Reklama

Siedem aktorek idealnych na lato

Emma Watson

Dla wielu Emma Watson to wciąż grzeczna Hermiona Granger z serii o Harrym Potterze. Jednak 27-letnia Brytyjka w marcu tego roku zszokowała swoich fanów, pozując topless w sesji dla magazynu Vanity Fair. W ciągu ostatnich kilku lat Watson wyraźnie próbowała zerwać z wizerunkiem, który utrwaliły role w kolejnych częściach przygód nastoletniego czarodzieja. W komedii "To już jest koniec" Evana Goldberga i Setha Rogena zagrała niegrzeczną wersję samej siebie, w "Bling Ring" nagrodzonej w Cannes Soffi Coppoli zatańczyła na rurze, by wreszcie w "Regression" Alejandro Amenábara wcielić się w psychopatyczną Angelę Grey. Lecz dopiero rozbierana sesja pokazała światu, że Watson naprawdę dorosła.

Reklama

Ten rok był dla urodzonej w Paryżu gwiazdy wyjątkowo istotny, bowiem Watson po raz pierwszy od czasu "Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci" oraz "Noe" pojawiła się w dużym hollywoodzkim widowisku. Aktorka zagrała Bellę w nowej wersji słynnej disneyowskiej animacji "Piękna i Bestia". Baśniowe widowisko nie tylko ponownie wyniosło jej nazwisko na szczyt, ale dodatkowo wzbogaciło ją o 15 milionów dolarów. Aktorka pokazała też, że równie dobrze jak na ekranie, radzi sobie ze śpiewem - gwiazda sama wykonała kilka największych przebojów z filmu. Obecnie Watson postanowiła zrobić sobie roczną przerwę od aktorstwa, nie pozostaje więc nic innego, jak wypatrywać jej na jednej z nadmorskich plaż.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje