Michel Hazanavicius i "Bezcenny pakunek": zakochałem się w tej historii
Michel Hazanavicius, autor głośnego, nagrodzonego pięcioma Oscarami "Artysty", wraca z nowym projektem. W filmie "Bezcenny pakunek" twórca wykorzystał formułę animacji, żeby przybliżyć jeden z najbardziej bolesnych tematów XX wieku, który - jak zdradza w rozmowie z Arturem Zaborskim - dotknął bezpośrednio jego bliskich.
Francuski reżyser zawsze był zainteresowany historią i jej wpływem na współczesność.
- Kiedy pracuję nad nowym projektem, szukam sposobów, aby ożywić przeszłość - mówi reżyser, który na koncie ma opowieść o początkach kina, jak i o jednym z najważniejszych francuskich filmowców, którego sportretował w "Ja, Godard".
Teraz przyszła pora, żeby zmierzyć się z tematem Zagłady, ale w nieoczywisty sposób. Hazanvicius, tak jak niedawno Jessie Eisenberg w "Prawdziwym bólu", szukał nowego podejścia do opowiedzenia o tamtych wydarzeniach.
- Moja animacja, tak samo jak "Strefa interesów" czy "Syn Szawła", próbują znaleźć na to sposób - mówi.
Bohaterowie "Bezcennego pakunku" mieszkają w lesie. Mężczyzna jest drwalem, a jego żona zajmuje się zbieraniem chrustu. Ledwie wiążą koniec z końcem. Wszystko zmienia się, gdy kobieta tuż przy torach znajduje małe zawiniątko wyrzucone z pociągu. Znajdujące się w środku niemowlę już na zawsze zmieni życie bohaterów.
Punktem wyjścia do tej opowieści była książka Jean-Claude Grumberga.
- Przysłał mi ją producent, jeszcze zanim trafiła do sprzedaży - opowiada Hazanavicius. - Zakochałem się w tej historii i pomyślałem, że to nowy sposób opowiadania o tym okresie. Często myślimy, że już wszystko o nim wiemy, o tym czasie. Nie chcemy otwierać tego pudełka, bo je znamy, wiemy, co poczujemy i pomyślimy. Ale kiedy przeczytałem tę opowieść, napisaną jak baśń, byłem zaskoczony - tłumaczy.
Michel Hazanavicius: trochę się wahałem
Początkowo reżyser nie chciał się zabierać do adaptowania książki na język kina.
- Trochę się wahałem, ale moja żona mnie popchnęła do działania. Powiedziała, że nie mogę odpuścić ze względu na nasze dzieci i dzieci innych ludzi. Zgodziłem się. Potem okazało się też, że autor książki jest najlepszym przyjacielem moich rodziców od czasu, gdy mieli po 16 lat. Ta opowieść stała się dla mnie osobista, zwłaszcza że sam pochodzę z żydowskiej rodziny. W pewnym sensie to historia mojej rodziny, która pochodzi ze Wschodniej Europy. Jako że sam rysuję, odkąd skończyłem 10 lat, to wszystko stało się bardzo osobiste - zdradza Interii.
I chociaż ta historia dotyka bezpośrednio jego i jego bliskich, zapewnia, że nie traktował "Bezcennego pakunku" jako formy terapii.
- Myślę, że jej nie potrzebowałem. Urodziłem się w 1967 roku we Francji. A dorastanie w latach 70. we Francji przypominało życie w raju. Nie mogę więc powiedzieć, że miałem traumę - przekonuje. Przypomina jednak o istnieniu epigenetyki. - To coś, co przenosi się przez pokolenia. Moi rodzice musieli się ukrywać podczas wojny, a dziadkowie stracili wielu członków rodziny. Ale to nie do końca moja historia - dodaje.
Przekonuje, że jeszcze dziesięć lat temu nie nakręciłby tego filmu.
- Wtedy jeszcze żyli Ocaleni i ta historia należała do nich. Teraz umierają jeden po drugim. Już ich prawie nie ma. A ci, którzy jeszcze żyją, byli wtedy dziećmi. Myślę, że musimy znaleźć nowy sposób opowiadania ich historii - podsumowuje.
"Bezcenny pakunek": fabuła, zwiastun
"Bezcenny pakunek" to niezwykle poruszająca animowana opowieść w reżyserii Michela Hazanaviciusa. Scenariusz powstał w oparciu o przetłumaczoną na 16 języków bestsellerową książkę francuskiego dramaturga i autora wydawnictw dla dzieci Jeana-Claude’a Grumberga.
Dawno, dawno temu, gdzieś w Polsce, w wielkim lesie mieszkali biedny drwal i jego żona. Zimno, głód, bieda i szalejąca wokół wojna sprawiły, że ich życie było bardzo trudne. Pewnego dnia żona drwala, idąc niedaleko linii kolejowej, znalazła małe zawiniątko wyrzucone z jednego z wielu pociągów nieustannie przejeżdżających przez las. W środku było niemowlę - dziewczynka. To dziecko, ten "najcenniejszy z ładunków", odmieni życie żony biednego drwala i jej męża, a także tych, których napotka na swojej drodze.
Film można oglądać na ekranach polskich kin już od 11 kwietnia.










