Skandalizująca Złota Palma: O tych filmach było głośno

Oprac.: Tomasz Bielenia

Adele Exarchopoulos w filmie "Życie Adeli" - laureacie Złotej Palmy z 2013 roku
Adele Exarchopoulos w filmie "Życie Adeli" - laureacie Złotej Palmy z 2013 rokuGutek Filmmateriały prasowe

"Tańcząc w ciemnościach": Björk ofiarą von Triera

Zobacz również:

Zobacz również:

"Fahrenheit 9.11": Złota Palma i Złota Malina

Michael Moore ze Złotą Palmą
Michael Moore ze Złotą PalmąAnthony Harvey - PA Images/PA ImagesGetty Images

"Wujek Boonmee który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia": Buddyjska Złota Palma

materiały dystrybutora
materiały dystrybutora
materiały dystrybutora
materiały dystrybutora
materiały dystrybutora
"Wujek Boonmee który potrafi przywołać swoje poprzednie wcielenia" [trailer]

"Życie Adeli": "Pseudolesbijski" seks

Kobiety przyznały, że był to dla nich horror, a nieudawane sceny o charakterze seksualnym musiały powtarzać nawet kilkadziesiąt razy. Ich zdaniem, w USA Kechiche mógłby trafić za swoje postępowanie do więzienia.

"Życie Adeli" było juz prezentowane w Polsce w lipcu na festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty. Na kinowe ekrany trafi 18 października. Dystrybutorem obrazu jest Gutek Film.
Kobiety przyznały, że był to dla nich horror, a nieudawane sceny o charakterze seksualnym musiały powtarzać nawet kilkadziesiąt razy. Ich zdaniem, w USA Kechiche mógłby trafić za swoje postępowanie do więzienia. "Życie Adeli" było juz prezentowane w Polsce w lipcu na festiwalu T-Mobile Nowe Horyzonty. Na kinowe ekrany trafi 18 października. Dystrybutorem obrazu jest Gutek Film.materiały prasowe
W wywiadzie dla amerykańskiego portalu "The Daily Beast" 19-letnia Adele Exarchopoulos i 28-letnia Lea Seydoux stwierdziły, że francusko-tunezyjski reżyser Abdellatif Kechiche wpadał na planie w gniew, niszczył sprzęt filmowy i kazał im posuwać się jak najdalej w seksie i scenach z przemocą.
W wywiadzie dla amerykańskiego portalu "The Daily Beast" 19-letnia Adele Exarchopoulos i 28-letnia Lea Seydoux stwierdziły, że francusko-tunezyjski reżyser Abdellatif Kechiche wpadał na planie w gniew, niszczył sprzęt filmowy i kazał im posuwać się jak najdalej w seksie i scenach z przemocą.
Główne aktorki filmu - Adele Exarchopoulos i Lea Seydoux - zdradziły w jednym z wywiadów, że reżyser terroryzował je na planie zdjęciowym. Zapowiedziały też, że nie wystąpią już w żadnym jego filmie.
Główne aktorki filmu - Adele Exarchopoulos i Lea Seydoux - zdradziły w jednym z wywiadów, że reżyser terroryzował je na planie zdjęciowym. Zapowiedziały też, że nie wystąpią już w żadnym jego filmie. materiały prasowe
"Życie Adeli: Rozdział 1 i 2" zaczyna się, kiedy tytułowa bohaterka ma 15 lat i jest w liceum. Przeżywa pierwsze zauroczenie, pierwszy seks, miłosne rozczarowanie. Jedna rzecz nie ulega dla niej wątpliwości: dziewczyny chodzą z chłopakami. Jej życie zmienia się jednak na zawsze, gdy pewnego razu spotyka Emmę, młodą kobietę o niebieskich włosach. To właśnie dzięki niej Adela odkryje swoje pragnienia i kobietę w sobie. Na oczach widzów Adela dojrzewa, poszukuje swojej życiowej drogi, gubi ją i znowu odnajduje...
"Życie Adeli: Rozdział 1 i 2" zaczyna się, kiedy tytułowa bohaterka ma 15 lat i jest w liceum. Przeżywa pierwsze zauroczenie, pierwszy seks, miłosne rozczarowanie. Jedna rzecz nie ulega dla niej wątpliwości: dziewczyny chodzą z chłopakami. Jej życie zmienia się jednak na zawsze, gdy pewnego razu spotyka Emmę, młodą kobietę o niebieskich włosach. To właśnie dzięki niej Adela odkryje swoje pragnienia i kobietę w sobie. Na oczach widzów Adela dojrzewa, poszukuje swojej życiowej drogi, gubi ją i znowu odnajduje...
Przewodniczący tegorocznego jury, Steven Spielberg, wyróżnił nie tylko reżysera, ale i dwie młode aktorki - Adele Exarchopoulos i Lee Seydoux - występujące w głównych rolach. Spielberg, Ang Lee, Cristian Mungiu, Nicole Kidman oraz pozostali członkowie jury zwrócili uwagę na wielką emocjonalną siłę filmu, który w absolutnie uniwersalny i nowoczesny sposób ukazuje współczesną historię wielkiej miłości rozgrywającej się na przestrzeni wielu lat.
Przewodniczący tegorocznego jury, Steven Spielberg, wyróżnił nie tylko reżysera, ale i dwie młode aktorki - Adele Exarchopoulos i Lee Seydoux - występujące w głównych rolach. Spielberg, Ang Lee, Cristian Mungiu, Nicole Kidman oraz pozostali członkowie jury zwrócili uwagę na wielką emocjonalną siłę filmu, który w absolutnie uniwersalny i nowoczesny sposób ukazuje współczesną historię wielkiej miłości rozgrywającej się na przestrzeni wielu lat.
"Chciałbym zadedykować tę nagrodę i ten film pięknej francuskiej młodzieży, która nauczyła mnie poczucia wolności" - oświadczył odbierając Złotą Palmę Abdellatif Kechiche. Zapewnił, że jest gotów usunąć niektóre zbyt dosadne sceny o charakterze seksualnym, żeby film mógł być pokazywany np. w USA.
"Chciałbym zadedykować tę nagrodę i ten film pięknej francuskiej młodzieży, która nauczyła mnie poczucia wolności" - oświadczył odbierając Złotą Palmę Abdellatif Kechiche. Zapewnił, że jest gotów usunąć niektóre zbyt dosadne sceny o charakterze seksualnym, żeby film mógł być pokazywany np. w USA.
Sam Kechiche nie odniósł się do stawianych mu zarzutów, ale w jednym z wywiadów przyznał, że oddanie kobiecego piękna było jednym z jego zamierzeń. "Szukaliśmy najlepszego światła, najlepszych ustawień kamery, żeby wydobyć z bohaterek piękno, żeby były czymś na kształt rzeźb, czy obrazów" - tłumaczył. Wielu obserwatorów tego konfliktu stawia tezę, że atak Maroh to swoista zemsta za to, że Kechiche nie zaprosił jej do współtworzenia filmu i nie podziękował jej odbierając w Cannes nagrodę.
Sam Kechiche nie odniósł się do stawianych mu zarzutów, ale w jednym z wywiadów przyznał, że oddanie kobiecego piękna było jednym z jego zamierzeń. "Szukaliśmy najlepszego światła, najlepszych ustawień kamery, żeby wydobyć z bohaterek piękno, żeby były czymś na kształt rzeźb, czy obrazów" - tłumaczył. Wielu obserwatorów tego konfliktu stawia tezę, że atak Maroh to swoista zemsta za to, że Kechiche nie zaprosił jej do współtworzenia filmu i nie podziękował jej odbierając w Cannes nagrodę.
Oświadczenie Maroh wywołało gorącą dyskusję o granicach pokazywania kobiecego ciała w kinie, część krytyczek zarzuciła mu przesadne idealizowanie żeńskiej nagości. Gromy posypały się też na reżysera: "Ten film mówi bardziej o fantazjach Kechiche'a, niż o czymkolwiek innym" - pisała recenzentka "The New York Timesa". Podkreślano również, że heteroseksualny mężczyzna nie jest w stanie wiarygodnie pokazać seksu dwóch kobiet.
Oświadczenie Maroh wywołało gorącą dyskusję o granicach pokazywania kobiecego ciała w kinie, część krytyczek zarzuciła mu przesadne idealizowanie żeńskiej nagości. Gromy posypały się też na reżysera: "Ten film mówi bardziej o fantazjach Kechiche'a, niż o czymkolwiek innym" - pisała recenzentka "The New York Timesa". Podkreślano również, że heteroseksualny mężczyzna nie jest w stanie wiarygodnie pokazać seksu dwóch kobiet.
"Życie Adeli" było szeroko dyskutowane na festiwalu w Cannes, także za sprawą jednych z najśmielszych i nieudawanych scen erotycznych w historii kina. "Przy nich momenty z "Ostatniego tanga w Paryżu" wyglądają na sztywne i staroświeckie" - pisali krytycy, doceniając jednocześnie ich szczerość i piękno.

Skandal wybuchł, gdy film skrytykowała autorka komiksu, na podstawie którego powstało "Życie Adeli". Julie Maroh określiła sceny erotyczne między dwiema bohaterkami "nieprawdziwymi, nieprzekonującymi i pornograficznymi.
"Życie Adeli" było szeroko dyskutowane na festiwalu w Cannes, także za sprawą jednych z najśmielszych i nieudawanych scen erotycznych w historii kina. "Przy nich momenty z "Ostatniego tanga w Paryżu" wyglądają na sztywne i staroświeckie" - pisali krytycy, doceniając jednocześnie ich szczerość i piękno. Skandal wybuchł, gdy film skrytykowała autorka komiksu, na podstawie którego powstało "Życie Adeli". Julie Maroh określiła sceny erotyczne między dwiema bohaterkami "nieprawdziwymi, nieprzekonującymi i pornograficznymi.

Zobacz również:

"Życie Adeli" [trailer]
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?