Reklama

Reklama

Serena Williams chce kolejnego filmu o swojej rodzinie. Teraz to ona ma być gwiazdą

Sukces biograficznego filmu "King Richard: Zwycięska rodzina" dał Willowi Smithowi okazję nie tylko do zdobycia Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, ale też do spoliczkowania Chrisa Rocka na oscarowej scenie. Na tym historia tej produkcji prawdopodobnie się nie skończy. Jedna z bohaterek tego obrazu, Serena Williams, chce, żeby powstała jego kontynuacja, której byłaby gwiazdą.

Sukces biograficznego filmu "King Richard: Zwycięska rodzina" dał Willowi Smithowi okazję nie tylko do zdobycia Oscara dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, ale też do spoliczkowania Chrisa Rocka na oscarowej scenie. Na tym historia tej produkcji prawdopodobnie się nie skończy. Jedna z bohaterek tego obrazu, Serena Williams, chce, żeby powstała jego kontynuacja, której byłaby gwiazdą.
Serena Williams na korcie /Quinn Rooney /Getty Images

Film "King Richard: Zwycięska rodzina" opowiada o początkach tenisowej kariery sióstr Venus i Sereny Williams. Głównym bohaterem tej opowieści jest jednak ich ojciec, Richard Williams, który miał decydujący wpływ na życie swoich córek. Począwszy od kortów w Compton, aż po pierwszy zawodowy występ Venus Williams, który wieńczy film w reżyserii Reinaldo Marcusa Greena. Serena Williams ma jednak nadzieję, że to dopiero początek filmowej sagi o jej rodzinie.

Reklama

Serena Williams chce filmu o sobie

Materiał na kolejne filmy takiego cyklu jest, bo dalsza kariera obu tenisistek była bogata i fascynująca. Zaczynały razem, ale później zapisały osobne historie w annałach sportu. Z tego punktu widzenia "King Richard: Zwycięska rodzina" jawi się jako typowy film, opowiadający o początkach słynnych postaci - w tym wypadku prawdziwych zawodniczek, które zdominowały na lata świat tenisa. Obie zapracowały swoimi późniejszymi występami na to, by poświęcić osobne filmy każdej z nich.

Zdaje sobie z tego sprawę Serena Williams, która razem z siostrą była jedną z producentek filmu Greena i miała wpływ na to, jak ich historia zostanie opowiedziana na ekranie.

"Film 'King Richard: Zwycięska rodzina' ma idealne zakończenie, w którym na korcie widzimy Venus. Później ona poszła w swoim kierunku, a ja poszłam w swoim. To dwie zupełnie odrębne historie. Moja sportowa podróż była bardzo trudna. Na początku nie radziłam sobie dobrze, ale potem już było inaczej. Dużo w tym dramatu. Przypomina to telenowelę" - powiedziała tenisistka w rozmowie z magazynem "Insider".

Dla Sereny Williams, która jest fanką Kinowego Uniwersum Marvela, opowieść o życiu jej samej oraz jej rodziny to idealny materiał na stworzenie serii filmów, które można by określić mianem Tenisowego Uniwersum Williamsów.

O ile jednak film Greena traktowany jest przez fanów jako pogodne dzieło, motywujące do działania, opowieści o dalszych latach kariery Venus i Serenie nie mogłyby unikać trudnych tematów i problemów, z którymi zmagały się obie tenisistki. Kibice surowo oceniali wszystko, co z nimi związane. Począwszy od ubrań i makijażu, aż po sylwetki.

Zobacz też:

Jennifer Grey i "Dirty Dancing": Sama siebie zbanowałam. Gorzkie wyznanie aktorki

Nie żyje jeden z najwybitniejszych polskich kompozytorów muzyki filmowej

"Fantastyczne zwierzęta": Najbardziej pechowa produkcja roku?

Miała 18 lat, kiedy rozebrała się dla "Playboya"

Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: King Richard: Zwycięska rodzina | Serena Williams

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy