"Maszyna do zabijania": nowy hit Netfliksa
Film "Maszyna do zabijania" opowiada o rekrutach armii USA, którzy przechodzą ostatni etap selekcji do elitarnego oddziału. Podczas rutynowych ćwiczeń wszystko wymyka się spod kontroli, gdy żołnierze trafiają na nieznane i śmiertelnie niebezpieczne zagrożenie. Zwykły trening zamienia się w walkę o przetrwanie.
W roli głównej oglądamy gwiazdora kina akcji, znanego z serialu "Reacher" - Alana Ritchsona. Na ekranie partnerują mu: Dennis Quaid, Jai Courtney, Stephan James i inni. Reżyserem jest Patrick Hughes, znany z takich filmów jak "Niezniszczalni 3", "Bodyguard Zawodowiec" czy "Człowiek z Toronto".
"Maszyna do zabijania" szybko stała się jednym z najpopularniejszych tytułów Netfliksa. Trafiła na pierwsze miejsce w ponad 90 krajach tuż po premierze, w tym również w Polsce.
"Maszyna do zabijania": czy powstanie kontynuacja? Aktor zdradza!
Sukces nowego filmu Netfliksa automatycznie skłania do zadawania pytań o powstanie kontynuacji. Alan Ritchson w wywiadzie dla Screen Rant zdradził, że w drugiej części i kolejnych sequelach mogą pojawić się nowe informacje o jego bohaterze.
Ritchson oraz reżyser Patrick Hughes ujawnili, że zastanawiali się już nad historią wykraczającą poza samodzielną fabułę filmu. Aktor zasugerował, że twórcy mają wiele pomysłów na ewentualną kontynuację.
"Mnóstwo. Pozwól, że powiem to za niego - mnóstwo" - powiedział z entuzjazmem Ritchson. "'Maszyna do zabijania' może rozwinąć się w coś naprawdę dużego. Mamy już plan na tę historię".
Sam Hughes podkreślił jednak, że pierwotnie pisał film jako samodzielną opowieść:
"Kiedy usiadłem do pisania 'Maszyny do zabijania', założyłem, że będzie to w pełni zamknięta historia. Ale, odpukać, jeśli kiedykolwiek pojawi się szansa, by ją kontynuować, dokładnie wiem, w jakim kierunku powinna pójść fabuła. Mam to już wstępnie rozpisane".
Zapytany, czy zna więcej szczegółów dotyczących przeszłości swojej tajemniczej postaci, Ritchson nie zdradził konkretów. Zasugerował jednak, że potencjalna seria może być bardzo długa.
"My wiemy. Ale tego nie zdradzimy - będziecie musieli zostać z nami przez osiem kolejnych części" - podsumował.












