Thandiwe Newton, aktorka, która miała zagrać główną rolę kobiecą w 3. części filmu "Magic Mike" została... wyrzucona z planu i zastąpiona przez Salmę Hayek. Powodem miała być kłótnia między Newton a Channingiem Tatumem. Jednak media zza oceanu donoszą, że kulisy zerwania tej współpracy są zgoła inne. Chodzi o poważny psychiczny kryzysu aktorki, która ma się zgłosić na leczenie.
Według serwisu Page Six, Newton przechodzi obecnie trudny okres, boryka się z problemami emocjonalnymi i rodzinnymi. Powodem ma być separacja aktorki i Ol Parkera. Thandiwe i brytyjski reżyser oraz scenarzysta pozostawali w związku małżeńskim przez 24 lata, doczekali się trójki dzieci. Rozpad wieloletniego związku wyraźnie wstrząsnął aktorką i doprowadził do zaskakujących roszad na planie trzeciej części filmu "Magic Mike".
"Thandiwe zachowywała się dziwnie na planie. Była bardzo nerwowa. Jej załamanie spowodowało tyle problemów, że stało się jasne, że nie może udźwignąć tej roli. Dużo się dzieje w jej życiu osobistym. Ona i jej mąż rozstali się" - opisuje Page Six, powołując się na osobę z produkcji. Według relacji portalu, po zaistniałej sytuacji do Londynu, w którym trwały zdjęcia do filmu, przyleciała agentka aktorki, która szybko zabrała ją do Stanów i zaproponowała terapię w ośrodku. Z medialnych doniesień wynika, że aktorka prawdopodobnie uda się na leczenie do ośrodka w Arizonie. Na razie jednak ani gwiazda, ani jej przedstawiciele nie odnieśli się do doniesień prasy na temat jej życia osobistego i stanu zdrowia.
Kłótnia na planie i zwolnienie
Przypomnijmy, że Thandiwe Newton została wyrzucona z obsady trzeciej części "Magic Mike’a", gdyż wdała się w karczemną awanturę z Channingiem Tatumem, główną gwiazdą tego filmu oraz jego producentem. Powodem ich utarczki było to, że poróżnili się opiniami na temat zachowania Willa Smitha, który na ostatniej gali Oscarów spoliczkował Chrisa Rocka.
Nie jest jasne, kto jakie stanowisko reprezentował. Reżyser Steven Soderbergh próbował rozładować napięcie na planie, ale bezskutecznie.
Według ustaleń "The Sun" Newton została zwolniona, gdyż Tatum nie chciał dalej z nią współpracować. Podobno tuż przed incydentem Newton miała się zachowywać na planie niczym diwa. Po nagłośnieniu tego incydentu przez media, wytwórnia Warner Bros. próbowała załagodzić sytuację, twierdząc, że Newton musiała zrezygnować z roli z powodów rodzinnych.
Channing Tatum urodził się w Alabamie, ale dorastał w sąsiednim stanie Missisipi. Od dziecka zdradzał sportowe zacięcie, dzięki któremu zresztą zdobył stypendium do college'u. Zrezygnował zeń jednak, wybierając pracę.
Początkowo przyszły aktor nie wiedział, jaką ścieżkę powinien obrać. Wśród licznych zajęć, jakimi się parał, była m.in. praca na budowie i pośrednictwo finansowe. Żadna z tych profesji nie budziła jednak takich emocji, jak krótki epizod w nocnym klubie na Florydzie, gdzie tańczył jako męski striptizer.
W 2017 roku oglądaliśmy Tatuma w dwóch produkcjach. Pierwszą z nich była komedia kryminalna "Logan Lucky" Stevena Soderbergha, w której z Adamem Driverem zagrali tytułowych braci, planujących skok podczas wyścigów samochodowych NASCAR. Drugą - sequel popularnej komedii akcji "Kingsman" Matthew Vaughna o podtytule "Złoty krąg", gdzie wcielał się w agenta - o dźwięcznym pseudonimie Tequila - należącego do amerykańskiego oddziału tytułowej agencji.
O wiele bardziej udana okazała się kolejna kreacja artysty - w komediodramacie braci Coen "Ave, Cezar!" (2016), rozgrywającej się w latach 50. XX wieku satyrze wymierzonej w "złotą erę Hollywood". Tatum zagrał w niej musicalowego aktora, a jego sekwencja taneczna godna była najlepszych występów Gene'a Kelly'ego.
Rok później oglądaliśmy Tatuma w nowym filmie sióstr (niegdyś braci) Wachowskich "Jupiter: Intronizacja" (2015), gdzie wcielał się w genetycznie zmodyfikowanego byłego łowcę przylatującego na Ziemię, by odnaleźć młodą dziewczynę, której przeznaczone jest niezwykłe dziedzictwo. Produkcja okazała się totalną klapą, a aktor otrzymał za nią pierwszą w karierze (i jak dotąd jedyną) nominację do Złotych Malin.
