"Paradise City". Ekranowe starcie Bruce'a Willisa i Johna Travolty [zwiastun]

Oprac.: Tomasz Bielenia

John Travolta i Bruce Willis na plakacie "Paradise City"
John Travolta i Bruce Willis na plakacie "Paradise City"materiały prasowe

"Paradise City: Bruce Willis i John Travoilta znów razem na ekranie

"Pulp fiction", obok Złotej Palmy, którą dostał na festiwalu w Cannes, przeszedł do historii kina z jeszcze jednego względu. Słowo "fuck" - i jego odmiany - padają w filmie rekordowe 271 razy.
"Pulp fiction", obok Złotej Palmy, którą dostał na festiwalu w Cannes, przeszedł do historii kina z jeszcze jednego względu. Słowo "fuck" - i jego odmiany - padają w filmie rekordowe 271 razy. Collection ChristophelEast News
Kurt Cobain otrzymał ofertę wystąpienia w filmie w roli handlarza narkotyków. Miała w nim wystąpić także jego partnerka, Courtney Love. Propozycja została jednak odrzucona. Tarantino nie odmówili za to Amanda Plummer i Tim Roth, z myślą o których artysta pisał postacie Yolandy i Ringo
Kurt Cobain otrzymał ofertę wystąpienia w filmie w roli handlarza narkotyków. Miała w nim wystąpić także jego partnerka, Courtney Love. Propozycja została jednak odrzucona. Tarantino nie odmówili za to Amanda Plummer i Tim Roth, z myślą o których artysta pisał postacie Yolandy i RingoCollection ChristophelEast News
Isabella Rossellini, Meg Ryan, Daryl Hannah, Joan Cusack i Michelle Pfeiffer były przesłuchiwane do roli Mii Wallace. Tarantino chciał jednak, by zagrała ją Uma Thurman i starając się ją do tego przekonać, przeczytał jej cały scenariusz... przez telefon.
Isabella Rossellini, Meg Ryan, Daryl Hannah, Joan Cusack i Michelle Pfeiffer były przesłuchiwane do roli Mii Wallace. Tarantino chciał jednak, by zagrała ją Uma Thurman i starając się ją do tego przekonać, przeczytał jej cały scenariusz... przez telefon.Screen Prod / PhotononstopEast News
Zrealizowany za 9,5 miliona dolarów film Tarantino, przyniósł zyski ponad piętnastokrotnie większe. W samych Stanach Zjednoczonych "Pulp Fiction" zarobiło 100 milionów dolarów, co - biorąc pod uwagę stosunek wpływów do kosztów produkcji - czyni go jednym z najbardziej kasowych obrazów ostatnich trzech dekad. Wielu aktorów, którzy czytali scenariusz filmu, zwróciło uwagę na to, co dzieje się na marginesie akcji. "Zabrałem się do czytania i natychmiast, gdy skończyłem, zacząłem lekturę od początku, aby upewnić się, że czytam to, co czytam. Czytałem wiele scenariuszy, ale nigdy tak dobrego. To scenariusz aktorski. W większości scenariuszy znaleźć można piętnaście do dwudziestu minut aktorstwa i prawdziwych dialogów. W 'Pulp Fiction' scenariuszowi towarzyszy kawał prawdziwego dialogu, który wciąga bez reszty" - wyznał Samuel L. Jackson. John Travolta potwierdził słowa swojego ekranowego partnera: "To jeden z najlepszych scenariuszy, jakie w życiu czytałem".
Zrealizowany za 9,5 miliona dolarów film Tarantino, przyniósł zyski ponad piętnastokrotnie większe. W samych Stanach Zjednoczonych "Pulp Fiction" zarobiło 100 milionów dolarów, co - biorąc pod uwagę stosunek wpływów do kosztów produkcji - czyni go jednym z najbardziej kasowych obrazów ostatnich trzech dekad. Wielu aktorów, którzy czytali scenariusz filmu, zwróciło uwagę na to, co dzieje się na marginesie akcji. "Zabrałem się do czytania i natychmiast, gdy skończyłem, zacząłem lekturę od początku, aby upewnić się, że czytam to, co czytam. Czytałem wiele scenariuszy, ale nigdy tak dobrego. To scenariusz aktorski. W większości scenariuszy znaleźć można piętnaście do dwudziestu minut aktorstwa i prawdziwych dialogów. W 'Pulp Fiction' scenariuszowi towarzyszy kawał prawdziwego dialogu, który wciąga bez reszty" - wyznał Samuel L. Jackson. John Travolta potwierdził słowa swojego ekranowego partnera: "To jeden z najlepszych scenariuszy, jakie w życiu czytałem".Screen Prod / PhotononstopEast News
Najbardziej skomplikowaną dekoracją w "Pulp Fiction" był Jack Rabbit Slim's, lokal, do którego Vincent Vega zabiera Mię Wallacę podczas ich nocnej eskapady. Powstała ona w studiu w Culver City, miała powierzchnię przeszło 2300 metrów kwadratowych i utrzymana była w odtworzonym współcześnie stylu lat pięćdziesiątych, wzorowanym na pracach architekta Johna Lautnera. Scenografowie określili lokal jako "lata pięćdziesiąte na heroinie", w nawiązaniu do stanu ducha, w jakim wkracza do niego bohater grany przez Johna Travoltę. W centrum lokalu znajdował się parkiet taneczny w kształcie szybkościomierza.
Najbardziej skomplikowaną dekoracją w "Pulp Fiction" był Jack Rabbit Slim's, lokal, do którego Vincent Vega zabiera Mię Wallacę podczas ich nocnej eskapady. Powstała ona w studiu w Culver City, miała powierzchnię przeszło 2300 metrów kwadratowych i utrzymana była w odtworzonym współcześnie stylu lat pięćdziesiątych, wzorowanym na pracach architekta Johna Lautnera. Scenografowie określili lokal jako "lata pięćdziesiąte na heroinie", w nawiązaniu do stanu ducha, w jakim wkracza do niego bohater grany przez Johna Travoltę. W centrum lokalu znajdował się parkiet taneczny w kształcie szybkościomierza.Everett CollectionEast News
Rola Julesa została napisana specjalnie dla Samuela L. Jacksona, lecz na prze­słuchaniu świetnie wypadł Paul Calderón, który niemal otrzymał rolę. Gdy Jackson dowiedział się o tym, natychmiast wsiadł do samolotu i przybył na kolejny casting, aby utwierdzić twórców w tym, że to on powinien otrzymać tę rolę.
Rola Julesa została napisana specjalnie dla Samuela L. Jacksona, lecz na prze­słuchaniu świetnie wypadł Paul Calderón, który niemal otrzymał rolę. Gdy Jackson dowiedział się o tym, natychmiast wsiadł do samolotu i przybył na kolejny casting, aby utwierdzić twórców w tym, że to on powinien otrzymać tę rolę.Everett CollectionEast News
Reżyser rolę Butcha napisał z myślą o tym, aby obsadzić w niej Matta Dillona. Wytwórnia obawiała się jednak, że brak popularnych nazwisk w obsadzie (wówczas Travolta był wciąż pogrążony w kryzysie) nie rokuje dobrze dla filmu. Propozycję wcielenia się w Butcha otrzymał więc Mickey Rourke, ale odrzucił ofertę, aby móc kontynuować karierę bokserską. W końcu producent zasugerował do roli Butcha Bruce'a Willisa. "Bruce będzie zachwycony, mogąc wziąć udział w tym filmie" - przekonywali agenci aktora. Nie da się ukryć, że wybór okazał się strzałem w dziesiątkę.
Reżyser rolę Butcha napisał z myślą o tym, aby obsadzić w niej Matta Dillona. Wytwórnia obawiała się jednak, że brak popularnych nazwisk w obsadzie (wówczas Travolta był wciąż pogrążony w kryzysie) nie rokuje dobrze dla filmu. Propozycję wcielenia się w Butcha otrzymał więc Mickey Rourke, ale odrzucił ofertę, aby móc kontynuować karierę bokserską. W końcu producent zasugerował do roli Butcha Bruce'a Willisa. "Bruce będzie zachwycony, mogąc wziąć udział w tym filmie" - przekonywali agenci aktora. Nie da się ukryć, że wybór okazał się strzałem w dziesiątkę.East News
Kluczem do zrozumienia tytułu filmu, a zarazem źródła jego inspiracji, jest brukowa powieść sensacyjna lat 30. i 40. XX wieku, określana potocznie właśnie jako "pulp fiction". Utrzymane w tym stylu popularne wydawnictwa ukazywały się w tanich, masowych nakładach, na niezbyt dobrej jakości papierze, z krzykliwymi ilustracjami na okładkach. Najczęściej czerpały z literatury kryminalnej, ich bohaterami byli płatni mordercy, członkowie mafii, prywatni detektywi, skorumpowani gliniarze i uwodzicielskie femmes fatales. 

