W związku z inwazją Rosji na Ukrainę Tomasz Karolak postanowił zgłosić się na ochotnika do pomocy polskiej armii. W tym celu skontaktował się z Wojskową Komendą Uzupełnień, jednak odesłano go z kwitkiem. "Panie, do widzenia!" - miał usłyszeć.
Tomasz KarolakTadeusz WypychReporter
Tomasz Karolak postanowił czynnie nieść pomoc pogrążonej w wojnie Ukrainie, która od kilku dni walczy z rosyjskim najeźdźcą. Polski aktor chciał zgłosić się na ochotnika do pomocy polskiej armii.
Niewiele osób wie, że w żyłach Karolaka płynie "żołnierska krew" - rodzice gwiazdora byli oficerami Ludowego Wojska Polskiego. Służyli w Pułku Lotniczym i Dywizjonie Rakietowym. Mama aktora odpowiadała tam za finanse, natomiast ojciec był kwatermistrzem.
Jak informowała Polska Agencja Prasowa, Tomasz Karolak zgłosił się na ochotnika do Wojskowej Komendy Uzupełnień, jednak został odesłany z kwitkiem przez cywilnych pracowników. Aktor postanowił zrelacjonować w mediach społecznościowych przebieg całej sytuacji.
"Zadzwoniłem do Wojskowej Komedy Uzupełnień, żeby dowiedzieć się, jak się szkoli rezerwistów, takich jak ja, do ewentualnych działań. Pan w Wojskowej Komendzie powiedział: Panie, co pan?! Panie, po co wy tyle wydzwaniacie?! To jest nieczynne. Sobota, niedziela - wolne. Proszę dzwonić od 8. Tu pracują pracownicy cywilni" - opowiadał gwiazdor na InstaStories.
"Gdyby nas zatem zaatakowała Rosja, na przykład, to, żeby się wyszkolić, musielibyśmy czekać do 8 rano w poniedziałek" - ironizował artysta.
W Polsce łatwo wpada się do aktorskich szufladek... Taki los spotkał także Karolaka, który w filmie Janusza Kondratiuka "Milion dolarów" (2010) kolejny raz wcielił się w muzyka. Jego bohater - Stasiunek, był tym razem saksofonistą, który ze swoim trio o dźwięcznie brzmiącej nazwie Tylko dens (obok Karolaka: Rafal Mohr i Andrzej Grabowski), występuje na wieczorkach zapoznawczych. Aktor zapewniał, że do roli nauczył się nawet grać na instrumencie.materiały prasowe
Przez kolejnych kilka lat Karolak związany był z serialem telewizji TVN "Kryminalni", gdzie wcielał się w aspiranta Szczepana Żałodę. Nie znaczy to jednak, że był tak zapracowany, że omijał inne telewizyjne produkcje. Wręcz przeciwnie, w ciągu kilkunastu miesięcy wystąpił w ogromnej liczbie seriali, wśród których znalazły się takie tytuły, jak: "Sublokatorzy", "Bulionerzy", "Okazja", "Dwie strony medalu", "Dylematu 5", "Mamuśki" czy "Determinator".TVNmateriały prasowe
Tomasz Karolak debiutował w filmie "Duże zwierzę" (2000) Jerzego Stuhra, ale dopiero występ w komedii "Ciało" (2003) zwrócił na niego uwagę szerszej widowni. W obrazie Andrzeja Saramonowicza i Tomasza Koneckiego aktor wcielił się w drobnego złodziejaszka o ksywie "Goldi", który znajduje w pociągu zwłoki. Boi się jednak powiadomić policję, ponieważ ma ze sobą sporo "trefnego" towaru. Zdesperowany postanawia podrzucić ciało komuś innemu... materiały prasowe
Saramonowicz i Konecki byli zadowoleni ze współpracy z Karolakiem przy "Ciele" i w efekcie zaproponowali mu rolę w swoim kolejnym filmie. W gwiazdorsko obsadzonym "Testosteronie" (2007) - opowieści o grupie podchmielonych mężczyzn, którzy na niedoszłym weselu dzielą się przemyśleniami na temat kobiet i miłości - aktor wystąpił u boku m.in. Maciej Stuhra, Borysa Szyca, Tomasza Kota czy Piotra Adamczyka. Wcielił się w gitarzystę rockowego Fistacha. TricolorsEast News
"Listy do M." to nie jedyna filmowa seria, w jakiej w ostatnich latach możemy oglądać Tomasza Karolaka. W 2016 roku aktor pojawił się w komedii romantycznej "Planeta Singli" świetnie sobie znanego Mitji Okorna. Film cieszył się dużą popularnością w kinach, a także zyskał uznanie krytyków i w efekcie w ciągu trzech kolejnych lat doczekał się dwóch sequeli. Aktor w popularnym filmowym cyklu tworzy ekranową parę z Weroniką Książkiewicz.materiały prasowe
Poza "Kac Wawą" "i Wyjazdem integracyjnym" w 2011 roku Karolak wystąpił również w komedii świątecznej "Listy do M.", która w odróżnieniu od dwóch wymienionych produkcji, okazała się ogromnym hitem. W filmie Mitji Okorna aktor wcielił się Melchiora "Mela Gibsona", kipiącego testosteronem amatora życia i wielbiciela kobiecego piękna, który pracuje w... "Agencji Mikołajów". Postać Koralaka pokochali widzowie, a aktor wystąpił już w trzech kontynuacjach "Listów do M." (czwarta część miała zadebiutować w tym roku, ale z powodu zamknięcia kin, premiera została przeniesiona).materiały prasowe
Jednak dopiero ten film przelał czarę goryczy. Na próżno szukać fotosów z filmu "Kac Wawa" (2011), na których zobaczymy Tomasza Karolaka, aktora nie było również na uroczystej premierze filmu Łukasza Karwowskiego. Jedynym dowodem jego zaangażowania w mało chwalebny projekt jest jego nazwisko na plakacie produkcji, która otrzymała aż 16 nominacji do Węży.
Od czasu fiaska "Kaca Wawa" Karolak stara się uważniej wybierać ekranowe propozycje.materiały prasowe
2011 rok był chyba najważniejszym w dotychczasowej karierze aktora, gdyż wiązał się nie tylko z występami we wspomnianych trzech filmami, ale także z rozpoczęciem pracy nad serialem TVP "rodzinka.pl". Opowiadał on o zmaganiach rodziców z trójką dorastających synów, a Karolakowi partnerowała w nim na planie Małgorzata Kożuchowska. Produkcja doczekała się aż szesnastu sezonów i została zakończona dopiero w tym roku.materiały prasowe
"Wydaje mi się, że dobrze wiemy, kiedy robimy coś dobrze, a kiedy źle i kiedy trzeba robić dobrą minę do złej gry. Często gram w komercyjnych produkcjach - lubię to" - mówił parę lat temu Karolak. Po tym, jak wystąpił w szeregu kompromitujących produkcji, miał jednak odwagę złożyć samokrytykę i zostać patronem Węży - nagród dla najgorszych polskich filmów.
Podczas jednej z wężowych gal odtworzył nawet na scenie sławną scenę z poduszką z filmu "Wyjazd integracyjny" (2011) Przemysława Angermana (był za nią nominowany do wspomnianej nagrody w kategorii "najgorszy aktor"), z pewnością jednej z najgorszych produkcji w całym jego artystycznym dorobku.materiały prasowe
Muzyka aktor zagrał również w swojej kolejnej głośnej produkcji - serialu TVN-u "39 i pół". Wcielił się w wiecznego chłopca Darka Jankowskiego, który przerażony myślą ukończenia czterdziestu lat, postanawia uporządkować swoje życie. "39 i pół" doczekał się trzech sezonów realizowanych w latach 2008-2009, a dekadę później powstała jego kontynuacja zatytułowana "39 i pół tygodnia" (2019).materiały prasowe
W tym samym roku Karolak zagrał również w komedii Patryka Vegi zatytułowanej "Ciacho" (2010). Wcielił się w postać modnisia-ginekologa. Na potrzeby roli reżyser namówił aktora do usunięcia charakterystycznej dla niego szpary między zębami. Jego bohater jest też modnie ubrany.
"Kostiumy Tomasza Karolaka to prawdziwy 'Seks w wielkim mieście' w męskim wydaniu" - przekonywał Patryk Vega. No normalnie ciacho...materiały prasowe
Aktor zaproponował urzędnikom w WKU pewne rozwiązanie: "To mówię: weźcie zróbcie jakiś punkt informacyjny, albo coś takiego, np. dla młodych, którzy chcą wstąpić czy coś w porywie namiętności narodowej". W odpowiedzi usłyszał jedynie: "Panie, do widzenia!".
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.