"’Pogromcy duchów’. Miałem wystąpić w ‘Pogromach duchów’" – zaczął wymieniać Murphy. "Nie wyszło. Poza tym ‘Godziny szczytu’. Też nie wyszło. A, jeszcze ‘Kto wrobił królika Rogera?’. To trzy filmy, które chciałbym nakręcić".
Komik kontynuował, że każdy z tych filmów okazał się wielkim hitem. Czy żałuje, że się nie udało? Niespecjalnie. Ponieważ nie wystąpił w "Pogromcach duchów", mógł nakręcić "Gliniarza z Beverly Hills". "Mogłem zrobić albo jedno, albo drugie. Wyszło ok. A królik Roger brzmiał dla mnie niedorzecznie, więc spasowałem. Potem stwierdziłem, że ten film wyszedł niesamowicie" – wspominał.
Eddie Murphy. Ten dowcip go zabolał
W dokumencie "Jestem Eddie" Murphy mówi między innymi o trudniejszych momentach swojej kariery. Gdy w 1995 roku jego film "Wampir w Brooklynie" zebrał negatywne recenzje, program satyryczny "Saturday Night Live" nazwał go "upadłą gwiazdą". Murphy występował w nim w latach 1980-84. Mówi się, że format przetrwał ten czas tylko dzięki jego udziałowi.
Dla komika te słowa okazały się wyjątkowo bolesne. Czuł się zdradzony. "To zapiekło" – mówi Murphy w "Jestem Eddie". "Zraniono moje uczucia. To tak, jakby uczelnia, którą ukończyłeś, robiła sobie z ciebie żarty. Z mojej kariery, a nie z tego, jaki byłem zabawny. Gdyby coś podobnego pojawiło się teraz i dotyczyło innego członka obsady ['Saturday Night Live'], któremu kariera nie wyszła, nie przeszłoby".
"Jestem Eddie". Gdzie obejrzeć?
Dokument "Jestem Eddie" ukazał się 12 listopada 2025 roku na platformie Netflix.










