Reklama

Reklama

"Dlaczego nie!": Miłość prosto z nieba

15 lat temu, 19 stycznia 2007 roku, na ekranach polskich kin zadebiutowała komedia romantyczna Ryszarda Zatorskiego "Dlaczego nie!". Gwiazdorska obsada (Maciej Zakościelny, Anna Cieślak, Małgorzata Kożuchowska, Anna Przybylska, Tomasz Kot) spowodowała, że przez kilka tygodni kina pękały w szwach od widzów chcących poznać przygody rozkosznej Małgosi, głównej bohaterki filmu.

15 lat temu, 19 stycznia 2007 roku, na ekranach polskich kin zadebiutowała komedia romantyczna Ryszarda Zatorskiego "Dlaczego nie!". Gwiazdorska obsada (Maciej Zakościelny, Anna Cieślak, Małgorzata Kożuchowska, Anna Przybylska, Tomasz Kot) spowodowała, że przez kilka tygodni kina pękały w szwach od widzów chcących poznać przygody rozkosznej Małgosi, głównej bohaterki filmu.
Małgorzata Kożuchowska, Maciej Zakościelny i Tomasz Kot na planie "Dlaczego nie!" /Mikulski /AKPA

"Miłość, która spada prosto z nieba. Zazdrość, zdrada i wielki świat reklamy. Tajemnice, które mogą kochanków rozdzielić - lub na nowo połączyć. Malownicze jeziora, podwodny balet, Warszawa z lotu ptaka... A do tego romantyczna historia i obsada pełna gwiazd" - to wszystko obiecywał dystrybutor "Dlaczego nie!".

Małgosia (Anna Cieślak) tuż po zrobieniu dyplomu na ASP chce zacząć karierę w reklamie. Po przyjeździe do Warszawy poznaje sympatycznego artystę plastyka - Piotra. Później na jej drodze staje uwodzicielski Dawid. A na końcu - w agencji reklamowej, w której próbuje znaleźć pracę - spotyka przystojnego Jana... Trzej mężczyźni, ale wymarzony książę tylko jeden. Któremu Małgosia odda serce?

Reklama

Sprawy się komplikują, gdy do gry wchodzą dwie femme fatale (w kolorze blond). Pierwsza to Ewa - szefowa firmy cateringowej, w której jest zatrudniony Piotr. Druga to Renata - jedna z gwiazd agencji reklamy. Obie dla sukcesu - i w pracy, i w miłości - są gotowe na wszystko. I obie uznają Małgosię za niebezpieczną rywalkę...

Tak w skrócie prezentowała się fabuła "Dlaczego nie!", która - trzeba przyznać - nie odbiegała specjalnie od scenariuszy innych tworzonych wówczas w dużych ilościach polskich rom-komów ("Tylko mnie kochaj", Nie kłam, kochanie", "Ja wam pokażę!", "Nigdy w życiu", "Jeszcze raz", "Kochaj i tańcz"...).

W "Dlaczego nie!" Maciej Zakościelny wcielał się w faceta prawie idealnego. Typ sportowca-milionera, który lata na paralotni, nurkuje, a skacząc do wody, kręci salta lepiej, niż złoty medalista z olimpiady. Problem w tym, że od początku ukrywa przed główną bohaterką pewien sekret...

Aktor przekonywał w trakcie zdjęć do filmu, że nie obawia się, że jego rola w "Dlaczego nie!" będzie porównywana z zaledwie o rok wcześniejszą kreacją z "Tylko mnie kochaj". "Tym razem to historia opowiadana z perspektywy dziewczyny. I to właśnie jej życie poznają widzowie. Jan - mój bohater - będzie dużo bardziej tajemniczy. I właśnie dlatego interesujący. Poza tym akcja 'Dlaczego nie!' rozgrywa się w trzech światach: w powietrzu, na ziemi i pod wodą. A takiego filmu jeszcze u nas nie było" - zapewniał aktor.

Dla Anny Cieślak, występ w "Dlaczego nie!" był dopiero drugim (po "Masz na imię Justine") w głównej roli w jej ówczesnej aktorskiej karierze. Małgosia, w którą się wcielała w filmie Zatorskiego, była delikatną, wrażliwą dziewczyną z prowincji, absolwentką ASP, artystyczną duszą, pełną energii i marzeń. Dziewczyna ma tysiące pomysłów, jak zacząć karierę i wierzy w szczerość otaczających ją ludzi. Szybko jednak odkryje, że nie każdemu można ufać...

