Maya Hawke: Córka Umy Thurman i Ethana Hawke'a podbija Hollywood
Maya Hawke jest córką hollywoodzkich gwiazd Umy Thurman i Ethana Hawke'a i przebojem wkracza do świata kina. Najnowszy film z jej udziałem, "Król Internetu", trafi 4 lutego na ekrany polskich kin.
Taki początek kariery można sobie tylko wymarzyć. Maya Hawke zagrała w ekranizacji BBC głośnej powieści "Małe kobietki", potem wystąpiła w serialowym przeboju Netflixa "Stranger Things", a następnie w najnowszym filmie Quentina Tarantino, "Pewnego razu... w Hollywood". Teraz Mayę Hawke będzie można zobaczyć w filmie "Król Internetu".
Maya Hawke urodziła się 8 lipca 1998 roku jako córka gwiazdorskiej pary - Umy Thurman i Ethana Hawke’a. Sławni rodzice byli początkowo sceptycznie nastawieni do tego, by poszła w ich ślady.
Maya najpierw próbowała swoich sił w modelingu. Jednak to aktorstwo zwyciężyło - córka gwiazd zaliczyła debiut na małym ekranie w 2017 roku, wcielając się w Jo March w telewizyjnej adaptacji powieści "Małe kobietki". W ostatnim hicie Quentina Tarantino, "Pewnego razu... w Hollywood", Maya zagrała niewielką, ale zapadającą w pamięć rolę - była jedną z wyznawczyń sekty Mansona.
Szeroka publiczność doceniła ją w bijącym rekordy popularności przeboju Netfliksa - "Stranger Things", gdzie aktorka wcieliła się w Robin w 3 sezonie serialu. Kilka miesięcy temu Tarantino rozgrzał wyobraźnię fanów zapowiadając, że jeśli kiedykolwiek miałby realizować następną część "Kill Billa", z pewnością w głównej roli obsadziłby właśnie Mayę.
Aktorstwo to nie jedyna pasja dziewczyny - tworzy też muzykę i występuje wraz ze swoim zespołem.
W ostatnim czasie mogliśmy ją oglądać m.in. w miniserialu historycznym "The Good Lord Bird", debiucie fabularnym Gii Coppolii "Mainstream" oraz horrorze "Ulica Strachu", który latem zadebiutował na Netfliksie. Już wkrótce zobaczymy ją w czwartym sezonie "Stranger Things", którego premiera zaplanowana jest na przyszły rok.
W "Królu Internetu" Maya Hawke wciela się w postać Frankie - kelnerki, która marzy o karierze reżyserskiej i realizatorskiej. Przypadkowe poznanie charyzmatycznego chłopaka sprawia, że dziewczyna wpada na pomysł, by uczynić z niego influencera.
Film, który ma być satyrą na powszechne uzależnienie od smartfonów i sieci, ma szczególnie ważne przesłanie dla młodego pokolenia, które reprezentuje też aktorka.
"Byłoby hipokryzją z mojej strony, gdybym osądzała ludzi za nadużywanie komórki, ponieważ kocham swój telefon. Uwielbiam to, że mogę wyjść na spacer, założyć słuchawki, posłuchać Phoebe Bridgers, dać ponieść się melancholii i nawet popłakać. Dla kogoś, kto cały czas podróżuje i nienawidzi samotności, ta łączność ze światem jest niesamowita. Cały czas korzystam z telefonu, ale jestem pewna, że w pewnym sensie oddziela mnie on od prawdziwych relacji i od interakcji w prawdziwym świecie. Mojemu pokoleniu trudno jest żyć bez smartfona i sami do końca nie wiemy, co przez to tracimy" - mówi aktorka.
W filmie występują ponadto: Andrew Garfield, Jason Schwartzman i Nat Wolff. "Król Internetu" na ekranach polskich kin już 4 lutego.
Zobacz również:
"Obiecująca. Młoda. Kobieta.": Najważniejszy film ery #metoo
Nie żyje Barbara Krafftówna. Co z pogrzebem?
Alicja Bachleda-Curuś: Dlaczego jako nastolatka uciekła z Polski? [wywiad]
"Spider-Man: Bez drogi do domu" znów najlepszy w USA
Więcej newsów o filmach, gwiazdach i programach telewizyjnych, ekskluzywne wywiady i kulisy najgorętszych premier znajdziecie na naszym Facebooku Interia Film.