"IO" Jerzego Skolimowskiego w Cannes. Są pierwsze recenzje

Mateusz Kosciukiewicz, Sandra Drzymalska, Jeremy Thomas, Michal Dymek, Ewa Piaskowska i Lorenzo Zurzolo, czyli ekipa "IO" na festiwalu w Cannes
Mateusz Kosciukiewicz, Sandra Drzymalska, Jeremy Thomas, Michal Dymek, Ewa Piaskowska i Lorenzo Zurzolo, czyli ekipa "IO" na festiwalu w CannesStephane Cardinale - Corbis/CorbisGetty Images
Osiołek trafia do stajni, a później jeszcze kilkakrotnie zmienia właścicieli. Pewnego wieczoru niespodziewanie odwiedza go Kasandra, która - pamiętając o jego urodzinach - przynosi IO ciastko marchewkowe. Po chwili jednak odjeżdża, poganiana przez swojego chłopaka (Tomasz Organek). Zwierzę ciągle za nią tęskni i postanawia ją odszukać. Ucieka z gospodarstwa, gubi się w lesie, a następnie zostaje przygarnięte na chwilę przez grupę kiboli. W dalszej części wędrówki osiołek trafia pod opiekę kierowcy tira (Mateusz Kościukiewicz) i włoskiego księdza (Lorenzo Zurzolo), który zabiera go do posiadłości hrabiny (Isabelle Huppert).
Osiołek trafia do stajni, a później jeszcze kilkakrotnie zmienia właścicieli. Pewnego wieczoru niespodziewanie odwiedza go Kasandra, która - pamiętając o jego urodzinach - przynosi IO ciastko marchewkowe. Po chwili jednak odjeżdża, poganiana przez swojego chłopaka (Tomasz Organek). Zwierzę ciągle za nią tęskni i postanawia ją odszukać. Ucieka z gospodarstwa, gubi się w lesie, a następnie zostaje przygarnięte na chwilę przez grupę kiboli. W dalszej części wędrówki osiołek trafia pod opiekę kierowcy tira (Mateusz Kościukiewicz) i włoskiego księdza (Lorenzo Zurzolo), który zabiera go do posiadłości hrabiny (Isabelle Huppert).Stephane Cardinale - Corbis/CorbisGetty Images
W sieci pojawiły się już pierwsze recenzje "IO". Jonathan Romney ("Screen Daily") przypomniał, że "IO" to hołd dla francuskiego mistrza Roberta Bressona i jego filmu "Na los szczęścia, Baltazarze!", ale tak naprawdę obie te opowieści "łączy jedynie postać głównego bohatera", którego perypetie polski reżyser potraktował "z wizjonerskim rozmachem kontrastującym z surowością Bressona".
W sieci pojawiły się już pierwsze recenzje "IO". Jonathan Romney ("Screen Daily") przypomniał, że "IO" to hołd dla francuskiego mistrza Roberta Bressona i jego filmu "Na los szczęścia, Baltazarze!", ale tak naprawdę obie te opowieści "łączy jedynie postać głównego bohatera", którego perypetie polski reżyser potraktował "z wizjonerskim rozmachem kontrastującym z surowością Bressona".Dominique Charriau / ContributorGetty Images
Tymczasem Peter Debruge ("Variety") stwierdził, że praktycznie każda scena "IO" obnaża, "jak złymi kustoszami świata są ludzie". "Są tu brutalni anarchiści, surowi przemytnicy i okrutni hodowcy lisich futer. Reżyser podejmuje ryzyko, ale czasami trudno zorientować się, co się dzieje albo jak biedny osiołek przeszedł z jednej sceny do drugiej" - ocenił.
Tymczasem Peter Debruge ("Variety") stwierdził, że praktycznie każda scena "IO" obnaża, "jak złymi kustoszami świata są ludzie". "Są tu brutalni anarchiści, surowi przemytnicy i okrutni hodowcy lisich futer. Reżyser podejmuje ryzyko, ale czasami trudno zorientować się, co się dzieje albo jak biedny osiołek przeszedł z jednej sceny do drugiej" - ocenił.Stephane Cardinale - Corbis/CorbisGetty Images
Tytułowym bohaterem filmu "IO" jest osiołek, który występuje w cyrku z młodą artystką o pseudonimie Kasandra (w tej roli Sandra Drzymalska). Dziewczyna troskliwie się nim opiekuje, a IO darzy ją bezwarunkową miłością. Niestety, kiedy po demonstracji przeciwników wykorzystywania zwierząt, do cyrku wkraczają komornicy, ta dwójka musi się rozdzielić.
Tytułowym bohaterem filmu "IO" jest osiołek, który występuje w cyrku z młodą artystką o pseudonimie Kasandra (w tej roli Sandra Drzymalska). Dziewczyna troskliwie się nim opiekuje, a IO darzy ją bezwarunkową miłością. Niestety, kiedy po demonstracji przeciwników wykorzystywania zwierząt, do cyrku wkraczają komornicy, ta dwójka musi się rozdzielić.Joe MaherGetty Images
Jordan Mintzer ("The Hollywood Reporter") opisał "IO" jako "wciągające doświadczenie". "Dzieje się tak w dużej mierze dzięki zachwycającym zdjęciom Michała Dymka (...), którego kamera dzięki dronom wzbija się w niebo, aby uchwycić zmieniające się europejskie krajobrazy oraz przybliża do tytułowego bohatera (lub bohaterki?). Jeśli są takie filmy, które lepiej ogląda się na wielkim ekranie w ciemnym kinie z podkręconym dźwiękiem, to jest to jeden z nich".
Jordan Mintzer ("The Hollywood Reporter") opisał "IO" jako "wciągające doświadczenie". "Dzieje się tak w dużej mierze dzięki zachwycającym zdjęciom Michała Dymka (...), którego kamera dzięki dronom wzbija się w niebo, aby uchwycić zmieniające się europejskie krajobrazy oraz przybliża do tytułowego bohatera (lub bohaterki?). Jeśli są takie filmy, które lepiej ogląda się na wielkim ekranie w ciemnym kinie z podkręconym dźwiękiem, to jest to jeden z nich".Dominique Charriau/WireImageGetty Images

Zobacz również:

Cannes 2022: Pierwsze recenzje: "IO" Jerzego Skolimowskiego

Zobacz również:

Jerzy Skolimowski: Kariera

Zobacz również:

Z Emmanuelle Seigner na planie swojego najnowszego filmu "Essential Killing" - fot. Ivo Ledwożyw
Z Emmanuelle Seigner na planie swojego najnowszego filmu "Essential Killing" - fot. Ivo Ledwożywmateriały dystrybutora
W 2008 roku Skolimowski pokazywał w Cannes swój pierwszy  od 17 lat film - "Cztery noce z Anną".
W 2008 roku Skolimowski pokazywał w Cannes swój pierwszy od 17 lat film - "Cztery noce z Anną".arch. AFP
Trzej mistrzowie: Jerzy Skolimowski, Roman Polański i Andrzej Wajda w 2008 roku podczas festiwalu w Berlinie.
Trzej mistrzowie: Jerzy Skolimowski, Roman Polański i Andrzej Wajda w 2008 roku podczas festiwalu w Berlinie.AKPA
Podczas pobytu w USA Skolimowski zajął się na poważnie malarstwem.
Podczas pobytu w USA Skolimowski zajął się na poważnie malarstwem.EAST NEWS/POLFILM
Na planie filmu "Ferdydurke" (1991) według powieści Witolda Gombrowicza.
Na planie filmu "Ferdydurke" (1991) według powieści Witolda Gombrowicza.EAST NEWS/POLFILM
W 1985 roku wystąpił w jednej z głównych ról w filmie "Białe noce" Taylora Hackforda.
W 1985 roku wystąpił w jednej z głównych ról w filmie "Białe noce" Taylora Hackforda.AKPA
W 1978 roku polski reżyser (2 L) otrzymał Nagrodę Specjalną Jury na festiwalu w Cannes za film "Krzyk".
W 1978 roku polski reżyser (2 L) otrzymał Nagrodę Specjalną Jury na festiwalu w Cannes za film "Krzyk".arch. AFP
Jerzy Skolimowski na planie filmu "Ręce do góry" (1967), którego premiera została wstrzymana przez władze PRL-u.
Jerzy Skolimowski na planie filmu "Ręce do góry" (1967), którego premiera została wstrzymana przez władze PRL-u.EAST NEWS/POLFILM
W swych pierwszych filmach stworzył autobiograficzną postać Andrzeja Leszczyca - "warszawskiego Jamesa Deana".
W swych pierwszych filmach stworzył autobiograficzną postać Andrzeja Leszczyca - "warszawskiego Jamesa Deana".EAST NEWS/POLFILM
Boksera zagrał też w swym reżyserskim filmie "Walkower" (1965)
Boksera zagrał też w swym reżyserskim filmie "Walkower" (1965)EAST NEWS/POLFILM
Jerzy Skolimowski (P) z Tadeuszem Łomnickim na planie filmu "Niewinni czarodzeje" Andrzeja Wajdy (1960).
Jerzy Skolimowski (P) z Tadeuszem Łomnickim na planie filmu "Niewinni czarodzeje" Andrzeja Wajdy (1960).EAST NEWS/POLFILM
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?