Aktor przyznaje, że w jego dorobku filmowym nie widać szczególnej konsekwencji. "To jest tak, że po prostu miałem szczęście" - wyjaśnia. - "Nad każdą rolą pracujesz tak samo ciężko. Na etapie zdjęć nie wiesz, który film okaże się hitem, a który nie - ale to przecież nie jest tak, że w tych filmach, które nie odniosły oszałamiającego sukcesu, aktor starał się mniej". Tak czy inaczej "rolą życia" okazał się dla artysty występ w dramacie "Foxcatcher" (2014), gdzie wcielił się w zapaśniczego mistrza, Marka Schultza, którego brat David (Mark Ruffalo), również utytułowany zawodnik, został zamordowany przez cierpiącego na schizofrenię paranoidalną milionera, Johna DuPonta (Steve Carell).
To jak dobrze czuje się w kinie akcji udowodnił Tatum po raz kolejny rolą w "Świecie w płomieniach" (2013), gdzie jego bohater ratował z rąk terrorystów samego prezydenta Stanów Zjednoczonych (Jamie Foxx).LFI/Photoshot/East NewsEast News
W 2013 roku aktor zagrał u boku Rooney Mary, a także Jude'a Lawa i Catherine Zeta-Jones, w thrillerze Stevena Soderbergha "Panaceum", atakującego wielkie koncerny farmaceutyczne. Supplied by Capital Pictures/EAST NEWSEast News
Swój komediowy talent gwiazdor zaprezentował w filmowej wersji popularnego niegdyś serialu "21 Jump Street" (2012), opowiadającego o dwóch niezbyt rozgarniętych policjantach (Tatum i Jonah Hill), którzy dostają za zadanie wrócić do liceum i rozpracować dealerów narkotyków. Dwa lata później powstał sequel ("22 Jump Street") tej cieszącej się sporą popularnością produkcji. W międzyczasie gwiazdor wystąpił też u boku Hilla w małej rólce w komedii science-fiction "To już jest koniec", w której pokazał ogromne pokłady dystansu do własnej osoby.
Aktor ma na koncie także rolę w kinie kostiumowym. W "Dziewiątym legionie" (2011) zagrał rzymskiego legionistę, któremu powierzona zostaje misja odnalezienia tytułowego oddziału. 15 lat wcześniej wyruszył on bowiem do Szkocji i słuch po nim zaginął.
Sporą popularnością, zwłaszcza wśród młodych widzów, cieszył się dramat "Fighting" (2009), w którym Tatum wcielił się w potrzebującego pieniędzy chłopaka, biorącego udział w walkach ulicznych i rywalizującego z osobami z kryminalną przeszłością.
Tatum uwielbia kino akcji - nawet wtedy, kiedy bierze udział w produkcjach, które nie zdobywają nagród ani nie wzbudzają zachwytu u krytyków. Nie mógł więc odmówić, gdy zaproponowano mu główną rolę w filmie "G.I. Joe: Czas Kobry" (2009). Rolę Duke'a Haussera aktor powtórzył po czterech latach w kontynuacji o podtytule "Odwet".
W 2008 roku aktor wystąpił u boku innych młodych zdolnych - Ryana Phillippe'a i Josepha Gordona-Levitta w wojennym "Stop Loss", opowiadającym o obowiązującej w USA tytułowej procedurze, na mocy której członkom armii przysługuje przejście w stan spoczynku po zakończeniu podjętych zobowiązań. Są jednak zmuszeni do pozostania w służbie aż do czasu pełnego zakończenia działań oraz 90 dni po powrocie do domu.
Zanim jednak aktor został gwiazdą i mógł wyprodukować "Magic Mike'a", zaczynał od innej tanecznej serii. W 2006 roku wystąpił w "Step Up - Tańcu zmysłów", na planie którego poznał swoją przyszłą żonę, Jennę Dewan. Ich małżeństwo nie przetrwało jednak próby czasu - rozwiedli się w październiku 2018 roku. Obecnie Tatum spotyka się z piosenkarką Jessie J.
"Miałem osiemnaście lat i chwytałem się trzech zajęć jednocześnie, by jakoś się utrzymać" - wspomina tamten okres Tatum. - "Taniec w klubie z męskim striptizem był jednym z nich. Lubiłem występować dla publiczności - i zwyczajnie lubiłem tańczyć. Nie byłem szczególnie podekscytowany koniecznością zdejmowania ubrań, ale też faktem jest, że nigdy nie musiałem pokazywać się takim, jakim mnie Pan Bóg stworzył". Doświadczenia te przydały mu się zresztą podczas pracy na planie filmu "Magic Mike" (2012), w którym zagrał główną rolę i który wyprodukował. W 2015 roku do kin wszedł jego sequel zatytułowany "Magic Mike XXL".
Thandiwe Newton: Ofiara molestowania i rasizmu
Thandiwe przyznała we wcześniejszych wywiadach, że już zmagała się z załamaniem nerwowym. Jako młoda aktorka Thandiwe padła ofiarą molestowania, wielokrotnie mierzyła się z rasizmem w branży filmowej i zmagała z zaburzeniami odżywiania. Mówiąc o swoich doświadczeniach i przeżyciach, nagłaśniała problemy, z jakimi borykają się kobiety, zachęcając je tym samym do walki o swoje prawa, godność i pozycję.
Zdaje się, że mimo tak dużej otwartości, sama nie zdołała przegonić wszystkich demonów przeszłości. W 2018 roku myślała nawet o wycofaniu się z aktorstwa, na szczęście przed tą decyzją powstrzymał ją angaż w serialu "Westworld", za który została wyróżniona nagrodą Emmy.