"Chcę, żeby Małgosia nie była 'wystylizowana', tylko prawdziwa. Radosna, smutna, zakochana, szczęśliwa... Pełna emocji!" - mówiła aktorka o tym, w jaki sposób konstruuje swoją postać.

W "Dlaczego nie!" Małgorzata Kożuchowska wcielała się w Renatę, specjalistkę od reklamy - femme fatale w kolorze blond. By osiągnąć sukces - i w pracy, i w miłości - nie cofnie się przed niczym! Zwłaszcza, gdy na horyzoncie zobaczy rywalkę...

Co ciekawe, praca przy filmie Ryszarda Zatorskiego zbiegła się ze zmianą wizerunku aktorki. "Wiem, że prędzej, czy później moja nowa fryzura stanie się sensacją. Więc postanowiłam to wykorzystać. Pomyślałam o fundacji Ewy Gorzelak - mojej koleżanki aktorki, która pracuje z dziećmi z Centrum Zdrowia Dziecka, z oddziału onkologii. Ewa organizuje wyjazdy chorych dzieci na wakacje. A ja sprzedałam wyłączność na pierwsze zdjęcia z krótkimi włosami jednej z gazet - właśnie w zamian za wsparcie fundacji. I by żaden paparazzi tego wizerunku nie wykradł, chodzę w czapce" - wyznała Kożuchowska.

Z kolei Tomasz Kot grał Dawida - wysoko postawionego pracownika agencji reklamowej, który uważa, że cały świat powinien padać mu do stóp - a piękne kobiety od razu lądować w jego łóżku.

"Nie jest typem intelektualisty czy romantyka. Lubi prestiż, pieniądze, gadżety. No i bardzo mu się podoba główna bohaterka czyli Małgosia" - mówił o swoim bohaterze aktor. I dodawał, że on, w odróżnieniu od Dawida, nie uważa, że w miłości wszystkie chwyty są dozwolone. "Stąpam twardo po ziemi i przyjmuję wszystko na chłodno. Jeśli narozrabiałem, to ponoszę tego konsekwencje. I dalej staram się dobrze żyć. Dzień po dniu, żeby nie powiedzieć godzina po godzinie. Odpowiedzialność stanowi o prawdziwie męskiej postawie. Intrygi i podstępy są dla mnie oznaką słabości. Szkoda mi ludzi, którzy muszą się do tego uciekać" - przekonywał Kot.

W filmie oglądaliśmy też Annę Przybylską, wcielającą się w... siebie samą, Antoniego Pawlickiego (młody plastyk zakochany w Małgosi), Joannę Jabłczyńską, Przemysława Cypryańskiego, Agnieszkę Warchulską, Kubę Wesołowskiego, Pawła Królikowskiego, Katarzynę Glinkę, a także Krzysztofa Hołowczyca. Utworem promującym film w mediach została piosenka "Dlaczego nie", napisana przez Kasię Kowalską.

Nie wszyscy wiedzą, że główne role w "Dlaczego nie!" wybierali sami widzowie za pośrednictwem ankiet. Łącznie na swoich ulubionych aktorów oddano 800 tysięcy głosów! Dla Ryszarda Zatorskiego był to kolejny udany rom-kom po polsku - po "Nigdy w życiu" i "Tylko mnie kochaj".

"Historie miłosne jakoś mnie nie nudzą. Bo to co zdarza się między 'nią' i 'nim' zanim przyjdzie happy end, to jednak za każdym razem inna historia. Tak jak w życiu, nigdy nie kocha się tak samo" - przekonywał reżyser. "Zarzuty krytyki wobec moich filmów można zamknąć w jeden: w tych historiach nie ma dramatu. No nie ma - bo w komedii romantycznej nie ma na to miejsca. Komedia romantyczna to współczesna bajka dla młodych i dorosłych. 'Dlaczego nie!' - też będzie taką bajką" - stwierdził Zatorski.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Dlaczego nie!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy