Reklama

Reklama

Wiesław Michnikowski: Żartowniś w dobrym guście. Miał zostać księdzem

Wiesław Michnikowski to wybitny polski aktor komediowy - zagrał w około 50 filmach i serialach telewizyjnych, występował też w kabarecie, ale sam uważał się przede wszystkim za aktora teatralnego. Gdyby żył, 3 czerwca obchodziłby 100. urodziny.

Wiesław Michnikowski to wybitny polski aktor komediowy - zagrał w około 50 filmach i serialach telewizyjnych, występował też w kabarecie, ale sam uważał się przede wszystkim za aktora teatralnego. Gdyby żył, 3 czerwca obchodziłby 100. urodziny.
Wiesław Michnikowski /Jerzy Plonski / RSW / Forum /Agencja FORUM

Wiesław Michnikowski urodził się 3 czerwca 1922 r. w Warszawie. Ród Michnikowskich wywodzi się z Wielkopolski, gdzie posiadał dobra ziemskie, skonfiskowane po powstaniu styczniowym. Ostatnim ich właścicielem był pradziadek artysty, Walenty Michnikowski. Dziadek, Józef, sprawował funkcję dyrektora Hotelu Saskiego w Warszawie.

Wiesław Michnikowski: Miał być księdzem

Wiesław Michnikowski miał być, zgodnie z życzeniem matki, księdzem. 

"W rodzinie był przecież i prałat, i kanonik... A ja zszedłem na złą drogę" – wspominał.

Reklama

Nic dziwnego, że matka marzyła, by i on został księdzem. Okazało się jednak, że kompletnie się do tego nie nadaje. Kościół traktował bowiem jak... scenę.

To właśnie tam zadebiutował. Przy akompaniamencie organów zaśpiewał arię z "Bajadery". W rozmowie z Jolantą Ciosek wspominał: "To się zdarzyło w naszej parafii, w kościele Wszystkich Świętych. Biedna mama była tym nieco przerażona i szczerze mnie za ten wybryk zrugała".

Aktorstwo pojawiło się w planach Wiesława Michnikowskiego dopiero podczas II wojny światowej. Wcześniej marzył, żeby być grafikiem lub operatorem.

Wiesław Michnikowski: Przede wszystkim aktor teatralny

W czasie II wojny światowej - jak opowiadał - pracował i jednocześnie kończył technikum samochodowe. Był pomocnikiem montera. Prawo jazdy młody mechanik samochodowy Michnikowski zrobił w znanej szkole Prylińskiego w Alejach Jerozolimskich.

Za zmianę planów zawodowych Wiesława Michnikowskiego odpowiedzialny był przedwojenny reżyser i aktor Karol Borowski. To on w 1945 roku zachęcił Michnikowskiego, by dołączył do Studia Dramatycznego w Lublinie. Rok później pan Wiesław zdał egzamin w miejscowej Szkole Dramatycznej. Grywał w wielu teatrach. Najdłużej, bo aż na 33 sezony, w stołecznym Teatrze Współczesnym.

Był kolejno aktorem Teatru Domu Żołnierza w Lublinie (1945-46), Teatru Miejskiego w Lublinie (1946-47), Teatru Klasycznego w Warszawie (1947-48), Teatru im. J. Osterwy w Lublinie (1948-51), Teatru Młodej Warszawy (1951-56), Teatru Komedia w Warszawie (1956-57), Teatru Współczesnego w Warszawie (1958-70), Teatru Polskiego w Warszawie (1970-71). W latach 1971-92 ponownie pracował w zespole Teatru Współczesnego.

Uważał się przede wszystkim za aktora teatralnego; zagrał wiele ważnych ról w niemal wszystkich polskich premierach Sławomira Mrożka: "Zabawie", "Tangu", "Szczęśliwym wydarzeniu", "Emigrantach", "Krawcu", "Wdowach". 

Współpracował z plejadą największych polskich reżyserów i inscenizatorów, m.in.: Leonem Schillerem, Aleksandrem Bardinim, Konradem Swinarskim, Jerzym Kreczmarem, Andrzejem Łapickim, Zygmuntem Huebnerem.

Wiesław Michnikowski: Zostawił teatr dla kabaretu?

Teatr pozostał wielką miłością Michnikowskiego, ale równie mocno zauroczył go kabaret.

Był jedną z gwiazd telewizyjnego Kabaretu Starszych Panów, kabaretu "Dudek" oraz radiowego "Podwieczorku przy mikrofonie". W Kabarecie Starszych Panów odnalazł artystyczne bratnie dusze. 

"Praca ze Starszymi Panami była cudowna - wszyscy świetnie rozumieliśmy się w tej poetyce, mieliśmy podobne poczucie humoru. Ci dwaj wspaniali dżentelmeni swoją kulturą, taktem i inteligencją tworzyli fantastyczną atmosferę pracy" - zdradzał.

Cała Polska nuciła jego szlagier "Addio pomidory!". Innymi przebojami Przybory i Wasowskiego w wykonaniu Michnikowskiego były: "Wesołe jest życie staruszka", "Jeżeli kochać to nie indywidualnie" czy "Inwokacja". Z "Dudka" pamiętne są skecze z jego udziałem - "Sęk" Konrada Toma i "Ucz się, Jasiu" Stanisława Tyma.

Wiesław Michnikowski: Żartowniś w dobrym guście

Często zdarza się, że komicy w życiu prywatnym są ponurakami, ale ta reguła na pewno nie dotyczy Wiesława Michnikowskiego. Wielu znajomych, m.in. Jerzy Derfel, często padało ofiarą jego dowcipów. 

"Potrafił do mnie zadzwonić, przedstawiając się na przykład jako dyrektor albo jakiś urzędnik. I ja, mimo że jestem muzykiem i słyszę trochę, dawałem się zawsze na to nabrać. I denerwowałem się: 'O Boże, o co chodzi? Nie znam tego faceta'" - wspominał kompozytor. I dodawał, że podczas pobytu w USA pan Wiesław usiłował go przekonać, że na filtrach papierosów "Melody" można faktycznie zagrać melodię.

Jego żarty zawsze były jednak w dobrym guście. Michnikowski nie cierpiał wulgaryzmów, ponieważ w jego opinii przekreślały one każdą, nawet najlepiej napisaną rolę. Nie lubił też płaskiego poczucia humoru, a wręcz nie znosi podkładanego śmiechu w sitcomach.

Wiesław Michnikowski jako Jej Ekscelencja

Michnikowski zagrał w ponad 40 filmach. Do jego najbardziej znanych ról zalicza się postać Jej Ekscelencji w "Seksmisji" (1983) w reżyserii Juliusza Machulskiego. 

"A wszystko przez Erwina Axera. To on zawsze mówił, że widziałby mnie w roli jakiejś uroczej starszej damy. Jakoś w teatrze nie było okazji, więc gdy Julek Machulski zaproponował mi rolę Wielkiej Ekscelencji, postanowiłem ją przyjąć i pozwoliłem sobie zadedykować ją Erwinowi" - wyjaśnił Michnikowski w wywiadzie.

Do historii filmu polskiego przeszła scena, w której Jerzy Stuhr w roli Maksa ujawnia tożsamość Jej Ekscelencji, mówiąc "To nas tu o mało nie wykastrowali a ty cyganie będziesz sobie cycki przyprawiał?!".

Oprócz roli w "Seksmisji",  wystąpił także w "Gangsterzy i filantropi" (1962), "Żona dla Australijczyka" (1963), "Dzięcioł" (1970), "Hydrozagadka" (1970), "Akademia pana Kleksa" (1973). Pojawiał się również w serialach, m.in. "Wojna domowa", "Klub profesora Tutki", "Czterej pancerni i pies", "Jan Serce", "W labiryncie", "Zespół adwokacki", "Na dobre i na złe". 

Widzowie bezbłędnie również rozpoznają jego głos jako Papę Smerfa, bowiem artysta zajmował się również dubbingowaniem.

Wiesław Michnikowski: Życie prywatne

Aktor był żonaty z Marią z domu Sobieszek, historykiem sztuki. Żonę poznał na wystawie obrazów Canaletta w Muzeum Narodowym. Pobrali się w 1956 r. Przez lata powtarzał, że "powinna zostać beatyfikowana" za to, że tyle z nim wytrzymywała. Żartował także, że to jedyna osoba, która za nim nie przepada. 

W listopadzie 2014 r. w wydawnictwie Prószyński i S-ka ukazała się książka pt. "Tani drań", będąca wywiadem-rzeką aktora z synem Marcinem (pracownik Instytutu Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej PAN w Warszawie). Drugim synem Wiesława Michnikowskiego jest rzeźbiarz Piotr Michnikowski.

Wnukami Wiesława Michnikowskiego są: Mateusz Michnikowski – aktor, Roch Michnikowski – operator filmowy oraz Jakub Michnikowski – reżyser i scenarzysta filmowy. 

Zmarł w 2017 roku w wieku 95 lat. 

Zobacz też:

Bożena Fedorczyk: Zapomniana dziecięca gwiazda

"Jak rozpętałem drugą wojnę światową": Film bawi Polaków już ponad 50 lat!

"Nieulotne": Polskie gwiazdy w obiektywie Wojciecha Plewińskiego

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wiesław Michnikowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL