Sylwester Chęciński nie żyje. Twórca filmów o Kargulach i Pawlakach miał 91 lat

Anna Kempys

Oprac.: Anna Kempys

Sylwester Chęciński (21 maja 1930 - 8 grudnia 2021)
Sylwester Chęciński (21 maja 1930 - 8 grudnia 2021)NiemiecAKPA

Sylwester Chęciński: Mistrz polskiego kina

W 1964 roku Chęciński nakręcił film "Agnieszka 46", w którym główne role zagrali Joanna Szczerbic (późniejsza żona Jerzego Skolimowskiego) oraz Leon Niemczyk.
Jest rok 1946. Małą wioską rybacką na Ziemiach Odzyskanych rządzi sołtys Bałcz, były dowódca kompanii karnej, która wieś tę zdobywała. Bałcz podejmuje swoistą walkę z nową nauczycielką, Agnieszką. Oboje się kochają, lecz nie potrafią znaleźć drogi do siebie.

Na zdjęciu: Joanna Szczerbic w filmie "Agnieszka 46"
W 1964 roku Chęciński nakręcił film "Agnieszka 46", w którym główne role zagrali Joanna Szczerbic (późniejsza żona Jerzego Skolimowskiego) oraz Leon Niemczyk. Jest rok 1946. Małą wioską rybacką na Ziemiach Odzyskanych rządzi sołtys Bałcz, były dowódca kompanii karnej, która wieś tę zdobywała. Bałcz podejmuje swoistą walkę z nową nauczycielką, Agnieszką. Oboje się kochają, lecz nie potrafią znaleźć drogi do siebie. Na zdjęciu: Joanna Szczerbic w filmie "Agnieszka 46"eastnews East News
Ostatni film reżysera to "Przybyli ułani" z telewizyjnego cyklu "Święta polskie" (2005). Zabawny obrazek z życia biednej prowincjonalnej mieściny, zapis komicznych perypetii ludzi niezaradnych, z największym trudem wiążących koniec z końcem, nieprzystosowanych do nowych czasów, ale mozolnie próbujących utrzymać się na powierzchni.

Na zdjęciu: Zbigniew Zamachowski w filmie "Przybyli ułani"
Ostatni film reżysera to "Przybyli ułani" z telewizyjnego cyklu "Święta polskie" (2005). Zabawny obrazek z życia biednej prowincjonalnej mieściny, zapis komicznych perypetii ludzi niezaradnych, z największym trudem wiążących koniec z końcem, nieprzystosowanych do nowych czasów, ale mozolnie próbujących utrzymać się na powierzchni. Na zdjęciu: Zbigniew Zamachowski w filmie "Przybyli ułani"materiały prasowe
"Sami swoi" - pierwsza część trylogii opowiadała o losach dwóch zwaśnionych rodzin, które krótko po zakończeniu II wojny światowej zmuszone są wyjechać z Kresów Wschodnich i osiedlić się na Ziemiach Odzyskanych. Ich kłótnie sięgają jeszcze czasów przedwojennych. Spór trwa o miedzę i krowę Kargula, która weszła Pawlakom w szkodę. 

Na zdjęciu: Kadr z filmu "Sami swoi"
"Sami swoi" - pierwsza część trylogii opowiadała o losach dwóch zwaśnionych rodzin, które krótko po zakończeniu II wojny światowej zmuszone są wyjechać z Kresów Wschodnich i osiedlić się na Ziemiach Odzyskanych. Ich kłótnie sięgają jeszcze czasów przedwojennych. Spór trwa o miedzę i krowę Kargula, która weszła Pawlakom w szkodę. Na zdjęciu: Kadr z filmu "Sami swoi"eastnews East News
Sylwester Chęciński zadebiutował "Historią żółtej ciżemki" (1961). Film otrzymał Srebrny Medal na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym dla Dzieci i Młodzieży w Wenecji. W głównej roli zobaczyliśmy na ekranie 11-letniego Marka Kondrata.

Na zdjęciu: Marek Kondrat w filmie "Historia żółtej ciżemki"
Sylwester Chęciński zadebiutował "Historią żółtej ciżemki" (1961). Film otrzymał Srebrny Medal na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym dla Dzieci i Młodzieży w Wenecji. W głównej roli zobaczyliśmy na ekranie 11-letniego Marka Kondrata. Na zdjęciu: Marek Kondrat w filmie "Historia żółtej ciżemki"East NewsEast News
W 1991 roku powstały "Rozmowy kontrolowane", pierwsza komedia, której akcja toczy się w realiach stanu wojennego. W filmie wystąpili: Stanisław Tym, Irena Kwiatkowska, Alina Janowska, Krzysztof Kowalewski, Jerzy Bończak, Marian Opania, Jerzy Turek i Bożena Dykiel.

Na zdjęciu: Stanisław Tym w filmie "Rozmowy kontrolowane"
W 1991 roku powstały "Rozmowy kontrolowane", pierwsza komedia, której akcja toczy się w realiach stanu wojennego. W filmie wystąpili: Stanisław Tym, Irena Kwiatkowska, Alina Janowska, Krzysztof Kowalewski, Jerzy Bończak, Marian Opania, Jerzy Turek i Bożena Dykiel. Na zdjęciu: Stanisław Tym w filmie "Rozmowy kontrolowane"INPLUSEast News
"Kochaj albo rzuć" - w części trzeciej seniorowie obu rodów oraz ich wnuczka Ania otrzymują od brata Kazimierza, Johna Pawlaka zaproszenie do Chicago. Kiedy przyjeżdżają na miejsce okazuje się, że John zmarł. W trakcie pogrzebowej ceremonii pojawia się nowy członek rodziny - córka Johna. Pawlak doznaje podwójnego szoku - nie dość, że Shirley jest dzieckiem nieślubnym, to na dodatek jest ciemnoskóra.

Na zdjęciu: Anna Dymna, Wacław Kowalski i Władysław Hańcza w filmie "Kochaj albo rzuć"
"Kochaj albo rzuć" - w części trzeciej seniorowie obu rodów oraz ich wnuczka Ania otrzymują od brata Kazimierza, Johna Pawlaka zaproszenie do Chicago. Kiedy przyjeżdżają na miejsce okazuje się, że John zmarł. W trakcie pogrzebowej ceremonii pojawia się nowy członek rodziny - córka Johna. Pawlak doznaje podwójnego szoku - nie dość, że Shirley jest dzieckiem nieślubnym, to na dodatek jest ciemnoskóra. Na zdjęciu: Anna Dymna, Wacław Kowalski i Władysław Hańcza w filmie "Kochaj albo rzuć"East NewsEast News
Informację o śmierci artysty podał syn reżysera, lekarz Igor Chęciński. Sylwester Chęciński zmarł 8 grudnia 2021 roku, w wieku 91 lat.
Informację o śmierci artysty podał syn reżysera, lekarz Igor Chęciński. Sylwester Chęciński zmarł 8 grudnia 2021 roku, w wieku 91 lat.KAROL PACZESNY/REPORTEREast News
W filmie "Wieki Szu" (1982) historia skupiała się na szulerze, który po wyjściu z więzienia chciałby się ustatkować i nie wracać do hazardu. Żona jednak już dawno ułożyła sobie życie na nowo. Próbując znaleźć ustronne miejsce do zamieszkania, "Szu" trafia do miejscowości Lutyń, ale zamiast kupić dom, ogrywa w karty lokalnego prominenta i ucieka do Wrocławia. Przy okazji poznaje taksówkarza Jurka, który bardzo chciałby poznać tajniki karcianych oszustw. "Szu" niechętnie udziela mu pierwszych lekcji. Główne role w filmie zagrali Jan Nowicki i Andrzej Pieczyński.

Na zdjęciu: Odtwórca głównej roli w "Wielkim Szu" - Jan Nowicki
W filmie "Wieki Szu" (1982) historia skupiała się na szulerze, który po wyjściu z więzienia chciałby się ustatkować i nie wracać do hazardu. Żona jednak już dawno ułożyła sobie życie na nowo. Próbując znaleźć ustronne miejsce do zamieszkania, "Szu" trafia do miejscowości Lutyń, ale zamiast kupić dom, ogrywa w karty lokalnego prominenta i ucieka do Wrocławia. Przy okazji poznaje taksówkarza Jurka, który bardzo chciałby poznać tajniki karcianych oszustw. "Szu" niechętnie udziela mu pierwszych lekcji. Główne role w filmie zagrali Jan Nowicki i Andrzej Pieczyński. Na zdjęciu: Odtwórca głównej roli w "Wielkim Szu" - Jan NowickiAKPA
"Nie ma mocnych" - w części drugiej Kargul i Pawlak postanawiają poszukać męża dla swojej 18-letniej wnuczki Ani. W drugiej części główne role przypadły młodym aktorom - Annie Dymnej i Andrzejowi Wasilewiczowi. 

Na zdjęciu: Andrzej Wasilewicz z Anną Dymną w "Nie ma mocnych"
"Nie ma mocnych" - w części drugiej Kargul i Pawlak postanawiają poszukać męża dla swojej 18-letniej wnuczki Ani. W drugiej części główne role przypadły młodym aktorom - Annie Dymnej i Andrzejowi Wasilewiczowi. Na zdjęciu: Andrzej Wasilewicz z Anną Dymną w "Nie ma mocnych"materiały prasowe
Sylwester Chęciński to autor jednej z najpopularniejszych i najbardziej lubianych serii filmowych w Polsce, słynnej trzyczęściowej opowieści o rodzinach Kargulów i Pawlaków: "Sami swoi", "Nie ma mocnych" oraz "Kochaj albo rzuć".
"Najważniejsza jest dla mnie pierwsza część, bo od niej wszystko się zaczęło" - mówił w wywiadach.

Na zdjęciu: Władysław Hańcza i Wacław Kowalski  filmie "Sami swoi" (1967)
Sylwester Chęciński to autor jednej z najpopularniejszych i najbardziej lubianych serii filmowych w Polsce, słynnej trzyczęściowej opowieści o rodzinach Kargulów i Pawlaków: "Sami swoi", "Nie ma mocnych" oraz "Kochaj albo rzuć". "Najważniejsza jest dla mnie pierwsza część, bo od niej wszystko się zaczęło" - mówił w wywiadach. Na zdjęciu: Władysław Hańcza i Wacław Kowalski filmie "Sami swoi" (1967)brakmateriały prasowe

Zobacz również:

Zobacz również:

Kiedy Sylwester Chęciński realizował w 1967 roku "Samych swoich", nikt nie przypuszczał, że powstaje jedna z najbardziej lubianych przez widzów komedii w historii polskiego kina. 15 września 2017 roku mija 50 lat od premiery kultowej produkcji o rodzinach Pawlaków i Kargulów, którzy latem 1945 roku przybywają zza Buga na Ziemie Odzyskane.

Na zdjęciu: Władysław Hańcza (Władysław Kargul) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)
Kiedy Sylwester Chęciński realizował w 1967 roku "Samych swoich", nikt nie przypuszczał, że powstaje jedna z najbardziej lubianych przez widzów komedii w historii polskiego kina. 15 września 2017 roku mija 50 lat od premiery kultowej produkcji o rodzinach Pawlaków i Kargulów, którzy latem 1945 roku przybywają zza Buga na Ziemie Odzyskane. Na zdjęciu: Władysław Hańcza (Władysław Kargul) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)East News/POLFILM
Twórca filmu przyznał po latach, że nigdy nie spodziewał się takiego sukcesu.
"Bardzo chciałem, aby to było śmieszne. Humor w tym filmie polegał na prawdzie. Ludzi, sytuacji, rozmów, zachowań. (...) Zaczęto mnie pytać, dlaczego nie robię drugiej części" - mówił Chęciński.
Na kontynuację losów Kargulów i Pawlaków reżyser zdecydował się dopiero po siedmiu latach. Postawił jednak warunek, że będzie i trzeci film, rewizyta bohaterów w USA, gdzie zawsze bardzo chciał pojechać.
"Liczyłem, że wizja kosztów takiego filmu przerazi mocodawców i dadzą mi spokój. Powiedziałem: 'Albo jeszcze dwa, albo żaden'. A oni się - o dziwo - zgodzili, więc powstały 'Nie ma mocnych' (1974) i 'Kochaj albo rzuć' (1977)" - opowiadał reżyser.