Twórczość ta była oczywiście nisko oceniania przez krytykę, ale to właśnie z jej nurtu wywodzą się tacy pisarze, jak Raymond Chandler, Dashiell Hammett czy James M. Cain, których powieści czytane są do dziś i którzy wywarli duży wpływ na powstanie fali "czarnego kina" (film noir) lat 40. i 50. Do roli Vincenta Vegi brani pod uwagę byli Michael Madsen oraz Daniel Day-Lewis. Tarantino od zawsze był jednak wielkim fanem Johna Travolty. "Jest jednym z moich ulubionych aktorów. Był wspaniały w 'Gorączce sobotniej nocy' i 'Miejskim kowboju', a szczególnie w 'Wybuchu' Briana De Palmy. Nie widziałem, aby wykorzystano go w sposób, w jaki - jak sądzę - powinien być wykorzystany, w sposób, w jaki ja bym go wykorzystał. Dałem mu scenariusz do przeczytania i zachwyciło mnie to, jak się do niego zabrał. To było wspaniałe" - wyznał.
Kluczem do zrozumienia tytułu filmu, a zarazem źródła jego inspiracji, jest brukowa powieść sensacyjna lat 30. i 40. XX wieku, określana potocznie właśnie jako "pulp fiction". Utrzymane w tym stylu popularne wydawnictwa ukazywały się w tanich, masowych nakładach, na niezbyt dobrej jakości papierze, z krzykliwymi ilustracjami na okładkach. Najczęściej czerpały z literatury kryminalnej, ich bohaterami byli płatni mordercy, członkowie mafii, prywatni detektywi, skorumpowani gliniarze i uwodzicielskie femmes fatales. Twórczość ta była oczywiście nisko oceniania przez krytykę, ale to właśnie z jej nurtu wywodzą się tacy pisarze, jak Raymond Chandler, Dashiell Hammett czy James M. Cain, których powieści czytane są do dziś i którzy wywarli duży wpływ na powstanie fali "czarnego kina" (film noir) lat 40. i 50. Do roli Vincenta Vegi brani pod uwagę byli Michael Madsen oraz Daniel Day-Lewis. Tarantino od zawsze był jednak wielkim fanem Johna Travolty. "Jest jednym z moich ulubionych aktorów. Był wspaniały w 'Gorączce sobotniej nocy' i 'Miejskim kowboju', a szczególnie w 'Wybuchu' Briana De Palmy. Nie widziałem, aby wykorzystano go w sposób, w jaki - jak sądzę - powinien być wykorzystany, w sposób, w jaki ja bym go wykorzystał. Dałem mu scenariusz do przeczytania i zachwyciło mnie to, jak się do niego zabrał. To było wspaniałe" - wyznał. Mary Evans Picture LibraryEast News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?