Minęło aż dziewięć lat od oscarowego triumfu "Zwierzogrodu" w reżyserii Byrona Howarda i Richa Moore’a. Na kontynuację tej świetnej animacji musieliśmy zatem czekać, jak na hollywoodzkie standardy, dość długo. Tym bardziej należy docenić fakt, że twórcy hitu nie połasili się na to, by maksymalnie zmonetyzować swój sukces, robiąc po roku czy dwóch kolejną część, a dali sobie trochę oddechu. Wyszło im to na dobre, bo "Zwierzogród 2" ma wszystko czego potrzeba, by zdobyć uznanie publiczności. I to nie tylko tej najmłodszej.
Za sequel, obok Howarda, odpowiada Jared Bush, który był jednym ze scenarzystów pierwszej części. I to jemu, jako autorowi dalszych losów zwierzęcych detektywów - króliczki Judy Hopps i lisa Nicka Bajera - należy się największe uznanie. W tym za sam początek "Zwierzogrodu 2", który w telegraficznym skrócie przypomina, co wydarzyło się w filmie z 2016 roku, a przede wszystkim jaki był jego finał. Sprawia to, że nawet ci, którzy nie widzieli pierwszej części, nie będą się czuli zagubieni w nowej fabule.
Przedstawiona na ekranie historia to nic innego jak policyjne buddy movie. Taka "Zabójcza broń" czy "Bad Boys", tyle że animowana i w wersji dla dzieci.
Nie zmienia się natomiast fakt, że dynamika między głównymi bohaterami opiera się na ich przeciwieństwach. Hopps jest przykładem zawsze świetnie przygotowanej uczennicy z pierwszej ławki, podczas gdy Bajer to typowy leser, choć może należałoby powiedzieć liser. Ona bardzo przejmuje się swoją pracą, podczas gdy jego nie da się wyprowadzić z równowagi. Króliczka jest pedantką, lis bałaganiarzem. Różnią się do tego stopnia, że przełożony wysyła ich na policyjną terapię dla partnerów, co przekłada się na bardzo zabawną sekwencję filmu.
Swoją wartość i dopasowanie zwierzęcy bohaterowie będą mieli okazję dowieść w trakcie śledztwa związanego ze sprawą, która sparaliżowała Zwierzogród. Ma ona związek z wydarzeniami z przeszłości, kiedy na skutek intrygi, z metropolii, gdzie mieszkają wszystkie zwierzęta, wypędzone zostały gady. Zatem w chwili, gdy po latach w mieście pojawia się wąż i w dodatku kradnie cenną księgę, podniesiony zostaje alarm, a lokalna klasa wyższa w postaci rodziny Rysiowieckich domaga się wyciągnięcia konsekwencji. Nietrudno domyślić się, że w samym środku tego całego bałaganu lądują Hopps i Bajer.
Zobacz zwiastun filmu "Zwierzogród 2".
Wartka akcja, kreatywność, humor, wartości. Wszystko to znaleźć można w "Zwierzogrodzie 2". Kiedy młodsi widzowie fascynować się będą kryminalną zagadką, na tych starszych czeka kilka zaskakujących easter eggów. Zwierzęca szara strefa (kolejna świetna sekwencja) kojarzyć się może z planetą, na której urzędował Jabba the Hutt w "Gwiezdnych wojnach", a scena więzienna przywodzi na myśl... "Milczenie owiec". To chyba ostatnia rzecz, której spodziewałbym się po filmie dla młodego widza.
Choć niektórzy zarzucą powtórkę z rozrywki, pomysłowość twórców "Zwierzogrodu 2" przypomniała mi dlaczego tak bardzo lubię animacje. Tutaj liczy się przede wszystkim wyobraźnia, mogąca przenieść nas do zupełnie innego, a zarazem dziwnie znajomego świata. Bo zwierzęcy rządzi się tymi samymi regułami co ludzki.
W lekkiej rozrywkowej formie nowa produkcja Disneya przemyca dużo prawdy o otaczającej nas rzeczywistości. Co ważne, czyni to w mądry i odpowiedzialny sposób. Osobne brawa należą się twórcom polskiego dubbingu filmu, który podbija jeszcze - i tak wysoki - walor artystyczny filmu. "Zwierzogród 2" to pozycja obowiązkowa na weekendowe, rodzinne wyjście.
8/10
"Zwierzogród 2" (Zootopia 2), reż. Jared Bush i Byron Howard, USA 2025, dystrybutor: Disney, premiera kinowa: 21 listopada 2025 roku.