Reklama

James Ransone nie żyje. Aktor "Prawa ulicy" i głośnych horrorów miał 46 lat

Świat obiegła smutna wiadomość o śmierci utalentowanego aktora Jamesa Ransone'a. W niedzielę, 21 grudnia, TMZ przekazało, że mężczyzna targnął się na swoje życie, co stwierdził lekarz sądowy. James Ransone był gwiazdą głośnych produkcji. Miał 46 lat.

W niedzielę, 21 grudnia, TMZ przekazało, że amerykański aktor filmowy i telewizyjny, James Ransone, targnął się na swoje życie. Zgon nastąpił 20 grudnia 2025 roku przez powieszenie, a mężczyzna został znaleziony martwy. Policjanci z Los Angeles przeprowadzili śledztwo i mieli wykluczyć udział osób trzecich. 

Nie żyje James Ransone. Był gwiazdą głośnych produkcji

Urodził się i dorastał w Baltimore, Maryland. Ukończył George Washington Carver Center for Arts and Technology w Baltimore. Przez rok uczęszczał do School of Visual Arts na Manhattanie.

Zaczął pojawiać się w mniejszych rolach w serialach telewizyjnych na początku lat 2000. W 2001 zadebiutował na ekranie w filmie "The American Astronaut". Później zdobył angaż w głośnym "Prawie ulicy" ("The Wire") od HBO. We wszystkich odcinkach drugiego sezonu wcielił się w Ziggy'ego Sobotkę, który na zawsze zapisał się w pamięci widzów. Krytycy również docenili jego występ.

Reklama

W ostatnich latach aktor wziął udział w aż trzech głośnych franczyzach horrorów. W serii "To" opowiadającym o klaunie imieniem Pennywise wcielił się w Eddiego Kaspbraka. W obu częściach "Sinistera" był zastępcą szeryfa, a w głośnym ostatnio "Czarnym telefonie" sportretował Maxa.

Z jego innych angaży warto wymienić "Plan doskonały" (2006), "Dla niej wszystko" (2010), "Sprawę zamkniętą" (2011), "Władzę" (2013), "Oldboya" (2013), "The Timber" (2015), "Dolinę przemocy" (2016), "Family Blood" (2018) i "Rebelię" (2019).

Za rolę Mikeya w dramacie "Gwiazdeczka" (2012) wraz z obsadą zdobył nagrodę specjalną im. Roberta Altmana Independent Spirit Awards.

Pozostawił żonę i dwójkę dzieci

James Ransone był mężem i ojcem dwójki dzieci. Jego żona, Jamie McPhee, opublikowała na swoim profilu w mediach społecznościowych zbiórkę funduszy na rzecz National Alliance on Mental Illness (NAMI).

Zobacz też: Michał Urbaniak nie żyje. Był muzykiem jazzowym oraz aktorem i kompozytorem filmowym

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Czarny telefon | Sinister | To 2017
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL