Reklama

"Zawsze będziemy za nimi tęsknić". Przyjaciele wspominają Roba i Michele Reinerów

Tragiczna śmierć Roba Reinera i jego żony Michele wstrząsnęła Hollywood. Aktor i reżyser, którego kariera trwała ponad sześć dekad, był bardzo ceniony w amerykańskim środowisku filmowym. Grupa jego najbliższych przyjaciół i współpracowników opublikowała wspólne oświadczenie, w którym wspominają zmarłego oraz jego żonę.

Tekst został opublikowany przez "The Associated Press". Podpisali się pod nim komicy Billy CrystalLarry DavidMartin Short i Albert Brooks, a także reżyser Barry Levinson, scenarzysta Alan Zweibel, kompozytor Marc Shaiman oraz James Costos, dyplomata i były ambasador Stanów Zjednoczonych w Hiszpanii.

Reklama

"Wyjście do kina, do ciemnej sali wypełnionej nieznajomymi, którzy, tak jak my, przeżywają te same doświadczenia – śmieją się, płaczą, krzyczą ze strachu lub w skupieniu oglądają intensywny dramat, jest wciąż niezapomnianym przeżyciem. Widzowie oczekują od nas opowieści, którą chcieliby usłyszeć. Chłonąc wszystko, co było do nauczenia się od swego ojca Carla i mentora Normana Leara, Rob Reiner stał się nie tylko świetnym komikiem i aktorem. Był także genialnym narratorem" – czytamy w oświadczeniu. "Nie było reżysera, który był tak wszechstronny. Od komedii do dramatu, od dokumentu do mockumentu, zawsze dawał z siebie wszystko. Oczarowywał publiczność. Ufała mu. Stała w kolejkach, bo zobaczyć jego filmy".

"Rob był także pełnym pasji, odważnym obywatelem, który nie tylko kochał i troszczył się o swój naród, ale też starał się go ulepszyć ze swoją żoną Michele. Razem stanowili idealny zespół. Silni i zdecydowani, Michele i Rob Reiner poświęcili wielką część swojego życia, by zmienić codzienność swoich współobywateli na lepszą. Razem mieli dynamikę sił specjalnych, byli inspirujący i zainteresowani innymi. Byliśmy ich przyjaciółmi i zawsze będziemy za nimi tęsknić" – napisali sygnatariusze listu.

Zabójstwo Roba i Michele Reinerów. Billy Crystal i Larry David zjawili się na miejscu zbrodni

Ciała Roba i Michele Reinerów zostały znalezione w godzinach wieczornych w niedzielę 14 grudnia 2025 roku w ich posiadłości w Los Angeles. Bliscy reżysera zostali zaalarmowani przez masażystkę, która pojawiła się na umówioną wizytę, ale nie mogła skontaktować się z twórcą "Misery" lub jego żoną. Na miejscu zjawiła się szybko ich córka Romy wraz ze swoją współlokatorką. To ona odkryła ciało swojego ojca. Jej współlokatorka zadzwoniła po policję i służby ratownicze. Ich przedstawiciele znaleźli na terenie posiadłości ciało Michele Reiner. Powodem śmierci małżeństwa były liczne rany zadane ostrym narzędziem.

Na miejscu pojawił się także Crystal, zawiadomiony przez Romy. Aktora widziano przed posiadłością reżysera "Kiedy Harry poznał Sally" w towarzystwie swojej żony. Miał on wejść do budynku i zobaczyć ciała Reinerów. Wkrótce na miejscu pojawił się także David. Obaj komicy wyglądali na głęboko poruszonych.

Tego samego dnia zatrzymano 32-letniego Nicka Reinera – początkowo w celu przesłuchania. Jednak kilka godzin później młodszemu synowi Reinerów postawiono zarzuty zabójstwa rodziców. Magazyn "People" podał, że dzień wcześniej reżyser i jego syn pojawili się na przyjęciu zorganizowanym przez Conana O’Briena. Z powodu niepokojącego zachowania Nicka miało dojść między nimi do kłótni. Jednak "New York Times", powołując się na źródło bliskie rodzinie, zdementował te informacje. Według publikacji Reinerowie "byli przyzwyczajeni do wspólnego rozwiązywania problemów" swojego syna.

Nickowi Reinerowi postawiono zarzut podwójnego zabójstwa. Sąd cofnął zezwolenie na jego wyjście z aresztu za kaucją. Jeśli 32-latek zostanie uznany za winnego, będzie mu groziło dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego lub kara śmierci.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rob Reiner | Barry Levinson | Billy Crystal | Larry David | Martin Short
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL