Reklama

Reklama

Nie tylko Najmro. Najwięksi filmowi złodzieje

Od 17 września w polskich kinach widzów czaruje Najmro w brawurowej interpretacji Dawida Ogrodnika. Nie jest to pierwszy filmowy złodziej, którego charyzma, spryt i dowcip sprawiają, że wybaczamy mu różne większe i mniejsze grzeszki. Oto lista dziesięciu najlepszych kinowych włamywaczy.

Zdzisław "Najmro" Najmrodzki (Dawid Ogrodnik) - "Najmro: Kocha, kradnie, szanuje"

W przygodach Najmro, który wraz ze swoją ekipą napadał na Pewexy, handlował kradzionymi polonezami i 29 razy wymykał się organom ścigania, schyłkowy PRL jawi się jako kolorowy przystanek przed trudnymi latami dziewięćdziesiątymi. Najmrodzki daje Polakom namiastkę Zachodu, a sam zachwyca swoim stylem - najlepszymi garniturami, drogimi zegarkami, stylowymi okularami przeciwsłonecznymi i nienagannie przystrzyżonym wąsem. Tylko przy najważniejszych kobietach swojego życia czuje się nieco zagubiony. Za to w więzieniu okazuje się gejzerem kreatywności, a jego kolejne ucieczki staną się nieodzowną częścią jego legendy.

Reklama

Neil McCauley (Robert De Niro) - "Gorączka"

"Nigdy nie przywiązuj się do niczego, czego nie byłbyś gotów zostawić w ciągu 30 sekund" - usłyszał kiedyś włamywacz Neal McCauley. Od tego czasu stosował się do tej mądrości. Profesjonalista w każdym calu, oszczędny w gestach i słowach, zawsze napada ze sprawdzoną grupą ludzi, a skok ma zaplanowany w najdrobniejszym detalu. Unika niepotrzebnego rozlewu krwi, jednak gdy ktoś nadepnie mu na odcisk, staje się bezwzględny. Przekonuje się o tym nieuczciwy biznesmen, który próbuje pozbyć się ekipy McCauleya. "Co robisz?" - pyta przestępcę. "Co robię? Gadam do głuchego telefonu. [...] Bo na drugim końcu linii jest trup" - słyszy w odpowiedzi. Włamywacz, jak zawsze, dotrzymuje danego słowa.

Takie życie oznacza również szereg wyrzeczeń. McCauley jest samotnikiem, niedopuszczającym do siebie nikogo. Niemniej przypadkowo spotkana kobieta sprawia, że przez moment jest gotów zrezygnować dla niej ze swoich zasad. Niestety, nie udaje mu się to za sprawą nadpobudliwego, ścigającego go detektywa Vincenta Hanny (Al Pacino). Ich ostateczne spotkanie na lotnisku przeszło do historii kina, a wracając do filmu Michaela Manna, za każdym razem mam nadzieję, że ten jeden raz skończy się on inaczej.

Henryk Kwinto (Jan Machulski), "Vabank"

Kwinto, główny bohater debiutu reżyserskiego Juliusza Machulskiego "Vabank", jak wielu innych, po wyjściu z więzienia nie ma zamiaru na powrót do złodziejskiego fachu. Niestety, zmuszą go do tego dramatyczne okoliczności. Gdy okaże się, że jego dawny kompan zginął z rozkazów właściciela banku Kramera, Kwinto postanowi pomścić przyjaciela.

Rola Henryka Kwinty, muzyka i kasiarza, okazała się najpopularniejszą z bogatej filmografii Jana Machulskiego. Aktor przyznawał, że dopiero po debiucie reżyserskim swojego syna zaczął być utożsamiany z konkretną postacią. Machulski wcielił się w Kwintę jeszcze jeden raz, w kontynuacji zatytułowanej "Vabank II czyli riposta".

Danny Ocean (George Clooney) - "Ocean's Eleven: Ryzykowna gra"

Ekipą, w której skład wchodzą Brad Pitt, Matt Damon, Casey Affleck i Don Chealde, mógł kierować tylko George Clooney. Jego Danny Ocean to charyzmatyczny złodziej, który zaraz po wyjściu z więzienia zaczyna planować kolejny skok. W tym celu werbuje tytułową jedenastkę. Ich celem ma paść dzienny utarg z trzech kasyn, których właścicielem jest Terry Benedict - nieprzypadkowo także obecny partner byłej żony Danny'ego.

Ocean i jego kompani powracali jeszcze dwa razy i zawsze uwodzili pomysłowością oraz humorem. Niestraszne im żadne niebezpieczeństwa i przeszkody, a plany może pokrzyżować tylko niespodziewane pojawienie się... Bruce'a Willisa.

Cuma (Robert Więckiewicz) - "Vinci"

Po dwudziestu latach od zakończenia przygód Kwinty i Duńczyka Juliusz Machulski zrealizował kolejny film o napadzie. Jego ojciec pojawił się na drugim planie jako doświadczony fałszerz, natomiast na pierwszy wybił się Robert Więckiewicz (ten sam, który teraz ściga Najmro jako Barski!) w roli Cumy - sympatycznego złodzieja z zasadami. Jego także poznajemy, gdy wychodzi na przepustkę z więzienia.

Przerwa w wyroku nie jest przypadkowa. Paser Gruby chce, by Cuma ukradł dla niego "Damę z gronostajem". Chcąc nie chcąc, złodziej przystępuje do planowania skoku. Będą duplikaty obrazu, wybuchy i zabawa w berka z policją. Swoją rolę odegrają także piłkarze Churcilawa i Beckenbauer - kto zna film, ten wie jaką.

Scott Lang (Paul Rudd) - "Ant-Man"

Scott Lang jest najpoczciwszym facetem na świecie, który za wszelką cenę chcę spędzić jak najwięcej czasu ze swoją córką, Cassie. Los chce jednak, że to w jego ręce trafia kostium Ant-Mana, pozwalający mu zmniejszać lub zwiększać rozmiary swojego ciała, przy jednoczesnym zwiększeniu siły fizycznej. Rzecz w tym, że Scott, chociaż jest technicznym geniuszem, nie należy do najlepiej zorganizowanych i najzręczniejszych osób. Nic to, trzeba robić dobrą minę do złej gry i iść ratować świat.

"Ant-Man" to kino superbohaterskie w przebraniu filmu o skoku, a tytułowy heros z czasem okazuje się godnym kompanem Kapitana Ameryki. Zresztą jak pokazuje "Avengers: Koniec gry", gdyby nie Scott, nigdy nie udałoby się przywrócić do życia połowy wszechświata zabitej przez Thanosa.

Profesor (Gustaw Holoubek) - "Gangsterzy i filantropi"

W debiucie fabularnym Jerzego Hoffmana i Edwarda Skórzewskiego w milicyjnym transporcie do sądu spotykają się oskarżeni w dwóch sprawach. Jednym z nich jest grany przez Gustawa Holoubka Profesor, szef szajki złodziei, który obmyślił, wydawałoby się, bezbłędny plan napadu na furgonetkę przewożącą pieniądze.

Akcja była wielokrotnie ćwiczona, a każdy z członków gangu miał przygotowane alibi. Przestępcy przewidzieli, wydawałoby się, każdą ewentualność. Niestety, jak to bywa z genialnymi planami - i tym razem coś poszło nie tak. Mimo niepowodzenia herszt bandy wciąż imponował eleganckim ubiorem i nienagannymi manierami.

Johnny Hooker i Henry Gondorff (Robert Redford i Paul Newman) - "Żądło"

Dwójka bohaterów oscarowego "Żądła" to Henry, doświadczony i ukrywający się przed organami ścigania kasiarz, oraz Johnny, młody naciągacz, który zadarł z niewłaściwym gościem, co kosztowało życie jego przyjaciela. Jeden szykuje skok dla adrenaliny i rozrywki, drugi pała żądzą zemsty.

"On nie jest taki mocny, jak mu się wydaje" - mówi o swoim przeciwniku Johnny. "My też nie" - gasi jego entuzjazm Henry. Ich plan jest niezwykle skomplikowany, ale dzięki zapałowi Johnny'ego i sprytowi Henry’ego odnosi sukces, zapisując ich w historii kina, a twórcom "Żądła" zapewniając aż siedem Oscarów.

Jajo (Jan Urbański) - "To ja, złodziej"

Szesnastoletni Piotrek, nazywany także "Jajem", dorabia w warsztacie samochodowym, a wieczorami kradnie samochodowe radia. Jego największym marzeniem jest dołączenie do gangu złodziei pod wodzą Maksa. Gdy dowiaduje się, że przestępcy są zainteresowani jaguarem znanego kompozytora, korzystając z okazji, sam kradnie samochód, chcąc zdobyć ich szacunek. Nie zdaje sobie sprawy, w jak wielkie kłopoty tym samym się wpakuje oraz jak bardzo zawróci mu w głowie córka okradzionego. W finale Jajo nie znajdzie ani uznania u przestępców, ani miłości. Nieważne. Czasem największym triumfem jest podwiezienie babci do kościoła.

Sonny (Al Pacino) - "Pieskie popołudnie"

Nie ma chyba bardziej pechowego złodzieja od Sonny'ego z filmu "Pieskie popołudnie". Gdy razem z niezbyt lotnymi kompanami dokonuje napadu na bank, zaraz porzuca go spanikowany kierowca. Chwilę później okazuje się, że dosłownie przed momentem transport zabrał niemal całą gotówkę, zostawiając w placówce jedynie 1100 dolarów. A to dopiero początek kłopotów Sonny'ego, w którego brawurowo wcielił się Al Pacino.

"Pieskie popołudnie" okazało się jednym z przebojów 1975 roku, a wznoszony przez głównego bohatera okrzyk "Attica! Attica!" przeszedł do historii kina. Film otrzymał sześć nominacji do Oscara, w tym jedną za rolę Pacino. Ostatecznie nagrodzono jedynie za scenariusz oryginalny.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje