggersa, przyszłego twórcy kultowego "Lighthouse", jednak kreacja Anyi Taylor-Joy również nie przeszła niezauważona, co zaowocowało kolejnymi kinowymi propozycjami.
Dziennikarze "Guardiana" wróżyli jej nominację do Oscara, a "Vanity Fair" zachwyciło się jej magnetyzmem i przewidziało wielką karierę.
O jej dojrzałości świadczy fakt, że równolegle z ofertą występu w "Czarownicy" Taylor-Joy otrzymała propozycję roli w show Disneya. Nastoletnia aktorka postawiła na arthouse. Dziś nie żałuje.materiały prasowe