Radosław Piwowarski: To on odkrył Katarzynę Figurę i Annę Przybylską

Oprac.: Tomasz Bielenia

Radosław Piwowarski
Radosław PiwowarskiJan Środa / Gazeta PolskaAgencja FORUM
Jednak w 1987 roku Anna Kaźmierczak pojawiła się przed kamerami po raz ostatni. Słuch o niej zaginał. Nie wiadomo, dlaczego zdecydowała się zrezygnować z aktorskiej kariery. W 1989 roku artystka wyjechała do Londynu. Rok później w Teatrze Polskim ZASP wystąpiła tam w sztuce "Fifty-fifty". W 1992 roku Kaźmierczak opuściła stolicę Anglii i wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszka do dziś i od niemal trzydziestu lat skutecznie broni swojej prywatności. Plotki głoszą, że gwiazda "Yesterday" w USA próbowała jeszcze zaistnieć w świecie filmu, ale ostatecznie wyszła za mąż i porzuciła pracę zawodową.
Jednak w 1987 roku Anna Kaźmierczak pojawiła się przed kamerami po raz ostatni. Słuch o niej zaginał. Nie wiadomo, dlaczego zdecydowała się zrezygnować z aktorskiej kariery. W 1989 roku artystka wyjechała do Londynu. Rok później w Teatrze Polskim ZASP wystąpiła tam w sztuce "Fifty-fifty". W 1992 roku Kaźmierczak opuściła stolicę Anglii i wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszka do dziś i od niemal trzydziestu lat skutecznie broni swojej prywatności. Plotki głoszą, że gwiazda "Yesterday" w USA próbowała jeszcze zaistnieć w świecie filmu, ale ostatecznie wyszła za mąż i porzuciła pracę zawodową.
Debiut kinowy Radosława Piwowarkiego był słynny z kilku powodów. Przede wszystkim otrzymał nagrodę FIPRESCI w Wenecji oraz Złotą Muszlę i nagrodę aktorską dla Piotra Siwkiewicza w San Sebastian. Produkcja zdobyła również Złotą Kaczkę w 1985 roku w kategorii najlepszy film polski. Widzowie kojarzą "Yesterday" ze względu na muzykę zespołu The Beatles.
"Film zrobił się popularny. Pojechał na Festiwal do Wenecji, Fellini się nim zachwycił. Dostał nagrodę FIPRESCI. Pojechał do San Sebastian, gdzie zdobył Grand Prix i nagrodę aktorską. A potem pojechał w świat i odnosił ogromne sukcesy w Ameryce Południowej. Do czasu 'Dekalogu' Kieślowskiego był to najlepiej sprzedający się polski film na świecie" - powiedział w 2016 roku w rozmowie z portalem legalnakultura.pl Radosław Piwowarski.

Na zdjęciu: Piotr Siwkiewicz i Radosław Piwowarski - spotkanie po latach (2016)
Debiut kinowy Radosława Piwowarkiego był słynny z kilku powodów. Przede wszystkim otrzymał nagrodę FIPRESCI w Wenecji oraz Złotą Muszlę i nagrodę aktorską dla Piotra Siwkiewicza w San Sebastian. Produkcja zdobyła również Złotą Kaczkę w 1985 roku w kategorii najlepszy film polski. Widzowie kojarzą "Yesterday" ze względu na muzykę zespołu The Beatles. "Film zrobił się popularny. Pojechał na Festiwal do Wenecji, Fellini się nim zachwycił. Dostał nagrodę FIPRESCI. Pojechał do San Sebastian, gdzie zdobył Grand Prix i nagrodę aktorską. A potem pojechał w świat i odnosił ogromne sukcesy w Ameryce Południowej. Do czasu 'Dekalogu' Kieślowskiego był to najlepiej sprzedający się polski film na świecie" - powiedział w 2016 roku w rozmowie z portalem legalnakultura.pl Radosław Piwowarski. Na zdjęciu: Piotr Siwkiewicz i Radosław Piwowarski - spotkanie po latach (2016)AKPA
Jest rok 1964. Czterej uczniowie prowincjonalnego technikum zafascynowani są nie tylko muzyką Beatlesów, ale także ich sposobem bycia i ubierania się. Przyjmują też pseudonimy: John (Andrzej Zieliński), Paul (Robert Piechota), George (Waldemar Ignaczak) i Ringo (Piotr Siwkiewicz). Pewnego dnia w miasteczku, w którym mieszkają pojawia się piękna Ania (Anna Kazimierczak). O jej względy zaczynają rywalizować Ringo i John. Poczynania młodych budzą irytację Biegacza (Krzysztof Majchrzak), nauczyciela przysposobienia obronnego, który pilnuje żeby zbyt długie włosy nie przysłoniły chłopcom tego, co w życiu najważniejsze.

Na zdjęciu: Krystyna Feldman i Piotr Siwkiewicz w filmie "Yesterday"
Jest rok 1964. Czterej uczniowie prowincjonalnego technikum zafascynowani są nie tylko muzyką Beatlesów, ale także ich sposobem bycia i ubierania się. Przyjmują też pseudonimy: John (Andrzej Zieliński), Paul (Robert Piechota), George (Waldemar Ignaczak) i Ringo (Piotr Siwkiewicz). Pewnego dnia w miasteczku, w którym mieszkają pojawia się piękna Ania (Anna Kazimierczak). O jej względy zaczynają rywalizować Ringo i John. Poczynania młodych budzą irytację Biegacza (Krzysztof Majchrzak), nauczyciela przysposobienia obronnego, który pilnuje żeby zbyt długie włosy nie przysłoniły chłopcom tego, co w życiu najważniejsze. Na zdjęciu: Krystyna Feldman i Piotr Siwkiewicz w filmie "Yesterday"AKPA
Dla Piotra Siwkiewicza występ w "Yesterday" wiązał się z bardzo poważną decyzją. "Byłem studentem III roku szkoły teatralnej. Wtedy podczas studiów nie można było grać w filmach. Pan Piwowarski, po zdjęciach próbnych, które traktowałem trochę jak wygłup, zadzwonił do mnie i zaproponował mi główną rolę. Musiałem podjąć decyzję, bo władze szkoły kazały mi wybrać: albo film, albo studia. Wybrałem film. Na szczęście do szkoły po jakimś czasie udało mi się wrócić" - wspominał Piotr Siwkiewicz.

Na zdjęciu: Piotr Siwkiewicz w filmie "Yesterday"
Dla Piotra Siwkiewicza występ w "Yesterday" wiązał się z bardzo poważną decyzją. "Byłem studentem III roku szkoły teatralnej. Wtedy podczas studiów nie można było grać w filmach. Pan Piwowarski, po zdjęciach próbnych, które traktowałem trochę jak wygłup, zadzwonił do mnie i zaproponował mi główną rolę. Musiałem podjąć decyzję, bo władze szkoły kazały mi wybrać: albo film, albo studia. Wybrałem film. Na szczęście do szkoły po jakimś czasie udało mi się wrócić" - wspominał Piotr Siwkiewicz. Na zdjęciu: Piotr Siwkiewicz w filmie "Yesterday"AKPA
"To jest film debiutów. Debiutowaliśmy wszyscy. Ja, Piotr Siwkiewicz, Andrzej Zieliński, Anna Kazimierczak oraz dwóch pozostałych Beatlesów - Waldemar Ignaczak i Robert Piechota. Jaka wtedy była fajna odwaga w kinematografii, żeby tak ludziom zaufać" - wspominał Radosław Piwowarski w 2015 roku podczas premiery zrekonstruowanego cyfrowo filmu. Premiera "Yesterday" obyła się 10 czerwca 1985 roku. Mija 35 lat od tego dnia.

Na zdjęciu: Piotr Siwkiewicz w filmie "Yesterday"
"To jest film debiutów. Debiutowaliśmy wszyscy. Ja, Piotr Siwkiewicz, Andrzej Zieliński, Anna Kazimierczak oraz dwóch pozostałych Beatlesów - Waldemar Ignaczak i Robert Piechota. Jaka wtedy była fajna odwaga w kinematografii, żeby tak ludziom zaufać" - wspominał Radosław Piwowarski w 2015 roku podczas premiery zrekonstruowanego cyfrowo filmu. Premiera "Yesterday" obyła się 10 czerwca 1985 roku. Mija 35 lat od tego dnia. Na zdjęciu: Piotr Siwkiewicz w filmie "Yesterday"materiały prasowe
A co stało się z Piotrem Siwkiewiczem? Trzy mocne role w filmach Radosława Piwowarskiego - "Yesterday", "Pociąg do Hollywood" oraz "Marcowe migdały" - zamiast otworzyć mu drogę do wielkiej kariery, okazały się jedynie przepustką do wyjazdu na Zachód. Pod pseudonimem Piotr Shivak zagrał w wielu francuskich filmach telewizyjnych. Od dekady regularnie grywa drugoplanowe role w polskich serialach. Czy jest jednym z największych zmarnowanych talentów polskiego kina?

Na zdjęciu: Piotr Siwkiewicz i Anna Kaźmierczak w filmie "Yesterday"
A co stało się z Piotrem Siwkiewiczem? Trzy mocne role w filmach Radosława Piwowarskiego - "Yesterday", "Pociąg do Hollywood" oraz "Marcowe migdały" - zamiast otworzyć mu drogę do wielkiej kariery, okazały się jedynie przepustką do wyjazdu na Zachód. Pod pseudonimem Piotr Shivak zagrał w wielu francuskich filmach telewizyjnych. Od dekady regularnie grywa drugoplanowe role w polskich serialach. Czy jest jednym z największych zmarnowanych talentów polskiego kina? Na zdjęciu: Piotr Siwkiewicz i Anna Kaźmierczak w filmie "Yesterday"materiały prasowe
Anna Kaźmierczak wcieliła się w filmie w Anię, śliczną uczennicę, obiekt westchnień kolegów ze szkoły. "Anna Kazimierczak powiedziała mi, że zagra w tym filmie, ale ma problem, bo obiecała babci, że się nigdy nie rozbierze na ekranie. Jak wyszło, zobaczycie sami" - mówił podczas cyfrowej premiery filmu Radosław Piwowarski.
Po premierze zrobiło się głośno o młodej aktorce. Za występ zebrała świetne recenzje i jej kariera nabrała tempa. Zagrała potem w takich filmach, jak "Sezon na bażanty", "Weryfikacja", "Komediantka" i "Czarodziej z Harlemu".

Na zdjęciu: Anna Kaźmierczak w filmie "Yesterday"
Anna Kaźmierczak wcieliła się w filmie w Anię, śliczną uczennicę, obiekt westchnień kolegów ze szkoły. "Anna Kazimierczak powiedziała mi, że zagra w tym filmie, ale ma problem, bo obiecała babci, że się nigdy nie rozbierze na ekranie. Jak wyszło, zobaczycie sami" - mówił podczas cyfrowej premiery filmu Radosław Piwowarski. Po premierze zrobiło się głośno o młodej aktorce. Za występ zebrała świetne recenzje i jej kariera nabrała tempa. Zagrała potem w takich filmach, jak "Sezon na bażanty", "Weryfikacja", "Komediantka" i "Czarodziej z Harlemu". Na zdjęciu: Anna Kaźmierczak w filmie "Yesterday"materiały prasowe

Jedna scena w Hollywood

Zobacz również:

Katarzyna Figura otrzymała za postać Marioli Wafelek Złotą Kaczkę miesięcznika "Film"; wkrótce zaś aktorka dostała rolę w komediowym hicie Juliusza Machulskiego - "Kingsajz". Kreacja "superblondyny" w "Porno" Marka Koterskiego umocniła zaś wizerunek Figury jako pierwszej seksbomby polskiego kina i przyniosła jej jeszcze większą popularność.
Katarzyna Figura otrzymała za postać Marioli Wafelek Złotą Kaczkę miesięcznika "Film"; wkrótce zaś aktorka dostała rolę w komediowym hicie Juliusza Machulskiego - "Kingsajz". Kreacja "superblondyny" w "Porno" Marka Koterskiego umocniła zaś wizerunek Figury jako pierwszej seksbomby polskiego kina i przyniosła jej jeszcze większą popularność.materiały prasowe
Piotrowi Siwkiewiczowi role u Piwowarskiego (zagrał później jeszcze w "Marcowych migdałach") zamiast otworzyć drogę do wielkiej kariery, okazały się jedynie przepustką do wyjazdu na Zachód. Pod pseudonimem Piotr Shivak zagrał w wielu francuskich filmach telewizyjnych. Od dekady regularnie grywa w polskich serialach.
Piotrowi Siwkiewiczowi role u Piwowarskiego (zagrał później jeszcze w "Marcowych migdałach") zamiast otworzyć drogę do wielkiej kariery, okazały się jedynie przepustką do wyjazdu na Zachód. Pod pseudonimem Piotr Shivak zagrał w wielu francuskich filmach telewizyjnych. Od dekady regularnie grywa w polskich serialach.
Zafascynowana sugestywną kreacją Marylin Monroe w tym filmie, od tamtej pory Merlin czuje w sobie powołanie na równie wielką gwiazdę ekranu. List do Wildera pisze jadąc pociągiem, w którym jako bufetowa trudni się sprzedażą piwa. Tam poznaje nieznajomego mężczyznę - Piotra Płaskina (Piotr Siwkiewicz).
Zafascynowana sugestywną kreacją Marylin Monroe w tym filmie, od tamtej pory Merlin czuje w sobie powołanie na równie wielką gwiazdę ekranu. List do Wildera pisze jadąc pociągiem, w którym jako bufetowa trudni się sprzedażą piwa. Tam poznaje nieznajomego mężczyznę - Piotra Płaskina (Piotr Siwkiewicz).
25 lat temu na ekrany polskich kin trafił film Radosława Piwowarskiego "Pociąg do Hollywood". Kreacja Marioli Wafelek - bufetowej z "Warsu", która marzy o hollywoodzkiej karierze, przyniosła nieznanej szerzej Katarzynie Figurze Złotą Kaczkę oraz tytuł seksbomby polskiego kina. Bohaterką "Pociągu do Hollywood" jest Mariola Wafelek (Katarzyna Figura), która - nazywana przez wszystkich Merlin - namiętnie pisze listy do słynnego reżysera Billy'ego Wildera. Na jedenaście listów nie otrzymała odpowiedzi, ale nie traci nadziei, że słynny reżyser kiedyś jednak powierzy jej rolę w swoim filmie. Przed laty jako mała dziewczynka, zamiast na lekcję religii, zbłądziła do remizy strażackiej na projekcję kina objazdowego dającego film "Pół żartem, pół serio".
25 lat temu na ekrany polskich kin trafił film Radosława Piwowarskiego "Pociąg do Hollywood". Kreacja Marioli Wafelek - bufetowej z "Warsu", która marzy o hollywoodzkiej karierze, przyniosła nieznanej szerzej Katarzynie Figurze Złotą Kaczkę oraz tytuł seksbomby polskiego kina. Bohaterką "Pociągu do Hollywood" jest Mariola Wafelek (Katarzyna Figura), która - nazywana przez wszystkich Merlin - namiętnie pisze listy do słynnego reżysera Billy'ego Wildera. Na jedenaście listów nie otrzymała odpowiedzi, ale nie traci nadziei, że słynny reżyser kiedyś jednak powierzy jej rolę w swoim filmie. Przed laty jako mała dziewczynka, zamiast na lekcję religii, zbłądziła do remizy strażackiej na projekcję kina objazdowego dającego film "Pół żartem, pół serio".

"Kobiety od zawsze mnie fascynowały"

Pułapka seriali

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?