Reklama

Reklama

Weekend w kinie: Samotni

Pięć filmów wchodzi na ekrany polskich kin w piątek. Najgłośniejsza z premier to rodzimy "Gierek", z cięższym o 21 kilogramów Michałem Koterskim, opowiadający o "złotej dekadzie" rządów tytułowego polityka czasów PRL. Stawkę uzupełniają: kameralny dramat "C'mon C'mon" z Joaquinem Phoeniksem, druga część animacji "Sing", głośny "Hazardzista" w gwiazdorskiej obsadzie oraz familijna produkcja ze Szwecji "Britt-Marie tu była".

Michał Koterski w scenie z filmu "Gierek"

Gierek. Nazwisko, o którym słyszał w Polsce każdy, ale nikt nie zna jego prawdziwej historii. Kim był naprawdę? O czym marzył? Z kim się przyjaźnił? Komu ufał? Kogo kochał? Kto go zdradził?

"Gierek" to historia człowieka, który dziś wciąż budzi skrajne opinie porusza dogłębnie. Polityka bywa brudna, ale gdy dotyka ona całej rodziny, cena okazuje się zbyt duża do zapłacenia. Tajemnice wspólnego życia, widzianego oczami żony i matki Edwarda Gierka po raz pierwszy trafiły na duży ekran.

Reklama

Film w reżyserii Michała Węgrzyna opowiada o "złotej dekadzie" rządów tytułowego polityka czasów PRL. Akcja toczy się w latach 1970-1982 - od momentu, kiedy Gierek zostaje I sekretarzem KC PZPR do końca jego internowania. W główną rolę wcielił się Michał Koterski, który by wiernie odwzorować polityka przytył aż 21 kilogramów. "Na pewno ta rola była dla mnie ogromnym wyzwaniem, czymś, z czym do tej pory się nie mierzyłem" - wyznał aktor. - "Zrozumiałem, że nie mogę odgrywać Gierka, tylko muszę się nim stać - bo inaczej nie będzie w tym prawdy".

Jego filmową żonę zagrała Małgorzata Kożuchowska. Partnerują im Agnieszka Więdłocha, Sebastian Stankiewicz, Antoni Pawlicki, Rafał Zawierucha, Ewa Ziętek, Jan FryczCezary Żak.

"C'mon C'mon" to nowe dzieło Mike'a Millsa, twórcy niezapomnianych "Debiutantów", a także spektakularny powrót na ekrany Joaquina Phoeniksa, który w filmie zagrał swoją pierwszą od czasów "Jokera" rolę, zaskakując i całkowicie redefiniując swój wizerunek. Jego bohater Johnny, dziennikarz radiowy, uczy się uważnie słuchać, tworzyć trwałe więzi, naprawiać błędy przeszłości i... przytulać. Kameralny czarno-biały film Millsa buduje mosty między pokoleniami, dodaje otuchy i przykleja plastry na nasze najdotkliwsze rany. Phoenix wciela się w "C'mon C'mon" w nowojorskiego singla, który przemierza Amerykę z mikrofonem, pytając dzieciaki i młodzież o ich życie, marzenia, supermoce i plany na przyszłość. Po drodze reporter odwiedza mieszkającą w Los Angeles siostrę (Gaby Hoffmann), z którą nie rozmawiał od lat, a która teraz potrzebuje jego pomocy. Żeby wesprzeć ją w opiece nad dziewięcioletnim synkiem (Woody Norman), Johnny zabiera go ze sobą do Nowego Jorku. Wspólna podróż okaże się lekcją cierpliwości, odpowiedzialności i zwyczajnie: dorosłości, której dziennikarz dotąd unikał.

Grany przez Oscara Isaaca William, główny bohater "Hazardzisty" Paula Schradera, w pojedynkę podróżuje po Stanach, jeżdżąc od kasyna do kasyna. Nigdzie nie zatrzymuje się na dłużej, nie ujawnia swojej prawdziwej tożsamości i obsesyjnie dba o to, by pod żadnym pozorem nie zostawiać po sobie śladów. Ma wszystko pod kontrolą, do momentu gdy w jednym z kasyn trafia na Cirka (Tye Sheridan), syna dawnego kolegi, z którym służył w armii. Chłopak zna nie tylko prawdziwe nazwisko Williama, ale też jego mroczną przeszłość. Gdy staje się jasne, że ich spotkanie nie jest przypadkowe, a Cirk chce, by William pomógł mu naprostować sprawy, które dotyczą ich obojga, mężczyzna zostaje zmuszony do podjęcia ryzykownej akcji.

W piątek do kin wchodzi też "Sing 2", druga część popularnej animacji z 2016 roku. Buster i jego ekipa zmienili teatr New Moon we wspaniałe miejsce, ale Buster chciałby, aby ich nowy spektakl zadebiutował na scenie teatru Crystal w olśniewającym mieście Redshore. Ale bez koneksji, Buster i jego ekipa - w tym świnka Rosita, jeżozwierzyca Ash, goryl Johnny, nieśmiała słonica Meena i oczywiście niezwykły Gunter muszą zwrócić uwagę światowej sławy agencji - Crystal Entertainment, prowadzonej przez bezwzględnego wilka - Jimmy'ego Crystala. W desperackiej próbie zwrócenia uwagi Pana Crystala, Gunter wpada na pomysł i obiecuje, że w ich nowym spektaklu wystąpi legenda rocka - lew, Clay. Oczywiście pomysł podoba się Busterowi. Problem w tym, że Clay po stracie żony od ponad dekady zamknął się z dala od świata i nikt go nie widział. Buster wyrusza na poszukiwanie lwa i przekonania go do powrotu na scenę. Marzenie Bustera o wielkim sukcesie staje się jednocześnie emocjonalnym przypomnieniem mocy muzyki, która leczy nawet najbardziej złamane serce.

Główną bohaterką szwedzkiego komediodramatu "Britt-Marie tu była" jest tytułowa kobieta po sześćdziesiątce, której coraz bardziej doskwiera samotność. Właśnie rozpadło się jej czterdziestoletnie małżeństwo i skończyła rola gospodyni domowej, a jedyna praca, którą może podjąć, znajduje się w biednym miasteczku Borg. Poza cuchnącą piwem pizzerią, wszystko zostało tam zamknięte. Britt-Marie (Pernilla August) nie znosi piłki nożnej, a jedyne, co zostało w Borg, to piłka nożna. Drużyna młodzieżowa próbuje znaleźć trenera i jest tak zdesperowana, że jest gotowa dać pracę komukolwiek, nawet Britt-Marie. Tak zaczyna się największa przygoda jej życia.

Zobacz również:

Operacje zniszczyły jej twarz. "To, co mi się stało, jest straszne"

Polka ukrywała włosy pod czapką. "Moja nowa fryzura stanie się sensacją"

Najpiękniejsza gwiazda PRL-u? Zniknęła na 20 lat. Co się stało?

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy