Weekend w kinie: My i inni ludzie

Jacek Beler i Sonia Bohosiewicz w scenie z filmu "Inni ludzie"
Jacek Beler i Sonia Bohosiewicz w scenie z filmu "Inni ludzie"materiały prasowe
Projekt "Inni ludzie" jest pełnometrażowym debiutem reżyserskim Aleksandry Terpińskiej. Warto jednak pamiętać, że już wcześniej odnosiła sukcesy ze swoimi krótkometrażowymi produkcjami. Jej "Najpiękniejsze fajerwerki ever" otrzymały Rail d’Or i Canal+ Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w 2018. Szlify reżyserskie zdobywała jako asystentka Wojciecha Smarzowskiego przy filmach takich jak "Kler", "Wołyń" czy "Pod mocnym aniołem".
Projekt "Inni ludzie" jest pełnometrażowym debiutem reżyserskim Aleksandry Terpińskiej. Warto jednak pamiętać, że już wcześniej odnosiła sukcesy ze swoimi krótkometrażowymi produkcjami. Jej "Najpiękniejsze fajerwerki ever" otrzymały Rail d’Or i Canal+ Award na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes w 2018. Szlify reżyserskie zdobywała jako asystentka Wojciecha Smarzowskiego przy filmach takich jak "Kler", "Wołyń" czy "Pod mocnym aniołem".materiały prasowe
"Cieszymy się na możliwość pracy z młodymi polskimi twórcami. Idzie za tym pewna świeżość spojrzenia, nowoczesny język, odwaga. Materiał mamy już częściowo zmontowany i chociaż film zderza nas z nieprzyjemną rzeczywistością, to nie można się od niego oderwać" - zapowiada producentka Beata Rzeźniczek z MADANTS. - "To też zasługa aktorów, którzy bardzo dobrze odnaleźli się w niełatwej przecież interpretacji tekstu Masłowskiej. Udało się stworzyć coś oryginalnego, bardzo filmowego. Doświadczenie, dla którego, mam nadzieję, warto będzie się znowu wybrać do kina".
"Cieszymy się na możliwość pracy z młodymi polskimi twórcami. Idzie za tym pewna świeżość spojrzenia, nowoczesny język, odwaga. Materiał mamy już częściowo zmontowany i chociaż film zderza nas z nieprzyjemną rzeczywistością, to nie można się od niego oderwać" - zapowiada producentka Beata Rzeźniczek z MADANTS. - "To też zasługa aktorów, którzy bardzo dobrze odnaleźli się w niełatwej przecież interpretacji tekstu Masłowskiej. Udało się stworzyć coś oryginalnego, bardzo filmowego. Doświadczenie, dla którego, mam nadzieję, warto będzie się znowu wybrać do kina". materiały prasowe
"Inni ludzie" w nowatorski i bezkompromisowy sposób prowadzą nas przez świat głównych bohaterów - współczesną Warszawę, Polskę. Towarzyszy im hipnotyzujący beat skomponowany przez Auera, który staje się mantrą i osią narracji. Auer jest jednym z ważniejszych polskich producentów muzycznych. Artysta znany jest z solowych występów oraz współpracy z Koka Beats, labelem Pezeta, m.in. przy okazji "Muzyki Współczesnej" czy kawałka "Nisko jest niebo" Pezet feat Kayah.
"Inni ludzie" w nowatorski i bezkompromisowy sposób prowadzą nas przez świat głównych bohaterów - współczesną Warszawę, Polskę. Towarzyszy im hipnotyzujący beat skomponowany przez Auera, który staje się mantrą i osią narracji. Auer jest jednym z ważniejszych polskich producentów muzycznych. Artysta znany jest z solowych występów oraz współpracy z Koka Beats, labelem Pezeta, m.in. przy okazji "Muzyki Współczesnej" czy kawałka "Nisko jest niebo" Pezet feat Kayah.materiały prasowe
Na pierwszy rzut oka Kamil (Jacek Beler) i Iwona (Sonia Bohosiewicz) nie mają ze sobą nic wspólnego. Iwona jest znudzoną i nieszczęśliwą żoną Maćka (Marek Kalita), żyjącą w luksusie na kredyt. Kamil ma 32 lata, seksowną dziewczynę, Anecię (Magdalena Koleśnik), ale wciąż mieszka z matką (Beata Kawka) na blokowisku, snując wizje kariery rapera i łapiąc przypadkowe fuchy. Relacja z Iwoną pozornie jest bez znaczenia, ale dzięki niej oboje zobaczą w innym świetle swoje życiowe wybory i ludzi.
Na pierwszy rzut oka Kamil (Jacek Beler) i Iwona (Sonia Bohosiewicz) nie mają ze sobą nic wspólnego. Iwona jest znudzoną i nieszczęśliwą żoną Maćka (Marek Kalita), żyjącą w luksusie na kredyt. Kamil ma 32 lata, seksowną dziewczynę, Anecię (Magdalena Koleśnik), ale wciąż mieszka z matką (Beata Kawka) na blokowisku, snując wizje kariery rapera i łapiąc przypadkowe fuchy. Relacja z Iwoną pozornie jest bez znaczenia, ale dzięki niej oboje zobaczą w innym świetle swoje życiowe wybory i ludzi. materiały prasowe
Premiera kinowa "Innych ludzi", produkcji Warner Bros. Pictures i Madants, zaplanowana jest na jesień 2021 roku.
Premiera kinowa "Innych ludzi", produkcji Warner Bros. Pictures i Madants, zaplanowana jest na jesień 2021 roku.materiały prasowe
"Inni ludzie" to hipnotyzująca opowieść o desperackim poszukiwaniu miłości. Historia ludzi uwikłanych w miłosny trójkąt w czasach rozpadu więzi, dożywotnich kredytów, diet pudełkowych, taniego wina i nieustającego szumu mediów społecznościowych. Ludzi miotających się w labiryncie bulwarów i zaułków pulsującego w rytmie rapu miasta Warszawy. Bohaterom w codzienności towarzyszy uważnie ich obserwujący narrator (Sebastian Fabijański).
"Inni ludzie" to hipnotyzująca opowieść o desperackim poszukiwaniu miłości. Historia ludzi uwikłanych w miłosny trójkąt w czasach rozpadu więzi, dożywotnich kredytów, diet pudełkowych, taniego wina i nieustającego szumu mediów społecznościowych. Ludzi miotających się w labiryncie bulwarów i zaułków pulsującego w rytmie rapu miasta Warszawy. Bohaterom w codzienności towarzyszy uważnie ich obserwujący narrator (Sebastian Fabijański). materiały prasowe
"Tworzenie filmu w tych bezprecedensowych czasach to z pewnością wyzwanie i sytuacja nowa dla całej branży filmowej" - mówi Aleksandra Terpińska, reżyserka filmu. - "Jednocześnie, dla mnie osobiście, to ogromna radość i ekscytacja z tworzenia mojego pierwszego pełnometrażowego filmu, mimo lockdownu i 8-miesięcznej przerwy w zdjęciach. Z jednej strony, robienie filmu na raty generuje mnóstwo dodatkowych kwestii do rozwiązania. Z drugiej zaś strony, miałam więcej czasu na montaż materiałów już nakręconych, zrobienie dodatkowych prób i ich analizę. Dzięki temu wracając na plan, precyzyjnie wiedziałam, co potrzebuję jeszcze nakręcić. Drugą transzę zdjęć zaczęliśmy z nową energią - ważną rolę odegrali tu moi współpracownicy - przede wszystkim Bartosz Bieniek - autor zdjęć, oraz szefowie poszczególnych pionów i aktorzy - to ich zaangażowanie i wiara w projekt sprawiły, że skończyliśmy zdjęcia z nie mniejszym entuzjazmem i siłą niż na początku. Mamy nadzieję, że udało nam się stworzyć oryginalne, odważne i autentyczne kino".
"Tworzenie filmu w tych bezprecedensowych czasach to z pewnością wyzwanie i sytuacja nowa dla całej branży filmowej" - mówi Aleksandra Terpińska, reżyserka filmu. - "Jednocześnie, dla mnie osobiście, to ogromna radość i ekscytacja z tworzenia mojego pierwszego pełnometrażowego filmu, mimo lockdownu i 8-miesięcznej przerwy w zdjęciach. Z jednej strony, robienie filmu na raty generuje mnóstwo dodatkowych kwestii do rozwiązania. Z drugiej zaś strony, miałam więcej czasu na montaż materiałów już nakręconych, zrobienie dodatkowych prób i ich analizę. Dzięki temu wracając na plan, precyzyjnie wiedziałam, co potrzebuję jeszcze nakręcić. Drugą transzę zdjęć zaczęliśmy z nową energią - ważną rolę odegrali tu moi współpracownicy - przede wszystkim Bartosz Bieniek - autor zdjęć, oraz szefowie poszczególnych pionów i aktorzy - to ich zaangażowanie i wiara w projekt sprawiły, że skończyliśmy zdjęcia z nie mniejszym entuzjazmem i siłą niż na początku. Mamy nadzieję, że udało nam się stworzyć oryginalne, odważne i autentyczne kino".materiały prasowe

Zobacz również:

Zobacz również:

Zobacz również:

"Historia mojej żony" [trailer]materiały prasowe
"Za duży na bajki" [trailer]materiały prasowe
"Ambulans" [trailer]materiały prasowe
"Animal" [trailer]materiały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?