"Nie czas umierać", czyli najnowsza część przygód Jamesa Bonda, zarobiła 558,2 miliona dolarów z wyłączeniem Ameryki Północnej. Tym samym padł rekord hollywoodzkiego filmu w trakcie pandemii COVID-19. Najnowsza odsłona przygód Bonda wyprzedziła w tym zestawieniu dotychczasowego lidera, film "Szybcy i wściekli 9", który na światowych rynkach zarobił 549 miliony dolarów.
Kadr z filmu "Nie czas umierać" CAP/RFS/Capital Pictures/East NewsEast News
Film "Nie czas umierać" ustanowił też kilka innych rekordów. To m.in. najbardziej kasowy film wszech czasów studia Universal w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii i Szwajcarii. Na prawie dwudziestu krajowych rynkach poradził sobie lepiej niż dotychczasowy rekordzista serii, film "Skyfall". W Wielkiej Brytanii "Nie czas umierać" awansował na piąte miejsce najbardziej kasowych filmów wszech czasów, wyprzedzając film "Avengers: Koniec gry".
"Nie czas umierać" to 25. film z cyklu o Jamesie Bondzie oraz piąta i ostatnia część cyklu z Danielem Craigiem w roli agenta 007. Premiera produkcji wyreżyserowanej przez Cary’ego Joji Fukunagę była wielokrotnie przekładana z powodu pandemii COVID-19. Wysokie koszty produkcji sprawiły, że - aby zapewnić filmowi spodziewany zysk - nie został on przeniesiony z premierą na serwisy streamingowe.
"Nie czas umierać" najbardziej kasowym hollywoodzkim filmem pandemii?
W ubiegły weekend film trafił na ostatni ważny rynek kinowy - do Australii, gdzie zarobił ponad 8 milionów dolarów. To bezapelacyjnie najlepszy wynik kasowy pandemii w tym kraju.
Po przekroczeniu 150 milionów dolarów zysku na rynku północnoamerykańskim, na koncie filmu Fukunagi jest aktualnie niecałe 710 milionów dolarów. Wydaje się pewnym, że w przyszłym tygodniu "Nie czas umierać" zostanie najbardziej kasowym hollywoodzkim filmem pandemii na całym świecie. Póki co w tym zestawieniu prowadzi film "Szybcy i wściekli 9" z 721 milionami dolarów na koncie.
Reżyser Cary Fukunaga zapewnia, że nakręcenie filmu o Bondzie wcale nie jest tak łatwe, jak niektórym mogłoby się to wydawać. "Wszyscy myślą, że kręcenie takich widowisk filmowych idzie jak od linijki. Wciskasz odpowiednie guziki i już widzowie biegną do kin. W rzeczywistości, jeśli chcesz nakręcić dobry film, musisz potraktować to na serio. Musisz włożyć w niego dużo samego siebie. Potrzeba dużo uzdolnionych ludzi, żeby stworzyć takie filmy. Podobnie jest z tworzeniem postaci, które zostaną w świadomości widza na dłużej" - powiedział reżyser.Dave M. BenettGetty Images
Na premierze filmu nie mogło zabraknąć autorów tytułowej piosenki „No Time To Die” Billie Eilish i Finneasa O’Connella.Dave M. BenettGetty Images
Ana de Armas zagra Palomę. Aktorka twierdzi, że poza fizyczną atrakcyjnością cechuje ją także nieprzeciętna inteligencja. "Pomaga Bondowi z sprawach, których nie byłby w stanie załatwić samodzielnie" - mówi de Arnas.David M. BenettGetty Images
W filmie "Nie czas umierać" nowa aktorka serii -Lashana Lynch (L) - wcieli się w brytyjską agentkę Nomi, która na początku filmu przejmie od Bonda jego ikoniczną sygnaturę 007. Przypomnijmy, że bohater Daniela Craiga odszedł w końcówce poprzedniego filmu "Spectre" na zawodową emeryturę. Na ekranie ponownie zobaczymy francuską aktorkę Leę Seydoux (P)David M. BenettGetty Images
Scenarzystką "Nie czas umierać" jest Phoebe Waller-Bridge ("Współczesna dziewczyna"). "Zaproponowała nam interesujący punkt widzenia na kilka z filmowych postaci. Niesprawiedliwym byłoby myślenie o niej, że zajmowała się pisaniem jedynie kobiecych postaci. Wniosła dużo dobrego do całej fabuły filmu" - mówi o Phoebe Waller-Bridge producent filmu "Nie czas umierać", Michael G. Wilson w rozmowie z BBC Radio 4.David M. BenettGetty Images
Naomie Harris została dziewczyną Bonda dzięki roli w filmie "Skyfall" (2012). Aktorkę zobaczyliśmy także w kolejnym Bondzie - "Spectre". Jej bohaterka - Moneypenny - wspiera sekretnie Bonda, pracując w centrali. A ten nabiera do niej coraz większego zaufania. "Ich relacja staje się coraz bliższa. Naprawdę zaczynają sobie ufać" – mówiła aktorka.David M. BenettGetty Images
W postać tajemniczego wroga Bonda, Safina, wcieli się Rami Malek. Zdaniem reżysera filmu "Nie czas umierać", Safin to najpotężniejszy i najgroźniejszy przeciwnik, z jakim dotąd mierzył się James Bond.David M. BenettGetty Images
Wokół postaci Jamesa Bonda i wyczekiwanego przez fanów filmu „Nie czas umierać” wiele się w ostatnich dniach dzieje. Fragment emocjonalnej wypowiedzi Daniela Craiga, który na spotkaniu z ekipą po ostatnim dniu zdjęć wyznał, że uwielbia każdą sekundę z pięciu Bondowskich filmów, w których wziął udział, stał się w sieci viralem.David M. BenettGetty Images
Bezapelacyjnym liderem światowego box-office’u jest jednak film nakręcony z dala od Hollywood. To chińskie widowisko wojenne "Bitwa nad jeziorem Changjin", które zarobiło w tym kraju już 882 miliony dolarów.
"Nie czas umierać" [trailer]materiały dystrybutora