Reklama

Reklama

Weekend w kinie: Historia przemocy

Sześć filmów weszło na ekrany polskich kin 15 października. Najgłośniejsze z premier to historyczne widowisko Ridleya Scotta "Ostatni pojedynek", druga część komiksowego "Venoma" oraz szokujący "Nowy porządek". Stawkę uzupełniają: dramat "Wyspa Bergmana", dokumentalne "Notturno" oraz animacja "Ainbo - Strażniczka Amazonii".

"Nowy porządek" - najbardziej radykalny tytuł w dorobku Michela Franco, to mieszanka thrillera i dramatu, szokująca wizja najbliższej przyszłości. Zdobywca Srebrnego Lwa - Nagrody Jury na festiwalu w Wenecji 2020 przewiduje jutrzejsze konsekwencje dzisiejszych napięć. Pogłębiające się nierówności, pęczniejące bańki bogactwa pośród morza desperacji, frustracji i nędzy muszą doprowadzić do kryzysu i "Nowy porządek" rozpoczyna się właśnie w momencie, w którym biedni występują przeciw bogatym, kolorowi przeciw białym, wojsko przeciw społeczeństwu, a ulice bierze we władanie chaos. Ten potężny wstrząs reżyser obserwuje z perspektywy rodziny milionerów, którzy w posiadłości na obrzeżach miasta Meksyk organizują wesele córki. Rozbawiona elita za późno dostrzeże niebezpieczeństwo, zakradające się niepostrzeżenie, jak włamywacze, którzy zaraz rozbiją zabawę. Czy ci, co przyszli wyrównać stulecia krzywd, będą mieć litość chociaż dla tych, którzy kiedyś okazali im serce? I kto, na ruinach upadającego systemu, zbuduje "Nowy porządek"?

Reklama

Akcja "Ostatniego pojedynku" umiejscowiona jest w XIV-wiecznej Francji. Nowy film Ridleya Scotta opowiada historię dwóch najlepszych przyjaciół: normańskiego rycerza Jeana de Carrougesa (Matt Damon) i dziedzica Jacquesa Le Grisa (Adam Driver). Pierwszy z nich idzie na wojnę i gdy wraca, oskarża Le Grisa o zgwałcenie swojej żony, Margerite de Carrouges (Jodie Comer). Nikt jednak nie wierzy kobiecie, więc rycerz apeluje do króla Francji (Ben Affleck), aby odwołał decyzję dotyczącą podniesienia rangi Le Grisa. Król podejmuje decyzję, że obaj mężczyźni stoczą pojedynek na śmierć i życie. Ten, który pozostanie przy życiu, zostanie ogłoszony zwycięzcą jako znak woli Bożej. A jeśli Jean de Carrouges przegra, jego żona zostanie spalona na stosie za karę za jej fałszywe oskarżenie.

Venom to jedna z najważniejszych, najbardziej złożonych postaci Marvela. Film o jej przygodach z 2018 roku okazał się światowym hitem, zarabiając w kinach ponad 850 milionów dolarów. Produkcja opowiadała o dziennikarzu Eddiem Brocku (Tom Hardy), którego ciało w wyniku eksperymentu scaliło się z pozaziemską formą życia. Sukces "jedynki" spowodował, że do kin właśnie wchodzi jej sequel zatytułowany "Venom 2: Carnage". W kontynuacji przeciwnikiem głównego bohatera jest tytułowy Carnage, kolejny z symbiontów, który przejął ciało psychopatycznego mordercy, Cletusa Kasady'ego (Woody Harrelson).

Głównym bohaterami francuskiego dramatu w reżyserii Mii Hansen-Løve zatytułowanego "Wyspa Bergmana" są Chris (Vicky Crieps) i Tony (Tim Roth), para amerykańskich filmowców, która przyjeżdża latem na mityczną wyspę Fårö. W tym niezwykłym miejscu, w którym żył i tworzył swoje najbardziej znane dzieła Bergman, mają nadzieję znaleźć inspirację do nowych filmów. W miarę jak mijają kolejne osobno spędzone dni, fascynacja wyspą zaczyna skupiać się wokół Chris i jej wspomnień związanych z pierwszą miłością. Granica między rzeczywistością a fikcją zaczyna się stopniowo zacierać i rozdzielać parę jeszcze bardziej.

Dokumentalne "Notturno" rozwija temat podjęty w poprzednim filmie reżysera Gianfranco Rosiego, "Fuocoammare. Ogień na morzu". Dotyczył on kryzysu migracyjnego obserwowanego z brzegów Lampedusy, na którą dzień w dzień przybijały łodzie z uciekinierami. Tym razem Rosi ruszył na Bliski Wschód - do miejsc, które szukający schronienia ludzie opuszczają. Przez trzy lata reżyser krążył z kamerą wzdłuż granic Iraku, Kurdystanu, Libanu i Syrii, filmując mieszkańców ciężko doświadczonego przez historię regionu. Przejmująco i sugestywnie odmalowuje w swoim dokumencie-eseju życie w oczekiwaniu na kolejny dramat oraz wieczną niepewność w świecie cyklicznych katastrof. Milczący, lecz genialnie operujący dźwiękiem film Rosiego na swój sposób igra z pojęciem nokturnu - romantycznego poematu czy obrazu osadzonego w nocnej scenerii.

Tytułowa bohaterka animacji "Ainbo - Strażniczka Amazonii" dorasta w małej wiosce ukrytej w prastarej części amazońskiej dżungli. Pewnego dnia ze zdumieniem odkrywa, że raj, w którym żyje, jest zagrożony, a jej plemię to bynajmniej nie jedyni ludzie na świecie. Wkrótce Ainbo będzie musiała bronić swego ludu przed chciwością, zniszczeniem i sługami podstępnego władcy ciemności. Kierowana przez ducha zmarłej mamy, mająca za towarzyszy oswojone zwierzęta - pancernika i tapira-obżartucha, Ainbo zrobi wszystko, żeby uratować swych ludzi i ocalić dziewiczą przyrodę Amazonii. Nieoceniona okaże się szczypta magii, pomoc oddanych przyjaciół oraz wsparcie przedwiecznego żółwia Motelo Mama.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje