Piotr Adamczyk w nowej roli! Odniesie kolejny sukces?
Oprac.: Martyna Zielonka
Piotr Adamczyk to jeden z najbardziej rozchwytywanych polskich aktorów. Choć ostatnio częściej można było oglądać go w zagranicznych produkcjach, już wkrótce do kin trafi polski film, w którym Adamczyk wcielił się w rolę... naukowca! Co wiemy o nowej produkcji?
Piotr AdamczykAKPA
Piotr Adamczyk: Aktor-kameleon
Filmowe wcielenia Piotra Adamczyka bez wątpienia znane są każdemu kinomaniakowi. Komedia, romans, dramat czy film fabularny - żaden z tych gatunków nie jest obcy wybitnemu aktorowi. Największą popularność bezapelacyjnie zawdzięcza głównej roli w produkcji "Karol. Człowiek, który został papieżem", dzięki której podbił serca Polaków.
Wystąpił również w komediach, m.in. w: "Och Karol 2", "Wkręceni", czy "Nie kłam kochanie", oraz w całej serii świątecznego romansu "Listy do M". Kilka lat temu media obiegła informacja, że aktor wraz z żoną Karoliną Szymczak, przeprowadza się do Los Angeles. Jak się okazało przed Adamczykiem otworzyła się wtedy brama do międzynarodowej kariery. Od tamtej pory wystąpił w kilku zagranicznych produkcjach, a ostatnio widzowie mogli go oglądać w serialach: "Night sky" oraz "For all mankind".
Adamczyk w rozmowie z Zawieruchą opowiedział o tym, że w "Sztuce kochania" zagrał jedną z najtrudniejszych scen w swojej karierze. Chodzi o scenę pierwszego spotkania Michaliny Wisłockiej i Stanisława Wisłockiego.
"To był bardzo stresujący dzień, kiedy stałem nago przed dziewczynami, przed całą ekipą i jeszcze musiałem mówić po niemiecku, w języku, którego nie znam" - powiedział aktor.
(PAP Life)NEXT FILMYouTube
Nakręcony w 2017 roku film "Sztuka kochania" w reżyserii Marii Sadowskiej opowiada historię życia Michaliny Wisłockiej, lekarki i autorki słynnego poradnika o tym samym tytule, który zapoczątkował w Polsce rewolucję seksualną. Od kwietnia dostępny jest na platformie Netflix.
(PAP Life)Jarosław Sosiński / Watchout Productionmateriały prasowe
Piotr Adamczyk zdradził też, że początkowe ustalenia były inne - we wszystkich scenach erotycznych miał zastępować go dubler. "Tymczasem dubler poprzedniego dnia zrezygnował, bo mu dziewczyna nie pozwoliła pójść na plan" - zdradził Adamczyk. I dodał: "Zostałem postawiony przed faktem, zadzwoniono do mnie i zapytano, czy się zdecyduję. No cóż, trzeba było".
(PAP Life)Jarosław Sosiński / Watchout Productionmateriały prasowe
Adamczyk przyznawał, że jego postać może wzbudzić u widzów kontrowersje.
"O to także chodzi w naszej pracy. Zawód aktora nie dawałby mi takiej satysfakcji, gdyby polegał na przypodobaniu się widzom. O wiele ciekawsze są postaci złożone, których nie da się jednoznacznie określić. Takie, które wzbudzają kontrowersje, dają powód do dyskusji, a ich ekranowe postępowanie chętnie oceniamy, bo przez to także zastanawiamy się nad własnymi życiowymi wyborami. Stach Wisłocki to postać z pozoru sympatyczna, jednak jedynie z pozoru. Publiczność raczej go nie polubi" - przyznawał przed premierą filmu.Jarosław Sosiński / Watchout Productionmateriały prasowe
Nowa rola Piotra Adamczyka
Adamczyk nie boi się wyzwań, a teraz, po raz kolejny z impetem wkracza na wielkie ekrany polskich kin! Swoje aktorskie umiejętności zaprezentował w dreszczowcu "Wrobiony", w reżyserii Piotra Śmigasiewicza. Wcielił się tam w rolę naukowca, który wyrusza do włoskiego miasteczka, aby zebrać informacje o życiu Caravaggia, jednego z najpopularniejszych barokowych malarzy. Śmierć, pieniądze i sieć intryg w tle - "Wrobiony" spełnia wszystkie warunki, by stać się światowym hitem.