Pogrzeb Sylwestra Chęcińskiego

Oprac.: Sylwia Pyzik

Aktualizacja
Sylwester Chęciński
Sylwester Chęciński PIOTR KAMIONKA/REPORTEREast News

Sylwester Chęciński uhonorowany przez prezydenta RP

Mam nadzieję, że jego trylogia o rodzinach Kargulów i Pawlaków nie straci zainteresowania wśród widzów i będzie wciąż chętnie oglądana przez kolejne pokolenia, które mają już prawo nie pamiętać czasów PRL
napisał prezydent.
Mówiąc o historii polskiego filmu, nieodmiennie będziemy przywoływać nazwisko Sylwestra Chęcińskiego, którego domeną twórczości stały się komedie. Zdaniem wielu to najtrudniejszy gatunek, jednak to komedia stała się jego znakiem firmowym
napisał wicepremier Gliński.

Sylwester Chęciński: Życie i twórczość

Kiedy Sylwester Chęciński realizował w 1967 roku "Samych swoich", nikt nie przypuszczał, że powstaje jedna z najbardziej lubianych przez widzów komedii w historii polskiego kina. 15 września 2017 roku mija 50 lat od premiery kultowej produkcji o rodzinach Pawlaków i Kargulów, którzy latem 1945 roku przybywają zza Buga na Ziemie Odzyskane.

Na zdjęciu: Władysław Hańcza (Władysław Kargul) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)
Kiedy Sylwester Chęciński realizował w 1967 roku "Samych swoich", nikt nie przypuszczał, że powstaje jedna z najbardziej lubianych przez widzów komedii w historii polskiego kina. 15 września 2017 roku mija 50 lat od premiery kultowej produkcji o rodzinach Pawlaków i Kargulów, którzy latem 1945 roku przybywają zza Buga na Ziemie Odzyskane. Na zdjęciu: Władysław Hańcza (Władysław Kargul) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)East News/POLFILM
Twórca filmu przyznał po latach, że nigdy nie spodziewał się takiego sukcesu.
"Bardzo chciałem, aby to było śmieszne. Humor w tym filmie polegał na prawdzie. Ludzi, sytuacji, rozmów, zachowań. (...) Zaczęto mnie pytać, dlaczego nie robię drugiej części" - mówił Chęciński.
Na kontynuację losów Kargulów i Pawlaków reżyser zdecydował się dopiero po siedmiu latach. Postawił jednak warunek, że będzie i trzeci film, rewizyta bohaterów w USA, gdzie zawsze bardzo chciał pojechać.
"Liczyłem, że wizja kosztów takiego filmu przerazi mocodawców i dadzą mi spokój. Powiedziałem: 'Albo jeszcze dwa, albo żaden'. A oni się - o dziwo - zgodzili, więc powstały 'Nie ma mocnych' (1974) i 'Kochaj albo rzuć' (1977)" - opowiadał reżyser.

Na zdjęciu: Ilona Kuśmierska (Jadźka, córka Kargula) i Władysław Hańcza (Kargul)
Twórca filmu przyznał po latach, że nigdy nie spodziewał się takiego sukcesu. "Bardzo chciałem, aby to było śmieszne. Humor w tym filmie polegał na prawdzie. Ludzi, sytuacji, rozmów, zachowań. (...) Zaczęto mnie pytać, dlaczego nie robię drugiej części" - mówił Chęciński. Na kontynuację losów Kargulów i Pawlaków reżyser zdecydował się dopiero po siedmiu latach. Postawił jednak warunek, że będzie i trzeci film, rewizyta bohaterów w USA, gdzie zawsze bardzo chciał pojechać. "Liczyłem, że wizja kosztów takiego filmu przerazi mocodawców i dadzą mi spokój. Powiedziałem: 'Albo jeszcze dwa, albo żaden'. A oni się - o dziwo - zgodzili, więc powstały 'Nie ma mocnych' (1974) i 'Kochaj albo rzuć' (1977)" - opowiadał reżyser. Na zdjęciu: Ilona Kuśmierska (Jadźka, córka Kargula) i Władysław Hańcza (Kargul)East News/POLFILM
Pomysł na opowieść o repatriantach zza Buga Andrzej Mularczyk, pisarz i dziennikarz, zaczerpnął ze wspomnień rodzinnych. Jego stryj, Jan Mularczyk - pierwowzór Kazimierza Pawlaka, był sołtysem we wsi Boryczówka pod Trembowlą. Podczas wysiedlania Polaków na Ziemie Odzyskane stryj pojechał transportem z inną wsią. Wyboru nowego miejsca do zamieszkania dokonał, gdy pociąg zatrzymał się w okolicach Tymowej, między Lubinem i Ścinawą. Jan Mularczyk zobaczył tam krowę z ułamanym rogiem - własność nielubianego sąsiada. I tak to się zaczęło...

Na zdjęciu: Jerzy Janeczek (Witia Pawlak), Natalia Szymańska (Leonia, matka Pawlaka) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)
Pomysł na opowieść o repatriantach zza Buga Andrzej Mularczyk, pisarz i dziennikarz, zaczerpnął ze wspomnień rodzinnych. Jego stryj, Jan Mularczyk - pierwowzór Kazimierza Pawlaka, był sołtysem we wsi Boryczówka pod Trembowlą. Podczas wysiedlania Polaków na Ziemie Odzyskane stryj pojechał transportem z inną wsią. Wyboru nowego miejsca do zamieszkania dokonał, gdy pociąg zatrzymał się w okolicach Tymowej, między Lubinem i Ścinawą. Jan Mularczyk zobaczył tam krowę z ułamanym rogiem - własność nielubianego sąsiada. I tak to się zaczęło... Na zdjęciu: Jerzy Janeczek (Witia Pawlak), Natalia Szymańska (Leonia, matka Pawlaka) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)East News/POLFILM
Kluczem do sukcesu okazali się aktorzy - Władysław Hańcza (Kargul) i Wacław Kowalski (Pawlak).
"Hańcza był przeciwwagą dla szalejącego na planie Kowalskiego. To Wacek Kowalski przekonał nas do dialektu. On, niegdyś nauczyciel na Kresach, świetnie znał tamten język, jego muzykę i zaśpiewy. Władysław Hańcza nie mógł opanować tego w czasie kręcenia 'Samych swoich'. Nie wiedziałem, jak mu powiedzieć, że będę musiał podłożyć cudzy głos, bo nie chciałem go urazić. Gdy nagrywaliśmy podsynchrony Hańcza się rozchorował. Dialogi Kargula przejął nieżyjący już dziś Bolesław Płotnicki" - przyznał w jednym z wywiadów Chęciński.

Na zdjęciu: Władysław Hańcza (Kargul)
Kluczem do sukcesu okazali się aktorzy - Władysław Hańcza (Kargul) i Wacław Kowalski (Pawlak). "Hańcza był przeciwwagą dla szalejącego na planie Kowalskiego. To Wacek Kowalski przekonał nas do dialektu. On, niegdyś nauczyciel na Kresach, świetnie znał tamten język, jego muzykę i zaśpiewy. Władysław Hańcza nie mógł opanować tego w czasie kręcenia 'Samych swoich'. Nie wiedziałem, jak mu powiedzieć, że będę musiał podłożyć cudzy głos, bo nie chciałem go urazić. Gdy nagrywaliśmy podsynchrony Hańcza się rozchorował. Dialogi Kargula przejął nieżyjący już dziś Bolesław Płotnicki" - przyznał w jednym z wywiadów Chęciński. Na zdjęciu: Władysław Hańcza (Kargul)East News/POLFILM
W filmie "Sami swoi" w postaci walczących ze sobą rodzin Pawlaków i Kargulów wcielili się aktorzy: Maria Zbyszewska wystąpiła jako Mania Pawlak - żona Kazimierza, Halina Buyno jako Aniela Kargulowa - żona Władysława, Ilona Kuśmierska jako Jadźka Pawlakowa - córka Kargula oraz Jerzy Janeczek jako Witia Pawlak - syn Kazimierza.

Na zdjęciu: Maria Zbyszewska (Mania Pawlak), Jerzy Janeczek (Witia Pawlak) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)
W filmie "Sami swoi" w postaci walczących ze sobą rodzin Pawlaków i Kargulów wcielili się aktorzy: Maria Zbyszewska wystąpiła jako Mania Pawlak - żona Kazimierza, Halina Buyno jako Aniela Kargulowa - żona Władysława, Ilona Kuśmierska jako Jadźka Pawlakowa - córka Kargula oraz Jerzy Janeczek jako Witia Pawlak - syn Kazimierza. Na zdjęciu: Maria Zbyszewska (Mania Pawlak), Jerzy Janeczek (Witia Pawlak) i Wacław Kowalski (Kazimierz Pawlak)East News/POLFILM
W 1964 roku Chęciński nakręcił film "Agnieszka 46", w którym główne role zagrali Joanna Szczerbic (późniejsza żona Jerzego Skolimowskiego) oraz Leon Niemczyk.
Jest rok 1946. Małą wioską rybacką na Ziemiach Odzyskanych rządzi sołtys Bałcz, były dowódca kompanii karnej, która wieś tę zdobywała. Bałcz podejmuje swoistą walkę z nową nauczycielką, Agnieszką. Oboje się kochają, lecz nie potrafią znaleźć drogi do siebie.

Na zdjęciu: Joanna Szczerbic w filmie "Agnieszka 46"
W 1964 roku Chęciński nakręcił film "Agnieszka 46", w którym główne role zagrali Joanna Szczerbic (późniejsza żona Jerzego Skolimowskiego) oraz Leon Niemczyk. Jest rok 1946. Małą wioską rybacką na Ziemiach Odzyskanych rządzi sołtys Bałcz, były dowódca kompanii karnej, która wieś tę zdobywała. Bałcz podejmuje swoistą walkę z nową nauczycielką, Agnieszką. Oboje się kochają, lecz nie potrafią znaleźć drogi do siebie. Na zdjęciu: Joanna Szczerbic w filmie "Agnieszka 46"eastnews East News
Ostatni film reżysera to "Przybyli ułani" z telewizyjnego cyklu "Święta polskie" (2005). Zabawny obrazek z życia biednej prowincjonalnej mieściny, zapis komicznych perypetii ludzi niezaradnych, z największym trudem wiążących koniec z końcem, nieprzystosowanych do nowych czasów, ale mozolnie próbujących utrzymać się na powierzchni.

Na zdjęciu: Zbigniew Zamachowski w filmie "Przybyli ułani"
Ostatni film reżysera to "Przybyli ułani" z telewizyjnego cyklu "Święta polskie" (2005). Zabawny obrazek z życia biednej prowincjonalnej mieściny, zapis komicznych perypetii ludzi niezaradnych, z największym trudem wiążących koniec z końcem, nieprzystosowanych do nowych czasów, ale mozolnie próbujących utrzymać się na powierzchni. Na zdjęciu: Zbigniew Zamachowski w filmie "Przybyli ułani"materiały prasowe
"Sami swoi" - pierwsza część trylogii opowiadała o losach dwóch zwaśnionych rodzin, które krótko po zakończeniu II wojny światowej zmuszone są wyjechać z Kresów Wschodnich i osiedlić się na Ziemiach Odzyskanych. Ich kłótnie sięgają jeszcze czasów przedwojennych. Spór trwa o miedzę i krowę Kargula, która weszła Pawlakom w szkodę. 

Na zdjęciu: Kadr z filmu "Sami swoi"
"Sami swoi" - pierwsza część trylogii opowiadała o losach dwóch zwaśnionych rodzin, które krótko po zakończeniu II wojny światowej zmuszone są wyjechać z Kresów Wschodnich i osiedlić się na Ziemiach Odzyskanych. Ich kłótnie sięgają jeszcze czasów przedwojennych. Spór trwa o miedzę i krowę Kargula, która weszła Pawlakom w szkodę. Na zdjęciu: Kadr z filmu "Sami swoi"eastnews East News
Sylwester Chęciński zadebiutował "Historią żółtej ciżemki" (1961). Film otrzymał Srebrny Medal na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym dla Dzieci i Młodzieży w Wenecji. W głównej roli zobaczyliśmy na ekranie 11-letniego Marka Kondrata.

Na zdjęciu: Marek Kondrat w filmie "Historia żółtej ciżemki"
Sylwester Chęciński zadebiutował "Historią żółtej ciżemki" (1961). Film otrzymał Srebrny Medal na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym dla Dzieci i Młodzieży w Wenecji. W głównej roli zobaczyliśmy na ekranie 11-letniego Marka Kondrata. Na zdjęciu: Marek Kondrat w filmie "Historia żółtej ciżemki"East News East News
W 1991 roku powstały "Rozmowy kontrolowane", pierwsza komedia, której akcja toczy się w realiach stanu wojennego. W filmie wystąpili: Stanisław Tym, Irena Kwiatkowska, Alina Janowska, Krzysztof Kowalewski, Jerzy Bończak, Marian Opania, Jerzy Turek i Bożena Dykiel.

Na zdjęciu: Stanisław Tym w filmie "Rozmowy kontrolowane"
W 1991 roku powstały "Rozmowy kontrolowane", pierwsza komedia, której akcja toczy się w realiach stanu wojennego. W filmie wystąpili: Stanisław Tym, Irena Kwiatkowska, Alina Janowska, Krzysztof Kowalewski, Jerzy Bończak, Marian Opania, Jerzy Turek i Bożena Dykiel. Na zdjęciu: Stanisław Tym w filmie "Rozmowy kontrolowane"INPLUSEast News
"Kochaj albo rzuć" - w części trzeciej seniorowie obu rodów oraz ich wnuczka Ania otrzymują od brata Kazimierza, Johna Pawlaka zaproszenie do Chicago. Kiedy przyjeżdżają na miejsce okazuje się, że John zmarł. W trakcie pogrzebowej ceremonii pojawia się nowy członek rodziny - córka Johna. Pawlak doznaje podwójnego szoku - nie dość, że Shirley jest dzieckiem nieślubnym, to na dodatek jest ciemnoskóra.

Na zdjęciu: Anna Dymna, Wacław Kowalski i Władysław Hańcza w filmie "Kochaj albo rzuć"
"Kochaj albo rzuć" - w części trzeciej seniorowie obu rodów oraz ich wnuczka Ania otrzymują od brata Kazimierza, Johna Pawlaka zaproszenie do Chicago. Kiedy przyjeżdżają na miejsce okazuje się, że John zmarł. W trakcie pogrzebowej ceremonii pojawia się nowy członek rodziny - córka Johna. Pawlak doznaje podwójnego szoku - nie dość, że Shirley jest dzieckiem nieślubnym, to na dodatek jest ciemnoskóra. Na zdjęciu: Anna Dymna, Wacław Kowalski i Władysław Hańcza w filmie "Kochaj albo rzuć"East News East News
Informację o śmierci artysty podał syn reżysera, lekarz Igor Chęciński. Sylwester Chęciński zmarł 8 grudnia 2021 roku, w wieku 91 lat.
Informację o śmierci artysty podał syn reżysera, lekarz Igor Chęciński. Sylwester Chęciński zmarł 8 grudnia 2021 roku, w wieku 91 lat.KAROL PACZESNY/REPORTEREast News
W filmie "Wieki Szu" (1982) historia skupiała się na szulerze, który po wyjściu z więzienia chciałby się ustatkować i nie wracać do hazardu. Żona jednak już dawno ułożyła sobie życie na nowo. Próbując znaleźć ustronne miejsce do zamieszkania, "Szu" trafia do miejscowości Lutyń, ale zamiast kupić dom, ogrywa w karty lokalnego prominenta i ucieka do Wrocławia. Przy okazji poznaje taksówkarza Jurka, który bardzo chciałby poznać tajniki karcianych oszustw. "Szu" niechętnie udziela mu pierwszych lekcji. Główne role w filmie zagrali Jan Nowicki i Andrzej Pieczyński.

Na zdjęciu: Odtwórca głównej roli w "Wielkim Szu" - Jan Nowicki
W filmie "Wieki Szu" (1982) historia skupiała się na szulerze, który po wyjściu z więzienia chciałby się ustatkować i nie wracać do hazardu. Żona jednak już dawno ułożyła sobie życie na nowo. Próbując znaleźć ustronne miejsce do zamieszkania, "Szu" trafia do miejscowości Lutyń, ale zamiast kupić dom, ogrywa w karty lokalnego prominenta i ucieka do Wrocławia. Przy okazji poznaje taksówkarza Jurka, który bardzo chciałby poznać tajniki karcianych oszustw. "Szu" niechętnie udziela mu pierwszych lekcji. Główne role w filmie zagrali Jan Nowicki i Andrzej Pieczyński. Na zdjęciu: Odtwórca głównej roli w "Wielkim Szu" - Jan NowickiAKPA
"Nie ma mocnych" - w części drugiej Kargul i Pawlak postanawiają poszukać męża dla swojej 18-letniej wnuczki Ani. W drugiej części główne role przypadły młodym aktorom - Annie Dymnej i Andrzejowi Wasilewiczowi. 

Na zdjęciu: Andrzej Wasilewicz z Anną Dymną w "Nie ma mocnych"
"Nie ma mocnych" - w części drugiej Kargul i Pawlak postanawiają poszukać męża dla swojej 18-letniej wnuczki Ani. W drugiej części główne role przypadły młodym aktorom - Annie Dymnej i Andrzejowi Wasilewiczowi. Na zdjęciu: Andrzej Wasilewicz z Anną Dymną w "Nie ma mocnych"materiały prasowe
Sylwester Chęciński to autor jednej z najpopularniejszych i najbardziej lubianych serii filmowych w Polsce, słynnej trzyczęściowej opowieści o rodzinach Kargulów i Pawlaków: "Sami swoi", "Nie ma mocnych" oraz "Kochaj albo rzuć".
"Najważniejsza jest dla mnie pierwsza część, bo od niej wszystko się zaczęło" - mówił w wywiadach.

Na zdjęciu: Władysław Hańcza i Wacław Kowalski  filmie "Sami swoi" (1967)
Sylwester Chęciński to autor jednej z najpopularniejszych i najbardziej lubianych serii filmowych w Polsce, słynnej trzyczęściowej opowieści o rodzinach Kargulów i Pawlaków: "Sami swoi", "Nie ma mocnych" oraz "Kochaj albo rzuć". "Najważniejsza jest dla mnie pierwsza część, bo od niej wszystko się zaczęło" - mówił w wywiadach. Na zdjęciu: Władysław Hańcza i Wacław Kowalski filmie "Sami swoi" (1967)brakmateriały prasowe
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?