Na zdjęciu: Ilona Kuśmierska (Jadźka, córka Kargula) i Władysław Hańcza (Kargul)
Twórca filmu przyznał po latach, że nigdy nie spodziewał się takiego sukcesu. "Bardzo chciałem, aby to było śmieszne. Humor w tym filmie polegał na prawdzie. Ludzi, sytuacji, rozmów, zachowań. (...) Zaczęto mnie pytać, dlaczego nie robię drugiej części" - mówił Chęciński. Na kontynuację losów Kargulów i Pawlaków reżyser zdecydował się dopiero po siedmiu latach. Postawił jednak warunek, że będzie i trzeci film, rewizyta bohaterów w USA, gdzie zawsze bardzo chciał pojechać. "Liczyłem, że wizja kosztów takiego filmu przerazi mocodawców i dadzą mi spokój. Powiedziałem: 'Albo jeszcze dwa, albo żaden'. A oni się - o dziwo - zgodzili, więc powstały 'Nie ma mocnych' (1974) i 'Kochaj albo rzuć' (1977)" - opowiadał reżyser. Na zdjęciu: Ilona Kuśmierska (Jadźka, córka Kargula) i Władysław Hańcza (Kargul)East News/POLFILM
Pomysł na opowieść o repatriantach zza Buga Andrzej Mularczyk, pisarz i dziennikarz, zaczerpnął ze wspomnień rodzinnych. Jego stryj, Jan Mularczyk - pierwowzór Kazimierza Pawlaka, był sołtysem we wsi Boryczówka pod Trembowlą. Podczas wysiedlania Polaków na Ziemie Odzyskane stryj pojechał transportem z inną wsią. Wyboru nowego miejsca do zamieszkania dokonał, gdy pociąg zatrzymał się w okolicach Tymowej, między Lubinem i Ścinawą. Jan Mularczyk zobaczył tam krowę z ułamanym rogiem - własność nielubianego sąsiada. I tak to się zaczęło...

Na zdjęciu: Jerzy Janeczek (Witia Pawlak), Natalia Szymańska (Leonia, matka Pawlaka) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)
Pomysł na opowieść o repatriantach zza Buga Andrzej Mularczyk, pisarz i dziennikarz, zaczerpnął ze wspomnień rodzinnych. Jego stryj, Jan Mularczyk - pierwowzór Kazimierza Pawlaka, był sołtysem we wsi Boryczówka pod Trembowlą. Podczas wysiedlania Polaków na Ziemie Odzyskane stryj pojechał transportem z inną wsią. Wyboru nowego miejsca do zamieszkania dokonał, gdy pociąg zatrzymał się w okolicach Tymowej, między Lubinem i Ścinawą. Jan Mularczyk zobaczył tam krowę z ułamanym rogiem - własność nielubianego sąsiada. I tak to się zaczęło... Na zdjęciu: Jerzy Janeczek (Witia Pawlak), Natalia Szymańska (Leonia, matka Pawlaka) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)East News/POLFILM
Kluczem do sukcesu okazali się aktorzy - Władysław Hańcza (Kargul) i Wacław Kowalski (Pawlak).
"Hańcza był przeciwwagą dla szalejącego na planie Kowalskiego. To Wacek Kowalski przekonał nas do dialektu. On, niegdyś nauczyciel na Kresach, świetnie znał tamten język, jego muzykę i zaśpiewy. Władysław Hańcza nie mógł opanować tego w czasie kręcenia 'Samych swoich'. Nie wiedziałem, jak mu powiedzieć, że będę musiał podłożyć cudzy głos, bo nie chciałem go urazić. Gdy nagrywaliśmy podsynchrony Hańcza się rozchorował. Dialogi Kargula przejął nieżyjący już dziś Bolesław Płotnicki" - przyznał w jednym z wywiadów Chęciński.

Na zdjęciu: Władysław Hańcza (Kargul)
Kluczem do sukcesu okazali się aktorzy - Władysław Hańcza (Kargul) i Wacław Kowalski (Pawlak). "Hańcza był przeciwwagą dla szalejącego na planie Kowalskiego. To Wacek Kowalski przekonał nas do dialektu. On, niegdyś nauczyciel na Kresach, świetnie znał tamten język, jego muzykę i zaśpiewy. Władysław Hańcza nie mógł opanować tego w czasie kręcenia 'Samych swoich'. Nie wiedziałem, jak mu powiedzieć, że będę musiał podłożyć cudzy głos, bo nie chciałem go urazić. Gdy nagrywaliśmy podsynchrony Hańcza się rozchorował. Dialogi Kargula przejął nieżyjący już dziś Bolesław Płotnicki" - przyznał w jednym z wywiadów Chęciński. Na zdjęciu: Władysław Hańcza (Kargul)East News/POLFILM
W filmie "Sami swoi" w postaci walczących ze sobą rodzin Pawlaków i Kargulów wcielili się aktorzy: Maria Zbyszewska wystąpiła jako Mania Pawlak - żona Kazimierza, Halina Buyno jako Aniela Kargulowa - żona Władysława, Ilona Kuśmierska jako Jadźka Pawlakowa - córka Kargula oraz Jerzy Janeczek jako Witia Pawlak - syn Kazimierza.

Na zdjęciu: Maria Zbyszewska (Mania Pawlak), Jerzy Janeczek (Witia Pawlak) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)
W filmie "Sami swoi" w postaci walczących ze sobą rodzin Pawlaków i Kargulów wcielili się aktorzy: Maria Zbyszewska wystąpiła jako Mania Pawlak - żona Kazimierza, Halina Buyno jako Aniela Kargulowa - żona Władysława, Ilona Kuśmierska jako Jadźka Pawlakowa - córka Kargula oraz Jerzy Janeczek jako Witia Pawlak - syn Kazimierza. Na zdjęciu: Maria Zbyszewska (Mania Pawlak), Jerzy Janeczek (Witia Pawlak) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)East News/POLFILM

"Nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa"

W 1991 roku powstały "Rozmowy kontrolowane", pierwsza komedia, której akcja toczy się w realiach stanu wojennego. Ostatni film reżysera, "Przybyli ułani" z telewizyjnego cyklu "Święta polskie" (2005) jest do dzisiaj stale obecny na małych ekranach.
W 1991 roku powstały "Rozmowy kontrolowane", pierwsza komedia, której akcja toczy się w realiach stanu wojennego. Ostatni film reżysera, "Przybyli ułani" z telewizyjnego cyklu "Święta polskie" (2005) jest do dzisiaj stale obecny na małych ekranach. EAST NEWS/POLFILM
W 1982 roku Chęciński nakręcił "Wielkiego Szu" z Janem Nowickim w tytułowej roli karcianego oszusta. Obraz stał się kasowym przebojem. Bilety na seanse kupiło ponad 2 miliony widzów. Taki sukces zaskoczył samych twórców. "Była zasada, że jeśli film po dwóch latach zwracał się finansowo, autor otrzymywał określone tantiemy. Już po trzech miesiącach od premiery dostałem czterokrotną kwotę tej stawki" - wspominał Chęciński w "Angorze".
W 1982 roku Chęciński nakręcił "Wielkiego Szu" z Janem Nowickim w tytułowej roli karcianego oszusta. Obraz stał się kasowym przebojem. Bilety na seanse kupiło ponad 2 miliony widzów. Taki sukces zaskoczył samych twórców. "Była zasada, że jeśli film po dwóch latach zwracał się finansowo, autor otrzymywał określone tantiemy. Już po trzech miesiącach od premiery dostałem czterokrotną kwotę tej stawki" - wspominał Chęciński w "Angorze".
Różnorodne filmy Chęcińskiego łączy ważny wspólny element: w centrum uwagi pozostaje zawsze charakter człowieka. Jak napisał Maciej Maniewski, "reżyser posiadł błyskotliwą umiejętność charakteryzowania bohaterów, obdarzając ich nie tylko bogactwem i złożonością cech, ujawniających się w dynamicznym działaniu, ale też dozą sympatii, którą przekazuje widzom.(...) Od początku Chęciński realizuje model kina popularnego, zawsze wspartego problematyką obyczajową i psychologiczną oraz bogactwem umiejętności warsztatowych" ("Film" 1986 nr 49). Na zdjęciu - Sylwester Chęciński (C) na planie filmu "Bo oszalałem dla niej" (1980).
Różnorodne filmy Chęcińskiego łączy ważny wspólny element: w centrum uwagi pozostaje zawsze charakter człowieka. Jak napisał Maciej Maniewski, "reżyser posiadł błyskotliwą umiejętność charakteryzowania bohaterów, obdarzając ich nie tylko bogactwem i złożonością cech, ujawniających się w dynamicznym działaniu, ale też dozą sympatii, którą przekazuje widzom.(...) Od początku Chęciński realizuje model kina popularnego, zawsze wspartego problematyką obyczajową i psychologiczną oraz bogactwem umiejętności warsztatowych" ("Film" 1986 nr 49). Na zdjęciu - Sylwester Chęciński (C) na planie filmu "Bo oszalałem dla niej" (1980).
Finałowa część trylogii - "Kochaj albo rzuć" (1977) - przedstawiała bohaterów cyklu podczas podróży do Ameryki. Film został bardzo ciepło, wręcz spontanicznie przyjęty przez widownię. Krytycy podkreślali, że Sylwestrowi Chęcińskiemu udało się uniknąć wtórności wobec poprzednich utworów cyklu - "Samych swoich" i "Nie ma mocnych" oraz że dostarczył kolejnej porcji znakomitej rozrywki.
Finałowa część trylogii - "Kochaj albo rzuć" (1977) - przedstawiała bohaterów cyklu podczas podróży do Ameryki. Film został bardzo ciepło, wręcz spontanicznie przyjęty przez widownię. Krytycy podkreślali, że Sylwestrowi Chęcińskiemu udało się uniknąć wtórności wobec poprzednich utworów cyklu - "Samych swoich" i "Nie ma mocnych" oraz że dostarczył kolejnej porcji znakomitej rozrywki.
Na kontynuację losów Karguli i Pawlaków Chęciński zdecydował się dopiero po 7 latach od premiery "Samych swoich". W "Nie ma mocnych" (1974) błyszczała na ekranie młoda Anna Dymna.
Na kontynuację losów Karguli i Pawlaków Chęciński zdecydował się dopiero po 7 latach od premiery "Samych swoich". W "Nie ma mocnych" (1974) błyszczała na ekranie młoda Anna Dymna.EAST NEWS/POLFILM
Sylwester Chęciński ma również na reżyserskim koncie telewizyjny film "Pierwsza miłość" (1971) - ekranizację opowiadania Iwana Turgieniewa, będącego opowieścią o przeżyciach Wołodii, 15-letniego chłopca zafascynowanego wdziękiem i urodą córki zubożałej księżnej, Zinaidy, która jest zakochana... w ojcu Wołodii. W głównych rolach wystąpili Magdalena Zawadzka i Wojciech Szymański.
Sylwester Chęciński ma również na reżyserskim koncie telewizyjny film "Pierwsza miłość" (1971) - ekranizację opowiadania Iwana Turgieniewa, będącego opowieścią o przeżyciach Wołodii, 15-letniego chłopca zafascynowanego wdziękiem i urodą córki zubożałej księżnej, Zinaidy, która jest zakochana... w ojcu Wołodii. W głównych rolach wystąpili Magdalena Zawadzka i Wojciech Szymański.
"Legendą" (1970) - poetycką opowieścią o przyjaźni polskiej dziewczyny i dwóch dorastających chłopców - Polaka i Rosjanina, która skontrastowana jest z okrucieństwem wojny, kontynuwał Chęciński obyczajowo-psychologiczny nurt swej twórczości.
"Legendą" (1970) - poetycką opowieścią o przyjaźni polskiej dziewczyny i dwóch dorastających chłopców - Polaka i Rosjanina, która skontrastowana jest z okrucieństwem wojny, kontynuwał Chęciński obyczajowo-psychologiczny nurt swej twórczości.EAST NEWS/POLFILM
W 1969 roku Chęciński wyreżyserował kryminał sensacyjno-szpiegowski "Tylko umarły odpowie", w którym główną rolę zagrał Ryszard Filipski.
W 1969 roku Chęciński wyreżyserował kryminał sensacyjno-szpiegowski "Tylko umarły odpowie", w którym główną rolę zagrał Ryszard Filipski.EAST NEWS/POLFILM
W 1967 roku Sylwester Chęciński zrealizował "Samych swoich" - pierwszą część swojego słynnego tryptyku o rodzinie Kargulów i Pawlaków.
W 1967 roku Sylwester Chęciński zrealizował "Samych swoich" - pierwszą część swojego słynnego tryptyku o rodzinie Kargulów i Pawlaków.EAST NEWS/POLFILM
W 1965 roku powstała "Katastrofa" - rozgrywający się w środowisku inteligencji technicznej dramat psychologiczno - społeczny, podejmujący problem odpowiedzialności i postaw moralnych ukazany na przykładzie poważnej katastrofy budowlanej.
W 1965 roku powstała "Katastrofa" - rozgrywający się w środowisku inteligencji technicznej dramat psychologiczno - społeczny, podejmujący problem odpowiedzialności i postaw moralnych ukazany na przykładzie poważnej katastrofy budowlanej.EAST NEWS/POLFILM
W 1964 roku powstała "Agnieszka 46", rozgrywająca się w małej wiosce rybackiej na Ziemiach Odzyskanych konfrontacja postaw pary kochających się, ale rywalizujących ze sobą o duchowe i moralne przywództwo we wsi ludzi: młodej nauczycielki (Ewa Szczerbic - na zdjęciu) i despotycznego sołtysa (Leon Niemczyk).
W 1964 roku powstała "Agnieszka 46", rozgrywająca się w małej wiosce rybackiej na Ziemiach Odzyskanych konfrontacja postaw pary kochających się, ale rywalizujących ze sobą o duchowe i moralne przywództwo we wsi ludzi: młodej nauczycielki (Ewa Szczerbic - na zdjęciu) i despotycznego sołtysa (Leon Niemczyk).
Reżyserskim debiutem Sylwestra Chęcińskiego była "Historia żółtej ciżemki" (1961), do dzisiaj jednym z najchętniej oglądanych filmów dla młodej widowni, który otrzymał Srebrny Medal na MFF dla Dzieci i Młodzieży w Wenecji. W głównej roli zobaczyliśmy na ekranie 11-letniego Marka Kondrata.
Reżyserskim debiutem Sylwestra Chęcińskiego była "Historia żółtej ciżemki" (1961), do dzisiaj jednym z najchętniej oglądanych filmów dla młodej widowni, który otrzymał Srebrny Medal na MFF dla Dzieci i Młodzieży w Wenecji. W głównej roli zobaczyliśmy na ekranie 11-letniego Marka Kondrata.
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?