Reklama

Reklama

Weekend w kinie: Człowiek-pająk i horror w biały dzień

Sześć filmów weszło na ekrany polskich kin w pierwszy piątek lipca. Jest wśród nich najnowsza odsłona przygód Spider-Mana, mroczny - choć rozgrywający się w biały dzień - horror, historia utalentowanej polskiej nastolatki walczącej o marzenia w Wielkiej Brytanii oraz komedia o nieco zbyt lubiących imprezy rodzicach.

W superprodukcji "Spider-Man: Daleko od domu" mamy okazję zobaczyć nowe przygody tytułowego bohatera, które mają miejsce chwilę po wydarzeniach, jakie znamy z "Homecoming", przy uwzględnieniu tego, co wydarzyło się w filmie "Avengers: Koniec gry". Peter Parker (Tom Holland) wciąż nie może pogodzić się ze śmiercią swego mentora - Tony’ego Starka/Iron Mana, którego niezwykłe poświęcenie uczyniło możliwym powrót Petera. Dokądkolwiek się uda, wszędzie widzi hołdy składane przez ludzi Iron Manowi, co tylko pogłębia jego rozpacz i poczucie pustki. Pragnący odpocząć od obowiązków superbohatera Peter udaje się wraz ze szkolnymi przyjaciółmi na wakacje. Coś, co miało być europejską wycieczką szkolną, zamienia się jednak w nieprawdopodobną, pełną przygód wyprawą w nieznane.

Reklama

Horror "Midsommar. W biały dzień" to nowy film Ariego Astera, wizjonera współczesnego kina i jednego z najciekawszych młodych twórców. Reżyser "Dziedzictwa. Hereditary" stworzył mroczną baśń, rozgrywającą się w biały dzień. Dani (Florence Pugh) i Christian (Jack Reynor) to młodzi Amerykanie, którym nie układa się w związku i ostatkami sił próbują ratować swoją relację. Rodzinna tragedia sprawia, że pogrążona w żałobie Dani postanawia dołączyć do Christiana i jego przyjaciół w wakacyjnej wyprawie na północ Szwecji. Tam, w odciętej od świata wiosce, raz na 90 lat obchodzone jest prastare święto związane z letnim przesileniem. Romantyczny wyjazd szybko przybiera okrutne i niepokojące oblicze. Sielskie krajobrazy staną się dla Dani i Christiana polem nierównej walki o ich związek i próbą pokonania własnych słabości.

Agnieszka Grochowska i Elle Fanning grają główne role w filmie "Moja gwiazda: Teen Spirit", porywającej opowieści o nastolatce, która próbuje zrealizować swoje marzenia. W Wielkiej Brytanii mieszka ponad milion Polaków, którzy próbują spełnić swoje marzenie o lepszym życiu. Jedną z nich jest nastoletnia Violet Waleńska, która śni o karierze w show-biznesie. Jej kochająca, ale mocno stąpająca po ziemi matka widzi ją raczej w szkole, która da jej spokojną, pewną pracę. Gdy w ich miasteczku odbywają się eliminacje do słynnego talent show "Teen Spirit", Violet bez wiedzy matki bierze w nich udział i ku swemu zdumieniu przechodzi do finałowego etapu. Skromna, ale utalentowana nastolatka z prowincji trafia nagle w tryby wielkiej rozrywkowej machiny. Tu wszystko dzieje się szybko, każdy myśli tylko o sobie, a o sukcesie nie zawsze decyduje talent. W takiej sytuacji to właśnie wsparcie najbliższych może okazać się kluczowe w drodze na życiowy szczyt. Los młodzieńczych marzeń Violet jest więc nie tylko w rękach jurorów, ale także jej matki.

Alec Baldwin i Salma Hayek w komedii "Imprezowi rodzice" wcielają się w roli rodziców-imprezowiczów, którzy starają się ukryć problemy finansowe przed córką i grupą wścibskich sąsiadów. Po odesłaniu córki na studia, Frank (Baldwin) i Nancy (Hayek) powracają do swojego domu na bogatym przedmieściu. W towarzystwie pełnym próżnych i zblazowanych sąsiadów robią wszystko, by ukryć fakt, że są kompletnie spłukani. Kiedy finanse pary dosłownie sięgają dna, Frank i Nancy wymyślają genialny plan. Postanawiają za grube pieniądze wynająć dom sąsiada, który wyjechał z miasta na kilkumiesięczne wakacje. Szalony pomysł, zamiast łatwej kasy, przynosi jednak serię przekomicznych i zupełnie nieprzewidzianych zdarzeń.

Porywająca adaptacja tragikomicznej powieści Lyndy Rutledge "Pamiątki Claire Darling" to nowy film byłej asystentki Krzysztofa Kieślowskiego i cenionej reżyserki Julie Bertuccelli. Na ekranie już po raz dwunasty (!) spotkały się dwie ikony francuskiego kina: Catherine Deneuve i jej córka Chiara Mastroianni. Historia rozpoczyna się pierwszego dnia lata i zarazem ostatniego dnia życia Claire Darling. A przynajmniej tak się ekscentrycznej matronie wydaje... W związku z powyższym Claire wystawia cały swój dobytek na trawniku przed domem. Wśród przedmiotów są drogocenne antyki i bezcenne rodzinne pamiątki. Podczas gdy horda sąsiadów i ciekawskich przechodniów przejmuje te zabytki za kilka groszy, każdy obiekt odzwierciedla tragiczne i ekstrawaganckie życie Claire Darling...

Kenijsko-niemiecka produkcję "Supa Modo" to pełna ciepła, filmowa próbę oswojenia tematów związanych z odchodzeniem, a także opowieść o tym, jak marzenia mogą zmienić nasz los, nawet w najtrudniejszych chwilach. Jo jest nadzwyczajną dziewczynką, obdarzoną przez los wielkimi mocami. Wystarczy, że się skupi i może przesuwać przedmioty i wstrzymywać czas. Nie robi tego nigdy dla własnego widzimisię, ale zawsze w słusznej sprawie. Korzystanie z nadprzyrodzonych mocy jest dla małej Kenijki sensem życia i zarazem największą radością. Umiejętności dziewczynki spędzają sen z powiek jej mamie, przecież Jo jest chora i musi się oszczędzać. Tymczasem starsza siostra dziewczynki, Mwix, z pomocą całej wioski postanawia spełnić jej największe marzenie. Tak powstaje film o superbohaterce - Supa Modo, która potrafi walczyć o sprawiedliwość, dokładnie tak jak robi to jej idol - Jackie Chan.


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: kinowe premiery

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje