Reklama

"Wojna z dziadkiem": Familijny hit z Robertem De Niro [OGLĄDAJ W POLSAT BOX GO]

Zdobywcy Oscarów i ikony kina - Robert De Niro i Christopher Walken - ponownie spotkali na planie jednego filmu, tym razem jednak w zupełnie zaskakujących rolach. "Wojna z dziadkiem", którą można już obejrzeć w Polsat Box Go, to utrzymana w duchu ponadczasowych hitów "Kevin sam w domu" i "Klan urwisów", komedia familijna na podstawie książkowego bestsellera Roberta Kimmela Smitha.

Zdobywcy Oscarów i ikony kina - Robert De Niro i Christopher Walken - ponownie spotkali na planie jednego filmu, tym razem jednak w zupełnie zaskakujących rolach. "Wojna z dziadkiem", którą można już obejrzeć w Polsat Box Go, to utrzymana w duchu ponadczasowych hitów "Kevin sam w domu"  i "Klan urwisów", komedia familijna na podstawie książkowego bestsellera Roberta Kimmela Smitha.
Robert De Niro i Oakes Fegley na plakacie 'Wojny z dziadkiem" /Kino Świat /materiały prasowe

Materiał zawiera linki partnerów reklamowych

"Wojna z dziadkiem" to historia zmagań rezolutnego wnuka z seniorem rodu, który przypadkiem zajął jego pokój. Co z tego wyniknie, przyprawi was o nieprzerwany atak śmiechu. 

Oglądaj "Wojnę z dziadkiem" w POLSAT BOX GO!

Reklama

Główny bohater filmu, Peter, jest w siódmym niebie, kiedy dowiaduje się, że ukochany dziadek Ed (Robert De Niro) zamieszka razem z nim w domu. Radość chłopca nie trwa długo, bo okazuje się, że starszy pan zajmie jego pokój, a on sam będzie musiał przenieść się na poddasze. Peter bardzo kocha dziadka, ale jeszcze bardziej pragnie odzyskać swój kącik. Nie mając wyboru, musi wypowiedzieć seniorowi wojnę!

Z pomocą przyjaciół wymyśla coraz bardziej przewrotne, podstępne i totalnie zwariowane pomysły, aby osiągnąć swój cel. Jednak dziadek okazuje się godnym przeciwnikiem. Zamiast poddać się, próbuje wyrównać rachunki, w czym pomaga stary druh Jerry (Christopher Walken). Kiedyś Ed i wnuczek byli świetnymi kumplami, teraz wstąpili na wojenną ścieżkę. Kto okaże się zwycięzcą w zaciętym starciu pokoleń?

U boku legend dużego ekranu pojawiają się w "Wojnie z dziadkiem" nominowana do Oscara Uma Thurman ("Pulp Fiction") oraz dziecięce gwiazdy Hollywood: Juliocesar Chavez ("Transformers: Ostatni Rycerz", serial "Kidding") i Laura Marano ("Lady Bird"). Za kamerą filmu stanął Tim Hill, twórca przebojów: "Alvin i wiewiórki", "Garfield 2" oraz animacji "Hop".

Robert De Niro: Sprośny senior

- Najnowszy film Tima Hilla, zanim trafił ostatecznie na ekrany, przeszedł szereg perturbacji. Obraz ten, zrealizowany na podstawie książki autorstwa Roberta Kimmela Smitha, wydanej po raz pierwszy jeszcze w latach 80. XX wieku, gotowy był już w 2017 roku, ale zaraz po zakończeniu procesu produkcji został odłożony na półki. Wszystko za sprawą oskarżonego o molestowanie seksualne Harveya Weinsteina, którego studio było odpowiedzialne za dystrybucję. O utworze nie zapomniano, ale wybuch pandemii koronawirusa - jak zresztą w przypadku wielu innych, także dużo głośniejszych i droższych przypadków - skomplikował i tak już niejasną sytuację "Wojny z dziadkiem" - pisał w recenzji dla Interii Rafał Glapiak.

Recenzent Interii podsumował także ekranowy występ Roberta De Niro.

- De Niro łączy tu kilka swoich poprzednich ról. Na czoło wysuwają się dwie: sprośny senior imprezujący wraz z wnukiem na Florydzie z "Co ty wiesz o swoim dziadku?" (reż. Dan Mazer, 2016) oraz człowiek starej daty z "Praktykanta" (reż. Nancy Meyers, 2015), podejmujący kolejne wyzwania zawodowe, byle tylko nie przejść na emeryturę. To aktor, który nie musi niczego udowadniać, dlatego jego udział w "Wojnie z dziadkiem" nie razi jakoś szczególnie, tym bardziej, że pobrzmiewają w niej echa obrazu "Wszyscy mają się dobrze" (reż. Kirk Jones, 2009), w którym grany przez niego wdowiec postanawia odwiedzić kolejno troje swoich dzieci, by sprawdzić, jak im się wiedzie, jednocześnie wywracając ich życia do góry nogami - pisał Glapiak.

Piętnastolatek pomysłodawcą filmu

Film "Wojna z dziadkiem" nie powstałby, gdyby nie... piętnastoletni Tre Peart. Chłopiec po przeczytaniu "Wojny z dziadkiem" Roberta Kimmela Smitha z 1984 roku, poprosił rodziców o pokazanie mu wersji filmowej. Gdy dowiedział się, że nie ma takiej, poprosił rodziców, którzy pracowali w branży filmowej, aby ten błąd naprawili.

W rozmowie z "The Times of Israel" piętnastolatek zdradził kulisy powstania filmu z Robertem De Niro. "Zdałem sobie sprawę, że przecież moi rodzice robią filmy, więc poprosiłem mamę, żeby nakręcili film na podstawie mojej ukochanej książki" - powiedział Tre Peart.

Rzeczywiście, Rosa i Marvin Peart pracują jako konsultanci medialni i mają na koncie wyprodukowanych kilka filmów, m.in. "Escapce From Planet Earth" i "Life of the Line" z Johnem Travoltą. I tak oto to trio zaczęło pracować nad projektem. Głównego bohatera wybrał naturalnie Tre Peart. 

Oglądaj "Wojnę z dziadkiem" w POLSAT BOX GO!

Czytaj również:

"Dziewczyny z Dubaju": Doda i Maria Sadowska dokończyły film!

"Dom Gucci": W imię Ojca, Syna i Lady Gagi [recenzja]

"Dziewczyny z Dubaju": Cała prawda na temat "afery dubajskiej"

Tylko w Interii! Cary Fukunaga i Linus Sandgren: Bond na miarę naszych czasów

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

Materiał zawierał linki partnerów reklamowych

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wojna z dziadkiem
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy