Reklama

Reklama

"Żeby nie było śladów" polskim kandydatem do Oscara 2022

Opowiadający o sprawie Grzegorza Przemyka film Jana P. Matuszyńskiego "Żeby nie było śladów" będzie walczył o nominację dla Polski do Oscarów w kategorii "najlepszy film międzynarodowy".

"Żeby nie było śladów" opowiada o sprawie Grzegorza Przemyka

1 września na stronie internetowej Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej ogłoszono listę tytułów ubiegających się o status polskiego kandydata do Oscara. Oprócz "Żeby nie było śladów" znalazły się na niej filmy: "Najmro" Mateusza Rakowicza, "Prime Time" Jakuba Piątka oraz "Hiacynt" Piotra Domalewskiego.

Decyzją sześcioosobowej Komisji Oscarowej pod przewodnictwem Ewy Puszczyńskiej, producentki filmowej, współtwórczyni sukcesów filmów Pawła Pawlikowskiego "Ida" oraz "Zimna wojna", to film Jana P. Matuszyńskiego, twórcy obsypanej nagrodami "Ostatniej Rodziny" i świetnie przyjętego serialu "Król", będzie reprezentował Polskę w walce o przyszłoroczne Oscary.

Reklama

Znamy polskiego kandydata do Oscara 2022

W komisji zasiadali również: dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki filmowej Radosław Śmigulski, laureat Oscara Jan A. P. Kaczmarek ("Marzyciel"), dwukrotnie nominowany do Oscara autor zdjęć Łukasz Żal ("Ida" i "Zimna wojna"), nominowany do Oscara autor zdjęć Sean Bobbit (m.in. do filmu "Judas and the Black Messiah") oraz kierowniczka Działu Produkcji Filmowej i Rozwoju Projektów Filmowych PISF Małgorzata Szczepkowska-Kalemba.

"Żeby nie było śladów" jest jednym z najbardziej oczekiwanych tytułów 2021 roku. Film będzie miał swoją światową premierę 9 września na jednej z najważniejszych imprez branżowych - 78. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, gdzie w Konkursie Głównym walczy o prestiżową statuetkę Złotego Lwa. Produkcja weźmie również udział w wyścigu po Złote Lwy na 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, który rozpoczyna się 20 września.

Oscarowe nominacje poznamy 8 lutego 2022 roku. 94. gala wręczenia Nagród Akademii odbędzie się 27 marca 2022 roku.

"Żeby nie było śladów": Sprawa Grzegorza Przemyka na kinowym ekranie

Rutynowe zatrzymanie w centrum Warszawy, które zakończyło się tragedią. Zbrodnia, która poruszyła cały naród. W maju 1983 roku władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zaangażowały cały swój aparat państwowy - Służbę Bezpieczeństwa, milicję, media, prokuraturę i sądy, aby za wszelką cenę i w majestacie prawa uchronić winnych śmierci Grzegorza Przemyka od jakichkolwiek konsekwencji.

Film fabularny "Żeby nie było śladów" oparty jest o wątki zawarte w bestsellerowym, nagrodzonym Literacką Nagrodą NIKE reportażu Cezarego Łazarewicza "Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka". Reżyserem jest Jan P. Matuszyński - twórca obsypanej na całym świecie nagrodami "Ostatniej Rodziny" i serialu "Król", a za produkcję odpowiada Aurum Film - Leszek Bodzak i Aneta Hickinbotham, producenci nominowanego do Oscara "Bożego Ciała".

Autorką scenariusza do filmu "Żeby nie było śladów" jest Kaja Krawczyk-Wnuk. W projekcie wzięli udział również stale współpracujący z Janem P. Matuszyńskim twórcy, m.in. operator Kacper Fertacz ("Ostatnia Rodzina", "Król", "Hardkor Disko") oraz montażysta Przemysław Chruścielewski ("Boże Ciało", "Ostatnia Rodzina", "Król"). Muzykę do filmu skomponował Ibrahim Maalouf. Za dźwięk odpowiedzialni byli Kacper Habisiak, Sébastien Crueghe i Jarosław Bajdowski, za kostiumy Małgorzata Zacharska, a za charakteryzację Pola Guźlińska. Scenografię przygotował Paweł Jarzębski.

W filmie zobaczymy plejadę gwiazd polskiego kina, a główne role zagrają Tomasz Ziętek i Sandra Korzeniak oraz Mateusz Górski jako Grzegorz Przemyk. Ponadto w filmie wystąpią m.in. Jacek Braciak, Agnieszka Grochowska, Robert Więckiewicz, Tomasz Kot, Aleksandra Konieczna, Sebastian Pawlak, Adam Bobik, Andrzej Chyra, Michał Żurawski, Rafał Maćkowiak i Dariusz Chojnacki. Reżyserem castingu jest Piotr Bartuszek.

"Żeby nie było śladów": O czym opowiada film?

Polska, 1983 roku. W kraju wciąż obowiązuje, mimo zawieszenia, wprowadzony przez komunistyczne władze stan wojenny, mający na celu zduszenie solidarnościowej opozycji. 12 maja Grzegorz Przemyk, syn opozycyjnej poetki Barbary Sadowskiej, zostaje zatrzymany i ciężko pobity przez patrol milicyjny. Przemyk umiera po dwóch dniach agonii. Jedynym świadkiem śmiertelnego pobicia jest jeden z kolegów Grzegorza, Jurek Popiel, który decyduje się walczyć o sprawiedliwość i złożyć obciążające milicjantów zeznania. Początkowo aparat państwowy, w tym Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, bagatelizuje sprawę. Jednak gdy ponad 20 tysięcy ludzi przemaszeruje przez ulice Warszawy za trumną Przemyka, władza decyduje się użyć wszelkich narzędzi przeciwko świadkowi i matce zmarłego, aby ich skompromitować i zapobiec złożeniu przez Jurka zeznań w sądzie.

Rozpoczyna się, nadzorowana osobiście przez Ministra Spraw Wewnętrznych, generała Czesława Kiszczaka, operacja "Junior", której głównym celem jest powstrzymanie Jurka przed ujawnieniem prawdy oraz zrzucenie winy na sanitariuszy, którzy wieźli Przemyka po pobiciu na pogotowie. Armia esbeków zaczyna śledzić Jurka i jego rodziców, inwigilując ich życie prywatne 24 godziny na dobę, zaś media i prokuratura są kierowane i naciskane przez władzę, aby do opinii publicznej trafiały tylko "właściwe" komunikaty. Z kolei Barbara Sadowska nie traci nadziei na sprawiedliwość, a przedstawiciele władzy państwowej i specjalna grupa śledczych prowadzą kolejne narady, jak ukręcić łeb sprawie Przemyka..

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje