Reklama

Reklama

Will Smith w programie Davida Lettermana. Nagrania dokonano przed Oscarami

Zanim został aktorem, pod koniec lat 80. próbował zdobyć popularność jako raper. Do tego etapu swojego życia Will Smith nawiązał w ostatnim wywiadzie. Wyznał, że był nietypowym raperem, bo w swoich utworach nie używał przekleństw. Wybrał grzeczny styl pod wpływem swojej babci, która kiedyś znalazła jego zeszyt z pełnymi wulgaryzmów tekstami piosenek. I poprosiła go, by postarał się być bardziej przyzwoity.

Zanim został aktorem, pod koniec lat 80. próbował zdobyć popularność jako raper. Do tego etapu swojego życia Will Smith nawiązał w ostatnim wywiadzie. Wyznał, że był nietypowym raperem, bo w swoich utworach nie używał przekleństw. Wybrał grzeczny styl pod wpływem swojej babci, która kiedyś znalazła jego zeszyt z pełnymi wulgaryzmów tekstami piosenek. I poprosiła go, by postarał się być bardziej przyzwoity.
Will Smith w talk-show Davida Lettermana "Mojego następnego gościa nie trzeba nikomu przedstawiać /SER BAFFO/NETFLIX /materiały prasowe

Jako raper występujący pod pseudonimem The Fresh Prince, Will Smith stawiał na teksty, które skrzyły się humorem. To był ewenement, bo wówczas hip-hopowcy sypali przekleństwami jak z rękawa. Ludzie w branży mówili, że Smith jest "miękki". Nie znosił tego, ale nie zmienił swojego stylu. W rozmowie z Davidem Lettermanem Smith wyjaśnił, dlaczego z bycia "grzecznym" raperem uczynił swój znak rozpoznawczy. Artysta i dziennikarz spotkali się na planie nowego sezonu talk-show "Mojego następnego gościa nie trzeba nikomu przedstawiać", który trafił właśnie na platformę Netfliksa.

Reklama

Will Smith gościem talk-show Davida Lettermana

"Mój styl wziął się stąd, że kiedy miałam 12 lat, moja babcia znalazła moją książeczkę z tekstami. To był szkolny zeszyt w linię. Nawet nie umiałem porządnie przeklinać. 'A niech cię cholera, ze mną się nie zadziera', takie rzeczy. To dość słabe przekleństwa" - wspomina Smith. Babcia przejęła się twórczością wnuka i postanowiła zareagować. "Na pierwszej stronie tej książeczki napisała wiadomość. Brzmiała ona: 'Drogi Willardzie! Inteligentni ludzie nie muszą używać takich słów, aby się wyrazić. Pokaż światu, że jesteś tak inteligentny, jak myślimy. Uściski, Gigi'. Dlatego nigdy nie przeklinałem w moich nagraniach" - wspomniał Smith. Chodzi o babcię ze strony ojca. Przepracowała ona całe życie jako pielęgniarka.

Odcinek show Davida Lettermana nagrano kilka miesięcy temu, jeszcze przed galą rozdania Oscarów. Dlatego wyznania Smitha o tym, że dzięki babci chciał być grzeczny brzmią dziś kuriozalnie. On nie przejdzie przecież do historii jako grzeczny raper, ale jako aktor, a także bohater jednego z największych skandali w historii Oscarów. Za spoliczkowanie Chrisa Rocka gwiazdor został ukarany dziesięcioletnim zakazem wstępu na imprezy organizowane przez Akademię Filmowa, w tym na ceremonie rozdania Oscarów. Szkoda, że przed laty babcia Gigi nie nauczyła go, jak reagować na głupie żarty.

Zobacz też:

Ten film wywołał w Polsce skandal. Teraz okazuje się, że to nie koniec

Erotyczne sceny i śmiałe sesje? Tak zaczynała polska gwiazda

Był u szczytu sławy, gdy zniknął. Kariera zniszczona przez seks

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Will Smith

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL